Batmani na wyścigu
Ruszamy, I i II runda Górskich Wyścigowych Mistrzostw Polski zawita w regionie. W terminie od 1 do 3 maja 2009 r. zawodnicy z całej Polski zawitają w gościnnej gminie Korczyna. W przerwie jesienno-zimowej powstało kilka nowych potworów o zawrotnej liczbie rumaków pod maską i miejmy nadzieję, że wszyscy stawią się do walki z czasem w Korczynie.
Jednocześnie apelujemy do WSZYSTKICH KIBICÓW – SZANUJMY SIĘ WSPÓLNIE. To super, że olbrzymie rzesze kibiców zjawiają się na trasie wyścigu, bo ta impreza jest właśnie dla nich. Jednak nie sposób pominąć problemów bezpieczeństwa. Niestety na każdym wyścigu i rajdzie są problemy z pseudokibicami, którzy po wypiciu kilku piweczek myślą, że są Batmanami i wypadający samochód w nich nie trafi, bo przecież zdążą uciec. Otóż wszyscy, którzy tak myślą są w bardzo poważnym błędzie. Samochód wypadający z trasy przy prędkości 180 km/h pokonuje 50 m w 1 sekundę! Czy potrafi ktoś tak szybko biegać??? Ależ tak, po co pytam? Batman przecież potrafi. Specjalnie poruszam ten temat, gdyż głupota ludzka nie zna granic. Służby Porządkowe nie są na wyścigu po to, żeby przeszkadzać ale po to aby chronić kibiców. Dlatego też organizator wyznacza miejsca dla widowni, które są wynikiem analizy trajektorii jazdy i ukształtowania terenu. Niestety prawa fizyki nie dotyczą Batmana, on wie lepiej gdzie jest bezpiecznie. Co tam te głąby, którzy projektują i budują trasę wiedzą, on wie lepiej. Oto kilka przykładów batmańskiej mądrości:
Rok 2005 – Korczyna – w trakcie podjazdu wyścigowego idzie dwóch Batmanów po TRASIE WYŚCIGU, nie reagują na gwizdki Służb Porządkowych, obaj mają po 2‰, samochody przejeżdżają im prawie po sznurówkach, nic ich nie rusza. Najgorsze jest jednak to, że przed nimi idzie czteroletnia dziewczynka, jak się później okazuje córka jednego z nich. Trzeba przerwać wyścig, bo Batmani nie zejdą z drogi, muszą interweniować Służby. Na szczęście nie dochodzi do tragedii.
Rok 2006 – Załuż – w czasie wyścigu dwóch Batmanów siedzi na końcu ochronnej bariery drogowej i pije wódkę, Wcześniej są stamtąd przeganiani cztery razy, niestety wracają jak bumerang. Samochód pakuje w tą barierę 50 m wcześniej z prędkością prawie 200 km/h. Batmani znikają z bariery, leżą koło niej, jeden nie pogra już w piłkę, bo nóżka się złamała w trzech miejscach, drugi będzie przez dłuższy czas podnosić kieliszek lewą ręką, bo prawa będzie na długo w gipsie.
Rok 2007 – Załuż – w czasie podjazdu wyścigowego trzech pijanych Batmanów urządza sobie zawody szybkościowe – przebieganie przed pędzącym autem z jednej strony na drugą. Jeden w trakcie biegu wywraca się wprost przed pędzącym samochodem. Kierowca ratuje życie Batmana uderzając w barierę. Nie przejeżdża po jego pustej głowie tylko uderza w bariery i niszczy samochód. Batman niestety nie zwróci nic, bo cały jego majątek to końcówka mamrota w butelce i 4,50 zł na następnego. Jest przed wypłatą. Zniszczenia samochodu to kwota 15000 zł. Zawodnik odpuszcza sprawę, mówi zdenerwowany: „Jezu dobrze, że mu nic nie zrobiłem, auto się odbuduje…”. Batmani jadą do Sanoka po odbiór nagrody niebieskim busem z kogutami. Wyścig przerwany, usunięcie skutków wypadku trwa godzinę.
Rok 2008 – Korczyna – samochód wpada na ostatnim łuku do rowu, uderza o betonowy mostek, na skarpce przy rowie stoi dwóch Batmanów, chcieli robić fotki. Omal nie doszło do tragedii, auto o centymetry ich minęło. Są w szoku, obaj nie mogą przez dziesięć minut wydusić z siebie słowa. Byli wcześniej przeganiani z tego miejsca, wiedzieli lepiej gdzie mogą stać.
To tylko malutki przykład kilku nieodpowiedzialnych osób, tych przykładów na każdej imprezie jest co najmniej kilkanaście. Pytanie po co ryzykować zamiast spokojnie oglądać imprezę w wyznaczonym miejscu.
W sporcie motorowym wypadki są były i będą, bo to jest taki sport. Dlatego apeluję w imieniu organizatorów zawodów DAJCIE NAM ROBIĆ IMPREZY – SZANUJMY SIĘ WSPÓLNIE.
Serdecznie Wszystkich zapraszam na zawody, które odbędą się pomiędzy 1 a 3 maja w Korczynie, poniżej harmonogram zawodów:
1 maja 2009
17.00-19.00 Inspekcja odbioru trasy
01.05.2009 12.00-19,30 Odbiór administracyjny ,wydawanie dokumentów Urząd Gminy Korczyna Rynek, ul. Rynek 18 a
01.05.2009 14:00 – 20:00 Badanie Kontrolne 1- Korczyna Rynek
02.05.2009 09.00 Opublikowanie listy do podjazdów treningowych 1 rundy GSMP – Oficjalna tablica ogłoszeń – rejon biura zawodów
02 maja 2009
07:00 – 19:00 Zamknięcie trasy;
10:30 Odprawa zawodników / rejon startu /;
11:00 Podjazd zapoznawczy nieobowiązkowy /bez pomiaru czasu /;
12:00 Start do dwóch podjazdów treningowych Rundy GSMP
14:15 Ogłoszenie listy startowej do 1 Rundy GSMP
14:30 Ceremonia otwarcia zawodów
15:00 Start do pierwszego podjazdu wyścigowego 1 rundy GSMP;
18:00 Ogłoszenie wyników prowizorycznych;
18:30 Ogłoszenie wyników końcowych oficjalnych 1 rundy GSMP;
3 maja 2009
03.05.2009 07:00 – 19:00 Zamknięcie trasy;
08:30 Podjazd zapoznawczy nieobowiązkowy bez pomiaru czasu/;
10:00 Start do podjazdu treningowego 2 rundy GSMP
10:30 – 10:45 Zgłaszanie zespołów sponsorskich;
11:30 Ogłoszenie listy startowej 2 rundy
GSMP – rejon biura zawodów
12:00 Start do pierwszego podjazdu wyścigowego 2 rundy GSMP;
16:00 Ogłoszenie wyników końcowych oficjalnych 2 rundy GSMP;
17:00 Uroczyste zakończenie i wręczenie nagród
Marek Hejnar
foto: arch. zawodników
wideo: Robert1111112
3 komentarzy »
Dodaj komentarz!





















Żądni wrażeń, adrenaliny? czy samobójcy? co za ojciec wystawia swoje dziecko na śmierć?? takie celowe stwarzanie zagrożenia należy surowo karać!! także finansowo i nagłaśniać, może to ich przyhamuje
Fakt, jagby kretyn zginął to mała strata, szkoda tylko kierowcy, to jednak odbija się zawsze na psychice i zostaje rana na duszy na zawsze.A w przypadku narażania dziecka to brak słów. Maiałem kiedyś taki przypadek podczas erupcji gazu z otworu wiertniczego. Pijany „tatuś” jakoś przedarł się przez kordon ochronny i przydreptał z malym dzieciątkiem w bezpośrednie sąsiedztwo szalejącego ognia w sam środek akcji ratowniczej i lazł ciągnąc dzieciaka w samo piekło. Dwieście batów i kamieniołom na lata za takie zachowanie.
Mareczku to co piszesz jest w 100% very good.Nikt niezdaje sobie sprawy co moze sie stac i jaki moze byc tego THE END.Nie badzmy BATMANAMI bo mozemy zabic siebie i rowniez kogos.Dajmy walczyc RAJDOWCOM a niewalczmy z samochodami scigajacymi sie z nami.Jestem kierowca zawodowym i codziennie widze wypadki i glupie kolizje a ZYCIE JEST TYLKO JEDNO chyba ze jestes kotem z siedmioma lub Batmanem.Pozdrawiam