WYGASZANIE KROSNA
W ubiegłym roku oświetlenie krośnieńskich ulic kosztowało ponad 1,3 mln zł, w tym roku ze względu na podwyżki cen energii będzie kosztować drugie tyle ( już na koniec lipca ta kwota wynosi prawie 1,2 mln) dlatego Urząd Miasta szuka oszczędności. Od 1 sierpnia przez cztery godziny od 24.00 do 4.00 wyłączane będzie oświetlenie na niektórych ulicach.
W Krośnie jest prawie 3000 lamp z czego 600 to lampy miejskie, a reszta należy do Rejonu Dystrybucji Energii Krosno. Już od 2007 roku w ramach oszczędności przez cztery godziny wyłączana była co trzecia lampa z miejskich zasobów. System przyniósł oszczędności, dzięki którym możliwa jest m. in. sukcesywna wymiana żarówek zwykłych na energooszczędne ( jedna kosztuje prawie 1000 zł!). Od 1 sierpnia wyłączane będzie oświetlenie z zasobów Rejonu Dystrybucji Energii Krosno.
UMK
6 komentarzy »
Dodaj komentarz!



















Moim zdaniem na weekend nie powinni wyłączać oświetlenia ulic gdyż wiele pijanych nastolatków chodzi ulicami po czy przed dyskotekami oraz po wyjściu z lokali nocnych i robią co jakiś czas szkody. No i przestępcy z reguły w weekend szabrują sklepy czy domy. Jeśli już mają wyłączać oświetlenie to niech to robią w środku tygodnia .
Jak myślicie, czy wygaszanie niektórych ulic w Krośnie w godzinach od 24:00-4:00 przyniesie korzyści czy też odwrotnie?
Na pewno otworzy to furtkę dla przestępstw i chuliganów których nie brakuję w Krośnie.
No znowu tak dużo chuliganów nie ma, nie zapędzaj się w takich osądach.jednak jak jechałem w nocy z soboty na niedzielę to poczułem się jak w średniowieczu
Ja mam podobne negatywne zdanie na ten temat. Wszyscy się bulwersują chuligaństwem w mieście a miasto samo robi furtkę dla chuliganów takimi zagraniami żeby w weekendy wyłączać oświetlenie ulic. A w gazetach lokalnych komendant policji w Krośnie mówi że wzrosły przestępstwa w Krośnie. Dlatego moim zdaniem miasto strzela sobie samobójczy gol takimi zagraniami żeby zaoszczędzić na żarówki. Dziwne to wszystko. Drogi są remontowane i tworzone i kanalizacja a miasto nie ma pieniędzy na żarówki nowe i przez to musi narażać mieszkańców na różne zagrożenia przez wyłączenie od 24 do 4 w nocy w weekend oświetlenia ulic jak wtedy najwięcej pijanych nastolatków chodzi. Trochę to kompromitujące.
Chuligaństwo, czy nie chciałabym poruszać się po mieście na miarę XX choćby wieku (bez latarki czy ogarka).
Gminy mielecczyzny instalują mieszkańcom instalacje solarne ponosząc przy tym prawie 85% kosztów.
A u nas? coś mi się to kojarzy z kawałem o nieudolnym lekarzu:
Pacjent- panie doktorze coś mnie boli w piersi jak oddycham;
Lekarz – NIE ODDYCHAĆ!!!