Świat Zagłoby w Pałacu Biskupim w Krośnie
W Muzeum Podkarpackim otwarto wystawę poświęconą ekranizacji „Ogniem i mieczem”. W salach Pałacu Biskupiego oglądać można dekoracje, militaria, kostiumy i rekwizyty z filmu Hoffmana.
Zwiedzający wystawę obejrzą m. in. namiot Jeremy, salę narad Jana Kazimierza czy też główną izba dworu w Rozłogach. Staniemy w oko w oko z Tuhaj Bejem, Wiśniowieckim, Podbipiętą czy też samym królem Janem Kazimierzem. Na ekspozycji znajdują się również meble z epoki, przedmioty codziennego użytku, tkaniny, biżuteria, szkło oraz militaria. Autorem wystawy jest Tomasz Biernawski, który specjalizuje się w militariach, kostiumach wojskowych i tematyce „etnograficznej”. Pracował m. in. przy takich produkcjach, jak „Quo Vadis” Jerzego Kawalerowicza, „Stara Baśń” Jerzego Hoffmana czy przy najnowszym filmie Agnieszki Holland „Janosik.Historia prawdziwa”.
Film „Ogniem i mieczem” był wielkim wydarzeniem. Hoffman aby zrealizować ten obraz musiał zastawić swój majątek i wziąć kredyt, który jak się potem okazało, został spłacony w ciągu dwóch tygodni od premiery. Ciekawe jest to, że reżyser Trylogii, w całości sam finansuje swoje obrazy, gdy np. filmy Andrzeja Wajdy są dotowane z pieniędzy państwowych- mówił o realizacji „Ogniem i mieczem” autor wystawy Tomasz Biernawski. Podczas przygotowań do produkcji zatrudniliśmy płatnerzy i krawców, którzy wykonali kostiumy dla głównych bohaterów. Wołodyjowski posiadał np. trzy stroje zapasowe- opowiadał podczas wernisażu Biernawski.
Zdjęcia do „Ogniem i mieczem” trwały 118 dni. Zużyto 130 km taśmy filmowej. Skansen w Sierpcu odegrał rolę dworu w Rozłogach, Biskupin stał się siczą kozacką, a Zbaraż zbudowany został na poligonie w Biedrusku koło Poznania [...]Kilkunastoosobową ekipą dekoratorów wnętrz kierowały takie specjalistki jak: Albina Barańska i Joanna Dzwonnik. Zespołem kilkudziesięciu autorów znakomitych kostiumów zarządzali: Magdalena Tesławska i Paweł Grabarczyk. Militariami zajął się wspomniany wyżej autor krośnieńskiej wystawy – Tomasz Biernawski i dziewięciu jego współpracowników. Całość prac konsultowano na bieżąco ze specjalistami z zakresu historii, historii sztuki, szermierki i fechtunku czy jeździectwa, aby jak najwierniej odtworzyć realia XVII-wiecznego Królestwa Polskiego.Część prac tych wybitnych polskich fachowców, twórców znakomitego filmowego mirażu zobaczymy w Krośnie- zachęca do oglądania wystawy Katarzyna Krępulec- Nowak z Muzeum Podkarpackiego w Krośnie.
Przemek Polański
Foto: Muzeum Podkarpackie
11 komentarzy »
Dodaj komentarz!






















Jak zwykle gotowa wystawa…… historia munduru, datowo+ bitewna, sztampa munduru, historia , w której nie ma ludzi, a jeśli są, to tylko uzbrojeni mężczyźni no i swieci bo to biskupi przybytek, dzisiaj okresla, sie takie widzenie,ze to pisowska wersja historii, ja nie wiem lecz……czy wybory cos zmienia……tyle dobrego ze ta palcowka powstala w latach 50……..
Przecież ta placówka i jej dyrektor to krośnieński bastion PiS, więc czego się Waćpani spodziewała?
Historycy z PiSu baśnie Sienkiewicza traktują jako dogmat. Brakuje tylko Matki Bożej Murkowej jako postaci historycznej. Wszak w tej zacnej placówce kiedyś szef krośnieńskiego LPR krzyknął na swojego interlokutora w te słowa „Pan to by nawet Chrystusa królem Polski nie nazwał”… Zapomniał biedak, że …królestwo Jego nie z tego świata…
Zdarzyło mi się być na otwarciu tej wystawy,która sam w sobie całkiem niezła jest ale osoba dyrektora,po prostu mnie zszokowała. Czytał z kartki i co chwilę się gubił,jakby nie umiał czytać.Najgorsze było to,że mylił co chwilę nazwisko,które sam przed chwilą przeczytał.Wystawa jednak ciekawa
To XIX – wieczne podejście do historii.Już dzisiaj odchodzi się od takiego prezentowania historii (trzeba całościowo przedstawiać) od takiego modelu historii już się odchodzi!
Taka wersja jest lekka, łatwa i przyjemna, oferuje kilka patetycznych obrazków, dobrzy Polacy, patriotyczne pieśń, propaguje militaryzm,. dosyć już jednak poznawania dziejów armii i losów świętych, martyrologii, krwi, tak należy znać i rozumieć dzieje swojego społeczeństwa, ale oddać należy głos kobietom, grupom wykluczonym, każdemu INNEMU, mniejszościom, no nie wspominając o gender i queer studies….tym wszystkim zapomnianym i ukrytym przez nacjonalistów.
Jak haniebnie, antydemokratycznie i antypatriotycznie zachowywał się np kler w 1905 r. o tym obecnie się nie dowiemy.
K. Krępulec-Nowak pisze wystawie:”W kontekście tak rozwiniętego przecież w naszym kraju kultu maryjnego, naprawdę warto poznać bliżej starotestamentową Miriam [...]” a więc autorka tylko w takim kontekście, maryjnym rozważa dzieje kobiet…Szkoda, że nie zapoznała się np. z deklaracjami programowymi emancypantek i feministek z Ligii Kobiet w Krośnie (okres pierwszej wojny światowej) słowa w tych tekstach nie ma o bógu, honorze, ojczyznie? Szkoda, że autorka wystawy nie zna tych dokumentów, albowiem te słowa mówią nam znacznie więcej o historii niż te wszystkie wystawy………i podbijanie nacjonalistycznego bębna
Wystawa powinna przedstawić dokumenty skarg do sądów wszelkich instancji, jakie zanosili mieszczanie na okoliczność okrucieństw, bezprawia i gwałtów oraz grabieży jakie czyniły polskie chorągwie stacjonujące w Krośnie oraz okolicznych wioskach. Wtedy czar romantyzmu pryśnie.
O rany ! jons, dziękuje za informacje jeżeli jest to prawda to ja jestem też w małym szoku……..”. Czytał z kartki i co chwilę się gubił,jakby nie umiał czytać.Najgorsze było to,że mylił co chwilę nazwisko,które sam przed chwilą przeczytał.” no cóż, ale się ubawiłam nie tylko zresztą ja buahahaha ;-)
Do mówców ani innych biegłych oratorów to pan dyrektor nie należy. Za to posturę ma godną swojego wodza w dwóch osobach. Czyta jak umie, a umie tak jak szefowie jego partii. Jak czegoś nie przekręcą to sukces.
Niestety, bogata placówka a marnie się prezentuje. Muzeum Rzemiosła co rusz coś ciekawego organizuje mimo iż to malizna i bidunia w porównaniu z Pałacem Biskupim. Widać jednak różnicę w klasie szefa. Pani Mańkowka to osoba wielkiej klasy i otacza się wspaniałymi ludźmi. Jest otwarta na społeczeństwo i wszelkiej maści pasjonatów.
Pałac Biskupi to inna epoka PiSowski zaścianek.
Współczesne muzeum to nie jest już takie duszne pomieszczenie gdzie nie można się ruszyć bo eksponaty można uszkodzić.Wystawy mają często charakter multimedialny i edukacyjny,do czego placówki muzealne takie właśnie jak Podkarpackie Muzeum nie dorosły.Powtarzam wystawa ciekawa ale nic po za tym.Nic co zacheciło by studentów a wiem dobrze tym bo sam nim jestem
Muzeum coraz gorzej się przedstawia, coraz gorzej…
Wystawa ta nie została przygotowana merytorycznie przez pracowników, po prostu ją przywieźli i rozwiesili, gotowe plansze…już ktoś kiedyś na tym forum stwierdził słusznie, że znacznie taniej wyszłoby zatrudnić firmę zewnętrzna np agencję PR albo firmę reklamową, wyjdzie na pewno TANIEJ ! i nie ilość, ale jakość.
Natomiast wystawy przygotowywane przez pracowników są zorganizowane w sposób szalenie staroświecki, tradycyjna wystawa przestaje dziś zdawać egzamin jako forma ekspozycji, kto tak dzisiaj prezentuje świat? a i tematyka tez jak nie klerykalna o świętych, to martyrologia, militaryzm, bogoojczyźniany śpiew (multimedia, fakty artystyczne) stąd tez może i ta „duszność”
Publikacje są ułomne, dotyczą w większości okresu II wojny i powojennego (tylko tzw podziemia niepodległościowego) i te pisane są pod z góry założoną tezę, obraz czarno biały, archiwa IPN główne i „wiarygodne” „Źródło”, wielu postaci się nie pokazuje wcale być może dlatego, że należeli, albo do laickiej, postępowej inteligencji, albo byli socjalistami albo…. nie pokazują procesów i postaw społecznych, adaptacji społeczeństwa w PRL, akceptacji PRL, nie wnikają w motywy, dowiedzieć się dlaczego tak postępowali, dogłębnie i sprawiedliwie spojrzeć, nie wiem też, dlaczego akurat okres tzw leśnych „band” te osoby sobie upodobały, co więcej jest akceptacja dla każdego rodzaju radykalnego antykomunizmu, nie ważne, że byłeś nacjonalistą, ksenofobem innym fobem, antysemitą ważne, że byłeś wrogiem komunistów , taki obraz uproszczony i schematyczny reprezentuje jedną wizje i ocena PRL, ale ogólnie historii. Tylko co to ma jeszcze wspólnego z dialogiem, tolerancją, dyskursem historycznym, muzealnictwem?
Widocznie personel tego muzeum jest za jednym zamachem również eksponatem muzealnym z poprzedniej epoki. Rzeczywiście szef tego przybytku do sympatycznych raczej nie należy.