ŚWIETLNA NOC (Galeria fotografii)
Po raz drugi odbyła się w Krośnie impreza pod hasłem ŚWIET(L)NE MIASTO.
Z przemysłem naftowym rozmaicie bywało. Ks. Władysław Sarna tak opisuje powstanie podkarpackiej Klondike. „W Polance, u Pana Tytusa Trzecieskiego w tym właśnie roku zaczęły nagle owce, którym znakomitym hodowcą był właściciel Polanki, wśród suchego i gorącego lata chorować i padać. Słyszał Pan Trzecieski o skuteczności na ową plagę ropy wydobywającej się w pobliskiej Bóbrce i zaczął jej używać jako środka przeciw tej gospodarskiej klęsce. Gdy jednak coraz więcej mu jej dostarczano, tak że aż się musiał opędzać natarczywości dostawców, nastręczających się ze swoim towarem, zwróciło to jego uwagę na zdumiewającą obfitość tego szczególnego produktu i nasunęło myśl, czyby owego płynu nie dało się obrócić na inny jeszcze użytek, a nie wyłącznie tylko na lekarstwo dla owiec. Tytus Trzecieski, człowiek wysokiej inteligencji, a przytem silnej woli i rzutkości nie zwlekał długo z uskutecznieniem powziętego zamiaru, ale napełniwszy owym tajemniczym płynem parę gąsiorkćw, udał się wprost dc Lwowa. Ludzie uczeni, którym ten płyn przedstawił, badali tenże, ale w końcu orzekli, że to ‘jakaś tłustość’ bez żadnej realnej wartości. Przypadek zdarzył, że sekretarz Lwowskiej Izby Handlowej de Lance, któremu Pan Trzecieski przypadkowo się zwierzył ze sprawy, z jaką przybył do Lwowa, poradził mu aby w tej sprawie zwrócił się do Ignacego Łukasiewicza, aptekarza w Gorlicach, jako jedynego rzeczoznawcy, który od dawna robił rozmaite doświadczenia z tym produktem ziemnym i miał podobno dojść do zdumiewających rezultatów. Tytus Trzecieski udał się natychmiast dc Gorlic do Łukasiewicza. Ten mu powiedział, że przywozi ze sobą miliony, gdyż ten płyn to przyszłe bogactwo kraju, to dobrobyt i pomyślność jego mieszkańców, to nowe źródło zarobku dla biednego ludu, nowa gałąź przemysłu, która obfite zrodzi owoce. Dwaj ci ludzie udali się do Karola Klobassa, właściciela Bóbrki i zawiązali spółkę, mocą której i Trzecieski stali się na przeciąg lat dziesięciu współwłaścicielami wydobywającego się płynu, a Ignacy Łukasiewicz objął naczelne kierownictwo tego przedsiębiorstwa…”
W piątek 31 lipca w Krośnie odbyła się impreza podkreślająca rangę wydarzeń sprzed 155 lat. Na krośnieńskim rynku zgromadziło się kilka tysięcy ludzi. Wiertnia stojąca na rynku nie pozostawiała złudzeń, że region krośnieński, jest nierozerwalnie związany z przemysłem naftowym.
Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazownictwa im. Ignacego Łukasiewicza w Bóbrce oraz Zakład Robót Górniczych w Krośnie, zorganizowało plenerową wystawę sprzętu górniczego. W Muzeum Podkarpackim można było bezpłatnie oglądnąć kolekcję lamp naftowych. Kolekcja zgromadzona w Pałacu Biskupim liczy około 900 eksponatów i jest jedną z największych w Europie.
Dobranocka przedstawiona przez Teatr Bajlandia zgromadziła tłumy dzieciaków, które udowodniły rodzicom, że telewizja nie musi być podstawową rozrywką. Na „Czerwonym Kapturku” przedstawionym przez Teatr Bajlandia, bawili się nie tylko najmłodsi…
Miejska Górnicza Orkiestra Dęta poprowadziła mieszkańców na Plac Konstytucji 3 maja, gdzie wszystkich powitali Wiceprezydent Krosna Bronisław Baran oraz … Ignacy Łukasiewicz w osobie Pawła Wałczyka.
Przy dźwiękach marsza górniczego Ignacy Łukasiewicz poprowadził tłumy ludzi na rynek i zniknął tamże w swoim labolatorium. Na happeningu podczas przemarszu na rynek pojawił się m. in. Teatr Mała Grupa Hilarego z Brzysk. Po wystąpieniu Prezydenta Miasta, nastąpiła krótka projekcja filmu o genezie przemysłu naftowego w Bóbrce.
Święto nafty nie obyło by się bez spotkania z nafciarzem. O tym, z czego Królewskie Wolne Miasto Krosno nie tylko może ale musi być dumne, opowiedział autor „Ziemi krośnieńskiej” Tadeusz Gajewski.
Zrealizowany przez grupę warsztatową „Teatru Na Bruku” spektakl- widowisko „Jak to ze światłem bywało…”, rozgrywał się na kilku platformach. Pod teatralną batutą Jacka Buczyńskiego i Mariusza Tarnożka, kilkudziesięciu młodych aktorów, opowiedziało dzieje światła od czasów pierwotnych, poprzez mit o Prometeuszu i historię powstania pierwszej lampy naftowej w laboratorium Łukasiewicza aż do czasów współczesnych.
Po spektaklu odbył się pokaz świateł do poematu symfonicznego M. Karłowicza „Stanisław i Anna Oświęcimowie” i iluminacja szperacza wyszukującego przelatujące nad rynkiem samoloty. Pokaz został przygotowany przez Krzysztofa Makucha pracownika Regionalnego Centrum Kultur Pogranicza a szperaczem operowali policjanci.
Na koniec odbyła się plenerowa projekcja filmu „Lata dwudzieste, lata trzydzieste”.
ŚWIET(L)NE MIASTO patronatem medialnym objął Serwis Informacyjny www.neon.info.pl
Tekst: Przemek Polański
Foto: Łukasz Zajdel i Przemek Polański





































