Olgierd Łukaszewicz- spotkanie
W niedzielę w artkinie przy ulicy Bieszczadzkiej 1 w Krośnie odbył się pokaz filmu „Generał Nil” w reżyserii Ryszarda Bugajskiego. W rolach głównych występują m. in. Olgierd Łukaszewicz, Alicja Jachiewicz- Szmidt, Anna Cieślak i Magda Emilianowicz. Po seansie widzowie spotkali się z odtwórcą tytułowej roli Olgierdem Łukaszewiczem.
Film „Generał Nil” można oglądać w artkinie w dniach :
20-22 IV godz.17.00, 19.15, 21.30
23 IV godz.17.00,21.00
24 IV godz.18.00
25-26 IV godz.17.00,21.00
27-29 IV godz.17.00
August Emil Fieldorf pseudonim “Nil”, urodził się w 1895 roku w Krakowie, gdzie ukończył szkołę męską im. Św. Mikołaja i I Męskie Seminarium. W 1910 roku wstąpił we Lwowie do nowo powstałego Związku Strzeleckiego, którego pełnoprawnym członkiem został w 1912 roku. W “Strzelcu” Fieldorf ukończył szkołę podoficerską. Podczas I Wojny Światowej zgłosił sie na ochotnika do I Brygady Legionów. Podczas wojny polsko- bolszewickiej brał udział w wyzwalaniu Żytomierza, Dyneburga. W1928 roku został awansowany do stopnia majora a niedługo przed wybuchem II Wojny Światowej, został mianowany dowódcą 51 Pułku Strzelców Kresowych im. Giuseppe Garibaldiego w Brzeżanach, z którym w1939 roku przebył cały szlak bojowy 12 Dywizji Piechoty. W celu uniknięcia internowania via Węgry przedostał się na zachód. Wydał rozkaz śmierci na Franza Kutscherę, który zginął z rąk Polskiego Podziemia 1 lutego 1944 roku. Na krótko przed upadkiem Powstania Warszawskiego został mianowany przez Naczelnego Wodza Kazimierza Sosnkowskiego na stanowisko generała brygady i naczelnego komendanta odłamu AK “Nie”. Była to formacja kadrowa przygotowywana do działań pod sowieckim panowaniem. W roku 1952 skazany w sfingowanym procesie na karę śmierci za rzekome wydawanie rozkazów likwidacji Rosjan przez żołnierzy Armii Krajowej. Wyrok śmierci przez powieszenie wykonano w 1953 roku. W 1992 roku Główna Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu wszczęła śledztwo w sprawie niesprawiedliwego wyroku, natomiast w 62 rocznicę Powstania Warszawskiego Prezydent Polski Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie generała “Nila” Orderem Orła Białego.
Film przedstawia historię generała Augusta Emila Fieldorfa (pseudonim „Nil”), który, jako dowódca Dywersji AK kierował najważniejszymi akcjami w okupowanej w czasie II Wojny Światowej Warszawie. Dowodził m. in. zamachem na kata Warszawy, generała SS Franza Kutscherę. Swoją osobą budził postrach wśród hitlerowców. W filmie pokazano brawurowe sceny słynnej akcji AK, w której zlikwidowano dowódcę SS – Franza Kutscherę, jak również z wielką dozą realizmu pokazano okrutne metody przesłuchań i wymuszania zeznań na więźniach Urzędu Bezpieczeństwa.
Przemek Polański
RCKP
Foto: Wojciech M. Kozub
6 komentarzy »
Dodaj komentarz!





















Znakomity i przejmujący film. W przeciwieństwie do dość płaskiego filmu Wajdy, Bugajski pokazał mechanizmy działania i terroru Urzędu Bezpieczeństwa i innych najważniejszych organów państwowych, wymierzone w polskich patriotów. Reżyserowi udało się stworzyć klimat tamtych ponurych lat a sam Olgierd Łukaszewicz rolę generała Fieldorfa zagrał wręcz brawurowo.
Zło w tym filmie ma swoją twarz, jest ucieleśnione pod postacią ubeków i sterowanego wymiaru sprawiedliwości.
Co więcej – reżyser nie bał się posądzenia o antysemityzm i wyraźnie określił pochodzenie narodowościowe morderców generała Fieldorfa – co samo w sobie jest ewenementem i próbą zgodnego z historią pokazania prawdy o tym sądowym mordzie.
Epizodyczna rola Macieja Kozłowskiego, w której wcielił się on w skatowanego, złamanego przez ubecję towarzysza broni generała „Nila”, jest chyba rolą życia tego aktora.
Po koncowych napisach udziałem widzów była cisza i wzruszenie, że oto po 20 latach doczekaliśmy się filmowej prawdy o do niedawna zapomnianym Bohaterze.
Film polecam każdemu – dorosłym i młodziezy.
Pozdrawiam!
ZGADZAM SIĘ Z MOIM PRZEDMÓWCĄ… ALE… zaskoczyła mnie postawa pana Olgierda, kiedy to mówił o misji aktora, że ma za zadanie przekazywać innym wszelakie wartości zawiązane z patriotyzmem, wiedzą historyczną, literacką itd… kiedy mówił o KONSEKWENCJI jakiej się trzeba się trzymać, czy to grając na scenie, czy w życiu osobistym… i kiedy to sam sobie zaprzeczył odpowiadając na ostatnie pytanie: że on nie będzie nauczycielem… potem jeszcze coś pokręcił… WIĘC CZEGO MOŻEMY SIĘ NAUCZYĆ OD OLGIERDA ŁUKASIEWICZA? bo od generała Augusta Emila Fieldorfa na pewno zdecydowanie dużo więcej!!!
Faktem jest, że ja równiez kilka razy pogubiłem sie w dość rozbudowanych wypowiedziach O. Łukaszewicza, zbyt dużo mówił o sobie. Ale nie mniej jednak opowiadał ciekawie. M.in. wyjaśnił np. na czym polegał i jak sie skończył protest córki generała Fieldorfa, przeciwko scenariuszowi filmu. Jak człowiek, Łuakszewicz wydał się bardzo miły i ujmujący.
Dla mnie film arcyciekawy i – co nie zdarza się często – dający do myslenia.
Mowa była też o autorytecie, który z początku był eksponowany bardzo wyraźnie. Natomiast pod sam koniec gdzieś się zagubił. Wypowiedź aktora zaprzeczała sama sobie zaprzeczała, więc nie ma tu konsekwencji o której wcześniej wspomniałam. Gdzie ten autorytet u Pana, Panie Olgierdzie, który tak pięknie został odegrany? Nie przekonał mnie Pan, natomiast generał August Emil Fieldorf zdecydowanie tak.
Wspomniane ostatnie pytanie do Pana Łukaszewicza brzmiało następująco:”Witold Gombrowicz w jednej ze swoich wypowiedzi stwierdził-Nie uczcie się ze mnie a uczcie się na mnie…Czego możemy nauczyć się nie „od” a „na” Olgierdzie Łukaszewiczu?”.
…ale i tak chodziło mi o istotę pytania a nie o skupianie się nad drobnostkami językowymi…