Wspomnijcie mnie czasem pięknie
Wystawę Wspomnijcie mnie czasem pięknie, zorganizowaną w 55. rocznicę śmierci Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, można obejrzeć w grudniu w Wypożyczalni KBP przy ul. Wojska Polskiego 41.
K. I. Gałczyński zaczął pisać wiersze już jako 15-letni chłopiec, ale prawdziwy debiut literacki nastąpił w 1923 roku – na łamach Twórczości Młodej Polski ukazał się jego wiersz Wiatr w zaułku. Gałczyński należał do grupy poetyckiej Kwadryga, współpracował z tygodnikiem satyrycznym Cyrulik Warszawski. Na początku lat 30-tych przebywał w Berlinie jako referent kulturalny konsulatu polskiego. Wiele podróżował po Niemczech i krajach sąsiednich. W 1934 r. osiadł w Wilnie, pisując do miejscowej prasy i radia. Po dwóch latach otrzymał propozycję współpracy z tygodnikiem Prosto z mostu, więc przeniósł się do Warszawy i osiadł w Aninie. Zmobilizowany w sierpniu 1939 r., dostał się do niewoli, wojnę spędził w niemieckich obozach jenieckich, głównie w Altengrabow. Po wyzwoleniu krótko przebywał na Zachodzie. Wróciwszy do kraju nawiązał współpracę z tygodnikiem Przekrój, Tygodnikiem Powszechnym, Odrodzeniem, Szpilkami oraz z krakowskim kabaretem Siedem Kotów. Zmarł w grudniu 1953 r. Pochowany został na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.
Gałczyński stworzył indywidualny wzór liryki oraz typ poety-cygana tylko dla niej charakterystyczny. Swobodnie operował rozmaitymi konwencjami, przechodząc od liryki prostych wzruszeń i nastrojów, do groteski, drwiny i absurdalnego żartu, od rodzajowego realizmu do baśniowej fantastyki.
Wystawa została przygotowana ze zbiorów własnych Biblioteki. Do jej obejrzenia serdecznie wszystkich zapraszamy. Prezentowane są na niej ciekawe wspomnienia żony poety Natalii Awałow, która była liryczną bohaterką większości jego erotyków, oraz pięknie opracowana publikacja Gałczyński autorstwa córki poety, Kiry Gałczyńskiej.
Małgorzata Patla


















