MARSZ PAMIĘCI
Okupacyjne władze niemieckie przystąpiły 22 marca 1942 roku do sporządzenia rejestru Żydów z Rymanowa i z okolicznych wiosek. W tym samym roku 13 sierpnia rozpoczął się ostatni etap rymanowskich Żydów. Zgromadzonych na rynku ludzi wywieziono do obozów w Płaszowie, Bełżcu a część rozstrzelano wraz z Żydami z Jaślisk i Dukli w Tylawie na górze Błudna.
Przed południem w Rymanowie odbyła się Msza Święta za ofiary II Wojny Światowej w szczególności za tych, którzy pomagali Żydom w czasie II Wojny Światowej. Następnie modlono się na cmentarzu żydowskim za żydowskie i polskie ofiary II Wojny Światowej ze szczególnym uwzględnieniem tych, którzy zginęli ratując inne życie. Obok Kościoła pod wezwaniem św.Wawrzyńca złożono kwiaty pod Pomnikiem Ofiar Systemów Totalitarnych.
Kilkudziesięciu uczestników uroczystości przeszło w Marszu Pamięci na trasie Rymanów- stacja Kolejowa we Wróbliku, gdzie na torach złożono kwiaty w hołdzie Ofiarom zbrodni hitlerowskiej. „Kiedy tutaj jestem wszystko do mnie wraca, wspomnienia są mi bardzo bliskie. Wszystko to jest dla mnie bardzo ważne- mówi Malka Shacham- Doron,która urodziła się już po wojnie w Izraelu. Jej matka Frida, zajmowała się integrowała Rymanowersów z całego świata. Teraz tą działalnością zajmuje się Malka.
Marsz Pamięci zorganizowany był w ramach obchodów II Dni Pamięci o Żydowskiej Społeczności Rymanowa. W tym roku spotkanie poświęcone jest przede wszystkim tym, którzy podczas II Wojny Światowej, ryzykując życie, ratowali swoich żydowskich sąsiadów.
Na dzień dzisiejszy zaplanowano jeszcze spotkanie w restauracji Jaś Wędrowniczek o godzinie 15:00
-Spotkanie Ku czci Sprawiedliwych i tych, którzy oddali życie pomagając Żydom w czasie II Wojny Światowej
-wykład przedstawiciela IPN z Rzeszowa, Pani Danuty Tlałki bratanicy Księdza Jana Zawrzyckiego i Pana Czesława Nowaka z Muzeum Podkarpackiego w Krośnie
- spotkanie z rodzinami osób wspomagających Żydów.
Dni Pamięci organizuje Stowarzyszenie Spotkanie Rymanów.
Tekst i foto: Przemek Polański
Jeden komentarz »
Dodaj komentarz!





















Przeszedłem w tym marszu. To był obowiązek, dla pamięci ofiar i ku przestrodze aby nikt nie ważył się tej nikczemności powtorzyć.