Wernisaż Barbary Kaprzyckiej- Łosiak
Kropla i bezkres. O malarstwie Barbary Kasprzyckiej-Łosiak
10 listopada br. w Saloniku Artystycznym Krośnieńskiej Biblioteki Publicznej otwarto wystawę malarstwa Barbary Kasprzyckiej- Łosiak. Prezentacja ta nosi tytuł „Rozdziały”, sugerujący pewien podział prac na zrealizowane na początku jej drogi twórczej i te, które zrodziły się w ostatnim czasie. Ekspozycja trwać będzie do 5 grudnia tego roku.
- Jednak prace te są wciąż tej samej, wrażliwej na rzeczywistość i piękno artystki; jej wyobraźnia to zawsze czynny wulkan – powiedziała podczas kuluarowych dyskusji jedna z jej koleżanek z czasów nauki w krośnieńskim „Plastyku”.
Bez wątpienia trafna to diagnoza. Artystka jakby sięgała wewnątrz ludzkiego ciała, „opisywała” każdy nerw i kroplę krwi, ale jednoczenie postrzegała dzięki temu bezmiar kosmicznej przestrzeni. Jeden z imponujących nie tylko rozmiarami obrazów, przypominających rodzącą się galaktykę, zainspirował pytanie, zawarte w szkicu zamieszczonym w katalogu wystawowym: „To embrion Wszechświata tuż przed Wielkim Wybuchem?”.
Organiczność malarstwa Barbary Kasprzyckiej- Łosiak ma jakby swą historię. Na tej ekspozycji znalazły się – nie ma tu znaczenie jak wyważone w proporcjach – obrazy dawniejsze i nowe. Formalnie można odczytywać pewne różnice. Lecz w istocie jest ten sam autor, ta sama wyobraźnia, tożsama treść, jednak wyrażająca dynamiczny rozwój autorki. Tak jest, gdy artysta maluje prawdę – maluje siebie swym wnętrzem.
Barbara Kasprzycka- Łosiak nie rezygnuje i z pastelowych barw, to nieco inne wiry niż „kosmiczne”, bywają złożone jakby z „cętek światła na powierzchni ruchliwego strumienia”. Kolory przenikające się dyskretnie – ciepłe z chłodnymi – bywają jak plamki świtała na ścianie zielonego lasu, albo stają się zaledwie fragmentem zakreślonego horyzontu – a raczej horyzontów; to osobliwa interferencja gamy barw w okręgach, które może równoważyć intensywność nieba po zachodzie słońca, jak w akwareli „Zorza Polarna”.
Malarstwo Barbary Kasprzyckiej- Łosiak to dążenie do syntezy w ukazywaniu świata ukrytego wewnątrz nas, a jednocześnie otwartego tak szeroko, że pozostaje on obrazem odwiecznej i – chyba wiecznej – Tajemnicy. To obrazy ważne, tak pod względem wypowiedzi artystycznej jak i sugerowanych przesłań, swoistych metafor stworzonych poprzez kształty i barwy. I nasycone wyjątkowym nastrojem, często z dozą melancholii, która nie pozbawia nadziei, raczej budzi mądrą refleksję.
Barbara Kasprzycka-Łosiak, ur. 1975 r. w Rzeszowie, (stale mieszka w Krośnie), ukończyła Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych im. T. Brzozowskiego w Krośnie, ze specjalizacją „formy użytkowe”. W latach 1995-2000 studiowała na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie na Wydziale Malarstwa (Pracownia Technik Ściennych) pod kierunkiem wybitnego artysty, profesora Leona Tarasewicza. W latach 1993-95 korzystała ze stypendium Krajowego Funduszu na Rzecz Dzieci w Warszawie w dziedzinie plastyki. Stypendystka Ministra Kultury (2003 r.). Ma za sobą kilka ważnych wystaw indywidualnych, w tym w Warszawie, Lublinie, Białymstoku, a także w naszym regionie oraz udział w kilkunastu wystawach zbiorowych, w tym na Węgrzech. Jest laureatką konkursów i przeglądów plastyki.
Jan Tulik




















