Najważniejsze »

Dr Tomasz Soliński drugim zastępcą Prezydenta Krosna

16/05/2012 – 09:50 | 9 komentarzy

Tomasz Soliński jest doktorem nauk ekonomicznych ma 36 lat, jest żonaty, ma jednego syna. Na stanowisku prezydenta ma zająć się m.in. sprawami zwiazanymi z pozyskiwaniem środków zewnętrznych, infrastrukturą drogową i budową strefy ekonomicznej. Do jego obowiązków będzie należeć również promocja …

Czytaj całość »
Policyjne

Krośnieńskie informacje policyjne oraz najważniejsze informacje wojewódzkie.

Sport

Informacje sportowe, zapowiedzi, programy imprez sportowych, relacje ze spotkań.

Salon Oświeconych

Spotkania z ciekawymi osobistościami z kręgu polityki, sztuki i muzyki.

Wideo

Wszystkie materiały w których użyto nagrań wideo. Relacje oraz wywiady.

Komunikaty

Komunikaty urzędów, instytucji, firm i organizacji.

Strona główna » Wydarzenia

Opychajcie się póki możecie…

Opublikowane przez w dniu 19/02/2009 – 08:0212 komentarzy

Na pewno zwróciliście uwagę na fakt, że nigdy przeciętnemu śmiertelnikowi zwykły pączek nie smakuje tak, jak właśnie w tłusty czwartek. Nawet jeżeli należycie do wielce znamienitej loży „wielbicieli pączków”, to nawet w ciągu całego roku, nie zjecie ich tyle, ile potraficie skonsumować ich w ten dzień. Nadziewane powidłami, konfiturą różaną, owocami, budyniem a niekiedy i serem, zwykle posypywane cukrem pudrem, okrąglutkie pączusie, są smakołykiem nie do pogardzenia. I niech się puszyści nie obrażają, kiedy pączki zajadają. Słodkości takowych, w ten dzień nikt sobie odmawiać nie powinien.

dsc_0064Ponieważ w cukierni obnoszącej się mianem najlepszej w Krośnie pani kierowniczka jest opryskliwa

i żeby zrobić zdjęcie pączków potrzebna jest zgoda prezesa.

Informujemy naszych czytelników, że przepyszne świeże, tradycyjne pączki i przemiła obsługa

jest w cukierni Pana Deptucha.

Tłusty czwartek w kulturze chrześcijańskiej oznacza ostatni czwartek przed Wielkim Postem. Wówczas dozwolone jest objadanie się, czyli mówiąc bez ogródek- obżarstwo.  Tradycyjnie w ten dzień, gospodynie i  cukiernie serwują nam smażone na kolorek ciemno- złoty i smażone na tłuszczu, smalcu lub oleju pączki lub faworki.

Pulchniutkie, drożdżowe z mąki pszennej pączusie, przybyły podobno na ziemie nadwiślańskie za sprawą Francuzów w czasach kiedy rządy swoje sprawował August III Mocny. Nie dziwny to fakt, wszak słynne wówczas było powiedzenie:”Zjeść jak u króla”, co nie oznaczało nic innego, jak  najeść się do syta a potem…dobrze się napić. Jędrzej Kitowicz, autor słynnego „Opisu obyczajów…” , w taki sposób wychwalał ówczesne pączki:”…dziś pączek jest tak pulchny, tak lekki, że ścisnąwszy go w ręku znowu się rozciąga i pęcznieje do swojej objętości, a wiatr zdmuchnąłby go z półmiska”. W Niemczech na pączki mówi się Pfannkuchen. Niemniej w tym przypadku może to oznaczać zarówno pączek jak i naleśnik. Na Śląsku funkcjonuje nazwa kreple. Rosjanie zajadają się ponczikami, a w Izraelu są to panczkys, które sprowadzili tamże polscy Żydzi. Amerykańskie doughnuts, świetnie są znane za sprawą filmowych produkcji, gdzie dzielni stróże prawa w obławie na złych bandytów, zajadają się słynnymi pączkami w kształcie pierścienia z dziurką w środku. W żadnym kraju pączek nie jest jednak tak lubiany jak w Polsce. Podobno przeciętny Polak w tłusty czwartek wcina trzy pączki, co po zaokrągleniu, daje nam liczbę 100 mln. skonsumowanych, pulchniutkich smakołyków.

Faworki(chrusty),  posypane cukrem ciasta w kształcie kokardki, są z pewnością znane wszystkim smakoszom.  Smażone we wrzącym oleju, rumienią się niczym panna młoda podczas nocy poślubnej. Każdy kucharz powinien jednak pamiętać, że faworki muszą być delikatne i chrupiące.

dsc_0055W cukierni Pana Deptucha dowiedzieliśmy się że pączki robione są na bieżąco tuż za ścianą sali sprzedaży

Serdecznie polecamy zawsze świeże pączki w pięciu rodzajach oraz wyśmienite faworki.

Tłusty czwartek, czas kiedy umiar w zapomnienie odchodzi a pasa wstyd popuszczać, niech będzie dla Was zapowiedzią i szczęśliwą wróżbą na cały rok. Wszak wiemy o tym dobrze, że kto pączka w ten dzień nie zje, temu nie będzie się wiodło. Opychajcie się więc, ile tylko możecie i niech na zdrowie Wam to wyjdzie.  Smacznego.

Redakcja

12 komentarzy »

  • Gimenza pisze:

    Zdaje się, że wiem o jaką cukiernie chodzi :) Co do opryskliwej pani to po prostu palma uderzyła do głowy. Ludzie zwracają na to uwagę aż się odechciewa słodkości jak się taką zgorzkniałą kobietę widzi i słucha. No cóż rozwieźć się trudno bo by trzeba było ciastka ciąć na pół … a szkoda :)

  • prowokator pisze:

    Tamta cukiernia mieniąca się najlepszą na świecie świeci blaskiem odbitym. Czym innym są sukcesy jej kilku pracowników i uczniów w sporcie cukierniczym a czym innym jest szara rzeczywistość dnia codziennego charakteryzująca się bufonadą prezesa oraz zgrzytającymi podczas konsumpcji tortu krysztalkami cukru.

    Natomiast cukiernia Deptucha to kawał historii Krosna, wielopokoleniowa klientela i solidne rzemiosło.

  • ASIA pisze:

    Cukiernia Deptucha ma bardzo dobre ciastka, w pełni się z tym zgadzam.

  • GRZESIEK pisze:

    Wiecie to niesamowite już bardzo dawno nie byłem w cukierni P Detucha w JAGUSI ale ostatnio przebywając w Krośnie postanowiłem odwiedzić tę cukiernię i co stwierdzam; nesamowite zmiany w asortymencie ciast a smak ister domowch wypieków to nie to co dawniej wszystko pachniało perfumami i miła elegancka obsługa,zachęcam do odwidzenia tego lokalu

  • Wielbiciel słodkiego pisze:

    Witam serdecznie widzę że nie wiecie o jaką cukiernię dokładnie chodzi ta pokazana na zdjęciu nie jest to „JAGUSIA” chodzi to też Pan Deptuch jednak chodzi o cukiernię Marka Deptucha przy ul. Bursaki w Krośnie – pyszne wypieki, a jakie ponczusie .. :-)

  • Wielbiciel słodkiego pisze:

    Witam serdecznie widzę że nie wiecie o jaką cukiernię dokładnie chodzi ta pokazana na zdjęciu nie jest to „JAGUSIA” chodzi to też Pan Deptuch jednak chodzi o cukiernię Marka Deptucha przy ul. Bursaki w Krośnie – pyszne wypieki, a jakie pączusie .. :-)

  • Prowokator pisze:

    Marek Deptuch to syn legendarnego Jana Deptucha, który miał cukiernię na przeciw starego cmentarza w latach sześćdziesiątych a w siedemdziesiątych zbudował „Jagusię”. Pan Marek szlify zdobywał w „Jagusi” pod bokiem mistrza Jana.

  • Malina pisze:

    Spróbowałam po wielu latach. Faktycznie pychota. Czas na zmiany – na początek zmieniam cukiernię. Na skołatane nerwy słodkości wskazane ŁĄCZNIE Z MIŁĄ OBSŁUGĄ, a nie „burczymuchą”

  • Jerzy Wilk pisze:

    Chrusty moja babcia robiła i pamiętam do dzisiaj smak.Amerykanie uwieżcie nie wiedzą co dobre.Nigdzie tak nie smakowały jak w Krośnie

  • Prowokator pisze:

    Bo amerykanie to w swojej masie prostacka dzicz, tylko małe skupiska elit intelektualnych wokół uniwersytetów a na około ocean dziczy tępej jak stara siekiera i zadufanej w swojej wielkości pożerającej hamburgery zapijane colą.

  • GRZESIEK pisze:

    Nie nie ja mówiłem o tej cukieni na ulicy Ściegiennego gdzie są podobno w lecie najlepsze lody na podkarpaciu.

  • Malina pisze:

    Dziś ponownie dałam się ponieść zachciance na słodkie. Nadal jestem mile zaskoczona. Pyszne, duuuże i w przystępnej cenie.

Dodaj komentarz!

Dodaj swój komentarz, lub trackback ze swojej strony. Możesz również subskrybować komentarze przez RSS.

Pamiętaj! Myśl co piszesz. Nie jesteś. Nie spamuj.

Pamiętaj! Myśl co piszesz. Nie jesteś anonimowy.

Nie masz swojego avatara?. Aby uzyskać własny globalnie uznawany avatar, zarejestruj się Tutaj.