Najważniejsze »

Dr Tomasz Soliński drugim zastępcą Prezydenta Krosna

16/05/2012 – 09:50 | 9 komentarzy

Tomasz Soliński jest doktorem nauk ekonomicznych ma 36 lat, jest żonaty, ma jednego syna. Na stanowisku prezydenta ma zająć się m.in. sprawami zwiazanymi z pozyskiwaniem środków zewnętrznych, infrastrukturą drogową i budową strefy ekonomicznej. Do jego obowiązków będzie należeć również promocja …

Czytaj całość »
Policyjne

Krośnieńskie informacje policyjne oraz najważniejsze informacje wojewódzkie.

Sport

Informacje sportowe, zapowiedzi, programy imprez sportowych, relacje ze spotkań.

Salon Oświeconych

Spotkania z ciekawymi osobistościami z kręgu polityki, sztuki i muzyki.

Wideo

Wszystkie materiały w których użyto nagrań wideo. Relacje oraz wywiady.

Komunikaty

Komunikaty urzędów, instytucji, firm i organizacji.

Strona główna » Wspomnienia

Wszyscy mamy szklane korzenie…

Opublikowane przez w dniu 23/09/2008 – 14:14Jeden komentarz

W ramach spotkań organizowanych podczas Europejskich Dni Kultury oraz przy okazji wystawy Mistrzowie szklanego rzemiosła, 11 września w Piwnicy PodCieniami, odbyło się spotkanie okolicznościowe byłych pracowników huty szkła, Ich dzieci, wnuków i prawnuków. Wzruszające wspomnienia, niejednokrotnie po raz pierwszy wypowiadane, radość ze wspólnego spotkania po wielu latach a także nostalgia, za czasem kiedy krośnieńskie szkło zdobiło pałace władców, dygnitarzy, przywódców państw na całym świecie ale obecne było w prawie każdym krośnieńskim domu. Opowieści ludzi, którzy do Krosna przybywali z całego niemal świata, tworzą niezwykłą historię szklanego zagłębia. Wielu z uczestników spotkania powiedziało by zapewne „historię, która się już nie powtórzy…”
Przeczytajmy kilka wspomnień, które przypomną wielu czytelnikom czym była ongiś „szklana kultura” i ludzie ją tworzący a dla wielu mogą stać się okazją znakomitej lekcji historii naszego miasta. Przecież wszyscy mamy szklane korzenie…

Dyrektor Muzeum Rzemiosła Ewa Mańkowska- Ogromnie się cieszę, że spotkanie mogło się odbyć w tak znakomitym gronie. Warto mówić o tym, co dały temu miastu huty szkła. Jest to dziedzictwo nie do przecenienie w tej chwili. Nasze szklane spotkanie, to część obchodów 85 rocznicy powstania w Krośnie przemysłu szklarskiego, 50 rocznicy powstania Krośnieńskich Hut Szkła a także jest elementem obchodów Europejskich Dni Dziedzictwa Kulturowego, które w tym roku odbywają się pod hasłem „Od ojcowizny, do ojczyzny”. Krośnieńska Huta, niewątpliwie na stałe wpisała się w krajobraz kultury ogólnopolskiej. Hutnicy przybywali do Krosna z różnych rejonów Europy. Pracowali tutaj Polacy, Niemcy, Ukraińcy, Rumuni, Słowacy i wiele innych narodowości, które wzbogacały kulturę naszego miasta. Huta nie tylko dawała pracę ludziom ale też była była miejscem, gdzie narodziło się wiele talentów artystycznych. Warto więc, aby wszyscy wiedzieli, że Krosno związane ze szkłem, jest tym, o czym ani nasze ani też przyszłe pokolenia nie mogą nigdy zapomnieć.

Marian Polański- Huta to było miejsce, w którym się wychowałem. Wszyscy mieszkańcy tego osiedla, byli bardzo ze sobą zżyci i zawsze sobie pomagali. Hutnicy wielokrotnie zaświadczali o swoim przywiązaniu do miejsca pracy. W 1944 roku, kiedy wyzwalano Krosno, Niemcy uciekając podpalili hutę. Pracownicy szybko pobiegli ratować zakład aby nie spłonął. Natomiast w roku 1945, przystąpili do odbudowy huty własnymi rękami. W tym samym czasie m. in. TeofilPakiet, Antoni Walczak, Władysław Świderski i Antoni Polański założyli Klub Sportowy Unia Krosno. Następnie z inicjatywy niedawno zmarłego Edwarda Knolla, powstaje klub siatkarski, którego pierwszym prezesem był Wacław Brymerski. Przy hucie powstaje tez teatr, w którym występują pracownicy. Dekoracje sporządzał Roman Julian, będący jednocześnie artystą malarzem, muzykiem i pierwszym kierownikiem malarni na hucie. Funkcjonowało też wiele zespołów muzycznych. Jednym słowem, huta nr 1 była miejscem, które rozsławiło Krosno na cały świat.

Józef Werstler – Jestem szczęśliwy, że mogłem się spotkać z moimi przyjaciółmi. Pamiętam świetnie czasy świetności szklanych zakładów krośnieńskich, kiedy to kwitła działalność huty technicznej, gospodarczych, na włóknie szklanym itd. W późniejszym okresie, wówczas nie byłem już dyrektorem, huta krośnieńska zatrudniała 6600 pracowników. Polskie szkło było rozchwytywane na całym świecie. Swego czasu ONZ zamówiła 500 kompletów kieliszków wszystkich gatunków, z emblematem orzełka i platynowym paskiem. Na wystawie w Nowym Yorku królowa Anglii, zażyczyła sobie kieliszki z godłem Wielkiej Brytanii. Dla mnie ogromną satysfakcja i radością był również fakt, że Krośnieńskie Huty Szkła były największą w całej Polsce kuźnią wykwalifikowanych kadr dyrektorskich. Nie można zapomnieć, iż na sto siedem wszelkich hut szkła w Zjednoczeniu Przemysłu Szklarskiego, Krosno posiadało w swoich szeregach połowę ówczesnej kadry inżynierów. W tym pięknym mieście powstało tez Technikum Szklarskie, gdzie kształcili się przyszli hutnicy. Te sukcesy były owocem żmudnej pracy wielu ludzi. Nie możemy zapomnieć o tym wszystkim.

Stanisław Wyżykowski- W 1965 roku, dzięki Stanisławowi Inglotowi, znalazłem się w Krośnieńskiej Hucie. Wtedy to powstał nasz zespół, który potem przyjął nazwę „Stachy” i gdziekolwiek byliśmy, wszyscy się pytali skąd jesteśmy. Wielkie było zdziwienie, gdy odpowiadaliśmy, że jesteśmy kapelą z Krosna, działającą przy Hucie Szkła. Nikt nie mógł uwierzyć, iż jest tutaj wielki kombinat, gdzie pracuje tak wielu ludzi. Jednak ludziom do szczęścia potrzebna jest nie tylko praca. Dzisiaj ludzie pracując w hucie nie mają okazji do wspólnej zabawy, nie ma tej integracji i uśmiechu jaki był kiedyś. Wiemy dobrze o tym, że człowiek poza pracą potrzebuje też rozrywki. Wtedy była wspaniała atmosfera i relacje między pracownikami a dyrekcją. W święta, organizowano festyny, wycieczki a dzisiaj co mamy? Ja dzisiaj nie słyszę aby działo się coś takiego. Wtedy była to po prostu rodzinna atmosfera…

Stanisław Inglot- W 1963 roku w Krośnieńskich Hutach Szkła rozpocząłem działalność kulturalną. Był taki okres, że w naszych zakładach szklarskich był czas na pracę i zabawę. Ludzi to cieszyło. Ja przepracowałem jako dyrektor Zakładowego Domu Kultury 37 lat. Zostawiłem w hucie swoje młode życie ale nigdy tego nie żałowałem. W „Szklanej grocie” w pałacu kaczkowskich, który jest obecnie w rozsypce, znajdowała się moja siedziba główna a w Polance była druga. Nazywano mnie wtedy czwartym dyrektorem i panem na dwóch pałacach. Przy Krośnieńskiej Hucie działały zespoły zawodowe ale były też zespoły dziecięce i młodzieżowe. Swoją działalność artystyczną rozpoczynali tutaj Adam Munzberger, Lola Szafran, Antoni Kopff i wiele innych talentów. W pałacu na hucie odbywały się też liczne kursy haftu, rytmiki dla dzieci, ogniska muzyczne. Funkcjonowali tutaj wspaniali kierownicy zespołów muzycznych, tacy jak Marek Krukierek czy Jan Lusznia. Był zespół dziecięcy pieśni i tańca „Kryształki”. Dzięki temu wszystkiemu rozsławialiśmy wyroby hutnicze na całym świecie.

Adam Munzberger- Moja rodzina z Krośnieńską Hutą Szkła jest związana od trzech pokoleń. Dziadek Ryszard w latach trzydziestych przyjechał do Krosna wraz ze swoimi synami, m. in. moim ojcem Bronisławem, który był znakomitym hutnikiem i podczas Mistrzostw Polski w Hutnictwie zdobył tytuł mistrza. Zawsze powtarzał, że on rozsławia hutę poprzez szkło a ja poprzez muzykę. Od przeszło 20 lat, wraz z małżonka prowadzimy szkołę muzyczną, której początki były u Stasia Inglota w Zakładowym Domu Kultury. Pani Beata Banaś, która kiedyś tamże śpiewała, napisała pracę magisterska o artystycznej działalności przy Krośnieńskich Hutach Szkła. Pewnego razu Pan Stanisław Inglot przyszedł do mnie z informacją, iż dyrekcja huty życzy sobie aby przy zakładzie powstał BigBand. Miała to być orkiestra reprezentacyjna. Do zespołu zaprosiłem kolegów, znakomitych muzyków m. in. Marka Krukierka, Jasia Paczosę, Maćka Komusińskiego. Jan Lusznia, znakomity poeta krośnieński pisał teksty a ja komponowałem muzykę. Potem nasz zespół grywał w Polsce i za granicą. Z nami rozpoczynała karierę słynna jazzowa śpiewaczka Lola Szafran. Powiem jeszcze tak, niech życie niesie moc uciech tym, którzy muzykowali w hucie. Poza wspaniałymi wspomnieniami mamy też wszyscy powód do dumy. Nie było by tego wszystkiego gdyby nie działalność Krośnieńskich Hut Szkła.

Oprac. Przemek Polański

foto: Muzeum Rzemiosła, Łukasz Zajdel

Jeden komentarz »

  • Hanka pisze:

    Nikt juz nie wspomina o hucie, a przecież tam kiedyś kwitło życie,kultura i nasze szkło.Co się z tym wszystkim porobiło?!Brawa dla redakcji za przypomnienie tego wspaniałego kiedys miejsca

Dodaj komentarz!

Dodaj swój komentarz, lub trackback ze swojej strony. Możesz również subskrybować komentarze przez RSS.

Pamiętaj! Myśl co piszesz. Nie jesteś. Nie spamuj.

Pamiętaj! Myśl co piszesz. Nie jesteś anonimowy.

Nie masz swojego avatara?. Aby uzyskać własny globalnie uznawany avatar, zarejestruj się Tutaj.