Najważniejsze »

XVII Wojewódzkiego Festiwalu Piosenki w Miejscu Piastowym

23/05/2012 – 10:39 | 1 komentarz

 
W dniu 20 maja br. o godz.16.00 w Gminnym Ośrodku Kultury w Miejscu Piastowym, odbył się koncert galowy XVII Wojewódzkiego Festiwalu Piosenki.

 
W koncercie finałowym wzięło udział 20 wykonawców, wyłonionych w trakcie przesłuchań eliminacyjnych, które miały miejsce 16 maja. Uczestnicy prezentowali się …

Czytaj całość »
Policyjne

Krośnieńskie informacje policyjne oraz najważniejsze informacje wojewódzkie.

Sport

Informacje sportowe, zapowiedzi, programy imprez sportowych, relacje ze spotkań.

Salon Oświeconych

Spotkania z ciekawymi osobistościami z kręgu polityki, sztuki i muzyki.

Wideo

Wszystkie materiały w których użyto nagrań wideo. Relacje oraz wywiady.

Komunikaty

Komunikaty urzędów, instytucji, firm i organizacji.

Strona główna » NAJCIEKAWSZE, Wywiad

Rozmowa z Prezydentem Krosna Piotrem Przytockim

Opublikowane przez w dniu 04/04/2010 – 00:0151 komentarzy

Rozmowa z Prezydentem Krosna Piotrem Przytockim przeprowadzona 30 marca 2010. Prezydent mówił m.in. o ewentualnym kandydowaniu w nadchodzących wyborach, o tematach związanych z lotniskiem, placem targowym, zagospodarowaniem starówki oraz budową nowej obwodnicy miasta.

Rozmowa z Piotrem Przytockim

Panie Prezydencie dzisiaj mamy 2689 dzień Pana urzędowania. Po świętach może Pan usiąść i pomyśleć sobie „2700 dni”. Co Pan sobie wtedy pomyśli? Jak Pan oceni swoją pracę?

Powiem tak. Pracy nie brakowało, nie brakuje i brakować nie będzie. Ile by nie było zadań to ciągle jest mało czasu i dużo niezadowolonych. Nie ma takiej siły żeby wszystko udało się przerobić nawet przy ogromnej wiedzy ludzi i zasobach. 2700 dni to nie jest wcale taki długi czas. Z punktu widzenia mieszkańca jest to siedem i pół roku. Wydaje się, że to kawał czasu a to jest moment. Patrząc na to co jest realnie do zrobienia to nie jest dużo czasu.

Jest Pan zadowolony ze swojej pracy?

:) Ja jestem ciągle niezadowolony :) Co byśmy nie zrobili to ciągle jest mało. Generalnie trzeba powiedzieć, że w większości tak, to spełnia moje oczekiwania ale na pewno jest wiele takich uwag, zastrzeżeń, które powodują, że człowiek po prostu mówi sobie: „Przecież wiesz dokładnie co trzeba było zrobić żeby było lepiej” ale to jest potężny mechanizm. Gmina to nie jest czterech gości, którzy są nawiedzeni i latają przez 2700 dni jak te małe samochodziki nie zauważając rodziny i bliskich.

Pytam dlatego, że zbliżają się wybory a Pan nie określił się jeszcze czy będzie kandydował w tych wyborach. Ma Pan duże osiągnięcia. Może warto było by kandydować do Sejmu albo Europarlamentu?

Ale to nie ten czas. Do tego trzeba dojrzeć. Ta sytuacja sprzed 8 lat kiedy mnie wypchnięto do przodu jako pretendenta, to też się nie stało „że ja chcę” tylko ktoś powiedział „a może byś spróbował” no bo już coś tam masz za sobą, jakieś doświadczenia, jakieś takie rzeczy, które dadzą szansę, że się szybko zaadaptujesz i pociągniesz temat. Tutaj jest podobna sytuacja. Trzeba to poczuć. Jak już iść, to nie po to żeby wysiedzieć tam cztery lata i udawać greka. Muszą być jakieś efekty.

Tam można przesiedzieć, ukryć się w tłumie. Na stanowisku Prezydenta już nie jest tak łatwo.

Też można przesiedzieć. Wie Pan, praca w urzędzie trwa od 7.30 do 15.30. Co prawda o 7.30 nie przychodzę do roboty ale o której ja wychodzę? Ja wiem o której ja wychodzę? Kiedy ja jestem w pracy? Moja żona pyta mnie w domu: „czy teraz jestem w pracy czy w domu?”

To pewnie zależy czy ma Pan włączony telefon czy nie.

Nie tylko. Bo jest jeszcze Internet :)

W takim układzie co zadecyduje czy będzie Pan kandydował w najbliższych wyborach na stanowisko Prezydenta Miasta?

W głównej mierze predyspozycje fizyczne i psychiczne. Czy ja jeszcze normalny będę za dwa miesiące? To przecież od tego zależy. Ja dzisiaj powiem Panu, że tak a za dwa miesiące mnie wywiozą do wariatkowa. Chciałbym pociągnąć dalej tematy które są rozgrzebane, które wymagają jeszcze mocnego przyłożenia się żeby wyszły. Tu splendoru nie ma tylko są ciągle zarzuty, że się robi mało, opieszale i źle, że się kiepsko traktuje sprawy miasta. Każda wiosna to jestem opluty, ale mówię tak : cieszę się, że mój kolega w Nowym Sączu też jest opluty. Wszyscy są opluci w całej Polsce, bo takie mamy drogi.

Skoro jesteśmy przy tym temacie. Wczoraj otrzymałem na maila informację że gdzieś położyli asfalt i już są dziury.

Może to było szybkie łatanie. To znaczy jak są skrajne warunki pogodowe to łatamy tylko największe dziury na zimno tak aby ktoś nie urwał zawieszenia. Asfalt lany czyli taki ze „smołownika” to każda dziura jest wypalana palnikiem na propan-butan. I jest to na pewno działanie tymczasowe. Tak czy inaczej łatanie dziur przy minus dziesięciu stopniach czy około zera będzie zawsze działaniem tymczasowym i robimy to tylko dlatego żeby ludzie nie urywali zawieszeń i nie powodowali wypadków ,w których mogą stracić życie lub zdrowie. Rzeczywiście kiepsko to wygląda ale trzeba poczekać na dogodne warunki atmosferyczne żeby zrobić to należycie.

Krosno aktywnie współpracuje z naszymi południowymi sąsiadami…

Dzisiaj na przykład zawozimy do instytucji zarządzających w Krakowie projekt wspólny z Uniwersytetem Preszowskim. To jest projekt inwestycyjny po obu stronach granicy. Po stronie polskiej, czyli krośnieńskiej jest dofinansowanie budowy boiska przy zespole szkół na ul. Piotra Skargi i budowy sali gimnastycznej przy szkole nr 5 w Suchodole. Ze strony uniwersytetu też są podobne inwestycje. Ponad tym wszystkim jest współpraca instytucjonalna, ludzka poprzez kontakty bezpośrednie z ludźmi.

Jaki jest zatem cel takiego działania poza kwestią dotacji?

Cel tego działania jest prosty. Żyjemy na pograniczu, które było przedzielone granicą. Środki unijne na rozwój współpracy przygranicznej mają na celu obudzić ludzi po obydwu stronach, żeby zaczęli ze sobą współpracować, intensywnie kontaktować się ze sobą i wymyślać wspólne działania. Wtedy powstają fajne pomysły. Dobrym tego przykładem jest park linowy na Zawodziu.

Skoro jesteśmy przy współpracy. Podkarpackie Trójmiasto. Ludzie zastanawiają się kto kogo „ciągnie za uszy” w tym pomyśle. Krośnianie mają wrażenie że to Krosno jest motorem napędowym Trójmiasta. Jak jest w rzeczywistości?

Tak naprawdę wszystko zależy od partnerów. Można mieć takie lub inne wrażenie ale jak ktoś ma dobry pomysł to wtedy wygląda, że on ciągnie za uszy ale z kolei bywa, iż to Jasło napisze jakiś projekt albo skonstruuje jakiś pomysł i to oni wtedy są wiodącym motorem. To nie jest tak, że ktoś robi łaskę i czeka na jakieś uznanie tylko jeżeli jest to interes wspólny no to robimy. Czy jest przedsięwzięcie które ma na celu łamać bariery pomiędzy miastami bo one są, popatrzmy chociażby na Plebiscyt na najpopularniejszego Sportowca Podkarpackiego Trójmiasta. To też jest łamanie barier. No przecież wiemy jak zachowują się kibice tych trzech miast.

To chyba nie są tylko kibice.

No tak! To są te chore według mnie zaszłości czasem sztucznie podtrzymywane przez samych mieszkańców. Na zasadzie; dobrze mieć blisko swojego wroga. :)

Taki wróg wychowany na własnej piersi :)

Tak:) Oni robią tak samo :)

Może mógłby być to taki regionalny produkt marketingowy? :)

No tak, Fredro już zrobił na tym interes :) Do dzisiaj dwóch wójtów nie może się na zamku w Odrzykoniu spotkać.

Słyszałem, że sobie kiedyś ręce podali ale nie na zamku :)

:) być może…

Czy to, że są w tym projekcie trzy miasta to znaczy, iż jest to sposób na to żeby wspólnie można było przebrnąć pewne tematy, czy ma to być też swojego rodzaju produkt marketingowy. który mógłby rozsławić nasz region gdzieś dalej. Trójmiasta są teraz dwa. Jedno nad morzem a drugie na Podkarpaciu.

My nie mamy tutaj aglomeracji, która powoduje, że się inaczej współpracuje i współdziała jak to jest chociażby na Górnym Śląsku. To jest przykład dość spektakularny, gdzie żyje obok siebie jakieś pięć milionów ludzi, jakoś ze sobą wspólnie egzystują i widzą, że jak uderzą razem to są z tego większe korzyści. Nam do takiego przykładu bardzo daleko, nawet do przykładu Sopot-Gdynia- Gdańsk ale czemu nie zacząć? Po prostu. Kiedyś trzeba zacząć.

Jakie działania podjęto w Krośnie w celu ograniczenia bezrobocia? Czy te zabiegi pozwolą na utrzymanie takiego poziomu w dłuższym okresie czasu? Czy Powiat Krośnieński w jakiś sposób współpracuje w tej kwestii? Ludzie mieszkający w Głowience czy Korczynie przyjeżdżają do pracy do Krosna.

Niestety tak to wygląda. Struktura zatrudnienia jest nieciekawa dla powiatu ziemskiego. Miasto Krosno daje pracę wielu tysiącom ludzi. To wynika może z historii ale też z aktywności ludzi, którzy tworzą nową rzeczywistość, bo nie ma co mówić, że głównym pracodawcą jest Huta, Delphi a obecnie BWI, szeroko pojęte kopalnictwo naftowe czy inne zakłady, które tradycyjnie znajdują się w Krośnie. Od 1989 roku w Krośnie powstało wiele małych i średnich zakładów, które dają ogromną ilość miejsc pracy. W sumie jest to około 5000 małych podmiotów gospodarczych. Licząc średnio 2 miejsca pracy na podmiot to jest to około 10 000 miejsc pracy i chcemy by ich było jeszcze więcej. My musimy stwarzać warunki do rozwoju przedsiębiorczości. Kiedyś do Krosna za „komuny” przyjeżdżało 30 000 ludzi. Jak się kończyły „zmiany” w Hucie, Lniance czy w innych dużych zakładach to na dworcu było ciemno od ludzi. Ulice były przepełnione od autobusów. To była inna rzeczywistość. Ktoś powie „te zakłady już nie istnieją”. Jak Lnianka chociażby. To jest zakład, który przestał istnieć. Została jakaś namiastka na lotnisku gdzie szyją obrusy. Więc jest nad czym myśleć. Dlatego tak wiele wagi przykładamy do porządnego kształcenia młodych ludzi. Modernizujemy przestarzałe warsztaty szkolne, uruchamiamy nowe przyszłościowe kierunki kształcenia, współpracujemy z wyższymi uczelniami. Wszystko po to by absolwenci mieli szansę na współczesnym rynku pracy, ale też by miasto mogło oferować nowym inwestorom nowoczesne, dobrze wykształcone kadry. Przygotowywanie uzbrojonych terenów dla przedsiębiorców to jeden z priorytetów dla miasta. Przykładem nowych kierunków poszukiwań jest zespolenie kilku działań w stronę rozwoju przedsiębiorczości przy wykorzystaniu zmodernizowanego lotniska. To mimo wsparcia UE, będą bardzo duże inwestycje, które budżet miasta musi udźwignąć, ale uważam że w przyszłości to zastymuluje nowy etap rozwoju Krosna.

Była też jakaś historia związana z firmą szyjącą piłki i łyżwy

Jeśli chodzi o Fabos to pomogliśmy przed laty zaistnieć spółce, która funkcjonowała na bazie produktów Fabosu. I ta spółka działa do dziś. Zatrudniała wtedy około 30 osób. Miasto dysponowało parkiem maszynowym upadłego Fabosu. Taka była myśl syndyka żeby nie wyprzedać tego beznadziejnie i stracić w ogóle możliwość utworzenia tych miejsc pracy. Dzierżawiliśmy maszyny i halę za głupie pieniądze, aż do momentu aż firmę było stać na kupienie tego wszystkiego. To był taki inkubator. O tym się teraz głośno nie mówi. Inkubator też żyje własnym życiem, chociaż nie jest w nim jakaś porażająca ilość firm, to ciągle tam się coś dzieje. Wymieniają się, przychodzą nowi. Mali przedsiębiorcy. Dlaczego o tym wszystkim mówię. Jest to przyszłość dla Krosna. Nie ma szans żeby wracać nostalgią do czasów Lnianki, Fabosu, Huty… Do tego, że tu będą firmy z kilkutysięczną załogą. Nie ma takiej szansy. Może zdarzy się jakiś inwestor, który zechce montować jakieś większe rzeczy w dużym koncernie. Będzie miał tutaj tak dobre warunki do ulokowania produkcji. Ale podejrzewam, że pójdzie na Ukrainę czy do Rumunii bo tam są po prostu lepsze warunki kosztowe, lepsze niż w Polsce.

Jakie jeszcze poda Pan przykłady?

Przykład Fabosu czy inkubatora, który jest niejednokrotnie ośmieszany, że działa tam tylko kilka firm. No ale jest to kilka firm. Obecnie inkubator przygotowuje projekt adaptacji pierwszego piętra by rozszerzyć swoja ofertę. Kiedyś przejęliśmy halę po WSK, która była w stanie fatalnym. Tę jedną część hali na której była galwanizernia sprzedaliśmy w przetargu przedsiębiorcy, który dawał gwarancję zatrudnienia, a drugą część przeznaczyliśmy pod inkubator przedsiębiorczości. Firma Wietpol, która później przebudowała tę halę, zainstalowała tam centra obróbcze i współpracowała z Goodrich. My im pomogliśmy zaistnieć. Ja nie wspomnę o działaniach takich jak Urząd Pracy, prace interwencyjne, roboty publiczne. To jest wspomaganie. Jest to naturalne. Potrzebny jest mechanizm który daje dużo więcej niż zasiłek. Chodzi o otwartość. Ktoś przychodzi do mnie i mówi „ Panie, klęczę. Nie mam na podatek”. To ja mu mówię : To napisz, że nie masz. Nie mów do mnie tylko napisz. Ja nie jestem spowiednikiem. Mogę to jako organ władzy rozpatrzeć. Wtedy mogę sprolongować tę spłatę albo widzę, że nie da sobie rady to umorzę mu to co zalega ale muszę wiedzieć że przetrwa.

Czy Powiat współpracuje z Krosnem w kwestii bezrobocia?

Wspólnie współfinansujemy działania Powiatowego Urzędu Pracy, natomiast organem dla tego urzędu jest Pan Starosta Powiatu.

A czy Krosno w ogóle współpracuje z Powiatem Ziemskim na innych płaszczyznach? Bo ja osobiście mam wrażenie, że nie bardzo.

Potrzebne są pomysły. Przecież nie na tej zasadzie, że bardzo przyjemnie jest się spotkać z Panem Starostą i omówić problemy bezrobocia. No ale co z tego wynika? Ma ktoś jakieś pomysły?

Skoro jesteśmy przy zatrudnieniu. Dużym miejscem pracy jest plac targowy w Krośnie. Jakie jest Pana zdanie na temat przyszłości „Targowicy”. Czy trzeba szukać lepszego miejsca dla targu czy raczej starać się modernizować go tak aby przybrał bardziej nowoczesny kształt?

Wstrzymałem te działania, które były związane ze zmianą studium, bo był przecież taki projekt żeby uznać teren bazaru jako teren zalewowy. Jest w obróbce studium zalewowe dla miasta zlecone przez nas do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie. Udowodniliśmy, że poprzednie studium zalewowe jest po prostu nieprawdziwe. Nie można wyłączać niektórych obszarów miasta tylko dlatego że jakiś pan nie wychodząc zza biurka, w małym przybliżeniu narysował kreskę i wpisał że to jest teren zalewowy. Dlatego jest robione nowe studium, które pewnie już za miesiąc będzie znane. Badanie to powie nam tak naprawdę, w którym miejscu jest faktyczne zagrożenie powodziowe, które wyklucza zabudowę w tym miejscu. Tak jest wzdłuż całego ciągu ulic Bursaki i Legionów. Wtedy wrócimy do tej strefy, która jest w tej chwili wyłączona ze zmian po to aby nie robić niepotrzebnego zamieszania, bulwersować ludzi i stwarzać jeszcze zagrożenie utraty miejsc pracy. Są natomiast propozycje od inwestorów zewnętrznych aby w rejonie przyszłych centrów handlowo usługowych zlokalizować hale targowe z prawdziwego zdarzenia, które by nie tyle stanowiły konkurencję ale mogłyby być uzupełnieniem dla tej części konsumentów, którzy nie mają na tyle pieniędzy aby kupić sobie towar w galerii, po prostu szukają okazji żeby kupić coś taniej.

Mówimy o ul. Sikorskiego?

Nie tylko. Mówimy też o ul. Bieszczadzkiej, o całym tym sektorze. Są propozycje na piśmie skierowane od właścicieli tych terenów, że bardzo chętnie by uzgodnili w planach zabudowy takie obiekty. Zobaczymy jakie będą wyniki opracowania studium zalewowego. Zobaczymy do jakiej granicy można mówić o tym, że można tam coś trwałego wybudować. Na dzień dzisiejszy jest tam bazar i powiedzmy, że zalanie jest ryzykiem działania w tamtym regionie.

Zmieniając nieco temat. Centrum Dziedzictwa Szkła. Na czym stanęło? I jakie będą losy BWA?

Projekt CDS jak wiadomo jest na liście projektów kluczowych dla Polski, ma być jedną z wielu atrakcji turystycznych gotowych przed Euro 2012. Przygotowanie jego jest nadzorowane przez POT, czyli Polską Organizację Turystyczną. Prace przygotowawcze idą pełną parą. W zawiązku z koncepcją umiejscowienia głównych atrakcji CDS-u w rozbudowanym BWA trzeba było znaleźć nowe miejsce dla galerii. BWA zostało umiejscowione na parterze kamienicy Rynek 5, gdzie niestety obecnie funkcjonuje Restauracja Ambrozja i Punkt Informacji Kulturalno-Turystycznej. Mamy tam do wykorzystania patio które jest tam na dzisiaj średnio wykorzystane. Chcemy je zadaszyć. W tej chwili mamy wytyczne konserwatora zabytków możemy przystąpić do opracowania projektowego i wdrożenia w czyn tego pomysłu. Rozmawiałem z właścicielami restauracji Ambrozja żebyśmy mogli wspólnie coś ustalić żeby ta restauracja mogła funkcjonować i żeby nie straciła swojego miejsca w rejonie rynku. Czy mi się to uda? Bardzo bym tego chciał abyśmy pogodzili funkcje BWA i Restauracji Ambrozja. Poza tym w samym Centrum Dziedzictwa Szkła jest przewidziane miejsce na Restaurację, a taras który obecnie nie jest wykorzystywany ma być funkcjonalnie powiązany z restauracją. W najbliższym czasie sprawy te będą rozstrzygnięte.

Są jakieś przeszkody w realizacji tej inwestycji?

Nie. Projekt jest w tej chwili realizowany przez firmę projektową z Tychów, która wygrała przetarg. Po wielu perturbacjach z konserwatorem te wszystkie problemy zniknęły. W tej chwili jest wykonywany projekt techniczny. Został zaakceptowany projekt bryły budynku. W projekcie tym są zaprojektowane schody ruchome, które będą łączyły parking przy ulicy Legionów bezpośrednio z powierzchnią przyległą do rynku przy pomniku Piłsudskiego. Tak, że zniknie problem dostępności do rynku.

rynek-z-samolotuCentrum Dziedzictwa Szkła : (1) rozbudowany  budynek BWA, (2) piwnice przedprożowe, (3) zmodernizowana ekspozycja szkła krośnieńskiego w Muzeum Podkarpackim.

Czyli doczekamy się tego kiedyś że nie będzie samochodów na rynku?

To chyba jest trudne do zrealizowania chociażby dlatego, że samochodem się dowozi i towar i mieszkańcy, którzy tam jednak mieszkają potrzebują dojechać do domu. Na pewno całkowicie się tego nie da zrobić ale na pewno można ograniczyć. Natomiast ważniejszą sprawą od tego całego ruchu jest kwestia jak ma działać stare miasto i w jaki sposób mają działać przedsiębiorcy w tym miejscu. Ja nie znam spójnego, ciekawego pomysłu. Tam jest całkowite rozproszenie pomysłów więc nie ma to najmniejszej szansy na powodzenie. I to, czy będą jeździć samochody czy nie, nie jest kluczowe w kontekście podejmowanych działań /ruchome schody/ ponieważ cała ta sfera handlowo usługowa na starówce jest słabo konkurencyjna do obszarów, które są kilkaset metrów dalej. I to jest dzisiaj czas żeby obudzić ludzi z letargu i pojedynczych ambicyjek i spróbować im wytłumaczyć: popatrzmy na strefę starego miasta jak na galerię handlowo-usługową i spróbujmy dogadać wszelkie kwestie w tym zakresie, żeby to było konkurencją dla innych galerii istniejących czy nowych. Bo przecież będą powstawać galerie. Dużo potrzeba żeby powstała galeria?… Funkcja takich obiektów nie może być przypadkowa. W innym przypadku kończy się to fatalnie. Po prostu coś sobie ktoś wymyślił no i uważa, że zrobi furorę, no i przez pierwsze trzy miesiące tak mu się wydaje. Potem już tylko dokłada do interesu. Dlatego jest potrzebne pewne stymulowanie tego całego projektu przez władze miasta w takim kierunku aby właściciele i przedsiębiorcy wykreowali własną markę. Bo dzisiaj jest ona porostu tragiczna. Jeśli sklepy są zamykane o 17, albo o różnych porach to ktoś, kto normalnie funkcjonuje nie ma po co tam iść. Jeśli pani w sklepie powie klientowi „za pięć piąta zamykamy bo mam pięć po autobus”, albo „…dzisiaj nie mamy tego rozmiaru, proszę przyjść w środę kiedy będzie dostawa towaru” – to jest to totalne nieporozumienie.

Może starówka powinna spełniać bardziej funkcję rozrywkową niż handlową?

Bardzo bym tego chciał, żeby Centrum Dziedzictwa Szkła zainicjowało tworzenie nowej rzeczywistości. Bo przecież CDS to nie tylko miejsce w BWA, to są również piwnice przedprożowe na zachodniej pierzei pod płytą rynku oraz zmodernizowana ekspozycja szkła krośnieńskiego w Muzeum Podkarpackim. Nie bez znaczenia będą zrewitalizowane, znaczące zabytki. To kompleks działań, które spowodują zwiększanie zainteresowania turystów. Musimy spowodować rozwój działań nakierowanych na porządną, profesjonalną obsługę turystów. Może to być nieźle prosperująca dziedzina życia gospodarczego Krosna.

9 lutego Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego zmienił granice lotniska czyli osiągnął Pan jakiś zamierzony cel. Co dalej z lotniskiem? Co z drogą do Głowienki oraz zakładów mieszczących się na lotnisku? No i proszę powiedzieć kiedy możemy się spodziewać ponownego otwarcia lotniska?

Jestem przekonany, że lada dzień. Jeżeli chodzi o tę kwestię została nam jeszcze jedna sprawa. Dzisiaj jadą dokumenty z Urzędu Lotnictwa Cywilnego do Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Ostatnio zmieniła się nazwa lotniska. Przez ostatnie 50 lat lotnisko nazywało się „Lotnisko Krosno nad Wisłokiem” a teraz jest „Lotnisko Krosno”. Trzeba to po prostu na dokumentacji rejestracyjnej jednolicie potraktować aby wszystko się zgadzało. Razem z Aeroklubem Podkarpackim wykonaliśmy ogrom prac, które były niezbędne, aby ULC je pozytywnie ocenił i przywrócił lotnisko do życia. Szkoda, że na te działania czekano kilkadziesiąt lat.

Co w takim układzie z komunikacją?

To co było kiedyś już nie wróci . Co do tego nie ma żadnych złudzeń. Po to jest komunikacja miejska żeby dowieźć ludzi w tamten teren albo odwrotnie. Jeśli trzeba będzie zwiększyć ilość kursów to zwiększymy, ale nie ma mowy o tym, żeby tam zasuwały samochody osobowe albo ludzie uprawiający jogging lub pieski na smyczach czy rowery. Po prostu nie ma takiej siły, bo zaraz będziemy mieć kolejne problemy. I nie chodzi o to, że ja jestem złośliwy czy ja jestem głupi czy mądry, to nie ma najmniejszego znaczenia. Jesteśmy na lotnisku czy nie?

Mamy lotnisko i musimy je traktować jak lotnisko.

Dokładnie. Jak byłem dzieckiem i chciałem zawędrować w rejon gdzie stoją samoloty, szybowce a nawet jak chciałem pomóc przy składaniu spadochronów to stał pan z „giwerą” i rzucał : „A ty gdzie gówniarzu? Spadaj stąd„ Nie ma wejścia bez upoważnienia czy przepustki w rejon lotniska. Nie ma przeszkód żeby modelarze uprawiali swoje hobby czy panowie prowadzili szkolenia, latanie, itd. Tylko musi być to formalnie uzgodnione. Jest od tego instrukcja operacyjna lotniska czy instrukcja bezpieczeństwa, która mówi co wolno a czego nie wolno na lotnisku. Może się to komuś wydawać śmieszne, nieracjonalne czy niedorzeczne ale takie są po prostu przepisy. A dlaczego było do tej pory inaczej? Bo nie zauważano lotniska. Traktowano je tak jak by go nie było.

Kiedy przejedziemy się drogą G?

Na pewno nie jest to inwestycja do zrobienia tu i teraz, i w tym momencie. Chociażby dlatego, że uzgodnienia z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w kwestii przebiegu drogi i oddziaływania na środowisko, które są wymagane do zezwolenia na realizację inwestycji drogowej są dość czasochłonne. Wczoraj dostałem trzy kartki A4 zapytań. W każdej linijce pytanie. Chwilę to zajmie zanim RDOŚ zaakceptuje odpowiedzi lub skoryguje wątpliwości. Przebieg tej drogi w wielu miejscach był konsultowany i korygowany bo np. mieszkańcy wnioskowali, że trzeba drogę odsunąć itd. – czy to w rejonie lotniska czy ul. Chopina. Ma być to droga o przyśpieszonym ruchu a co za tym idzie dostępność do takiej drogi jest inna niż do drogi lokalnej i zachodzi ryzyko odcięcia kogoś. Całe to przedsięwzięcie musi być rozłożone na etapy, na lata. Dzisiaj najważniejszym dla mnie odcinkiem jest fragment od rejonu dawnego LZN- u w rejon ul. Witosa.

plan-drogi-g

Plan budowy drogi „G” (kliknij aby powiększyć)

Czyli można powiedzieć, że ten odcinek będzie substytutem niedawno zamkniętej drogi przez lotnisko?

Tak. Jeżeli chodzi o dostępność tego rejonu to „na dzisiaj” obiecaliśmy ludziom mieszkającym przy ul. Ikara, że robimy utwardzony łącznik do ul. Słonecznej. Tam gdzie obecnie biegnie droga polna.

Dziękuję za rozmowę

Proszę jeszcze pozwolić na przekazanie serdecznych życzeń na Święta Wielkanocne wszystkim mieszkańcom Krosna i czytelnikom Neona. Niech te szczególne dni napełnią nas Nadzieją i Miłością. Życzę wiele radości i serdeczności . Wesołego Alleluja !

Rozmawiał: Łukasz Zajdel

foto: Joanna Sowa, Łukasz Zajdel

grafika: krosno.pl, red

Forum | Ocena pracy Piotra Przytockiego jako Prezydenta Krosna.

51 komentarzy »

  • Tadeusz Gajewski pisze:

    Kwestia współpracy starostwa ziemskiego i powiatu grodzkiego została tylko napomknięta i zostawiona. A przecież Krosno bez okolic nic nie znaczy podobnie jak okolice bez Krosna. Połączenie wszystkich atrakcji, turystycznych, magicznych miejsc, legend, historii, przyrody z centralnym ośrodkiem, połączenie tego ścieżkami rowerowymi i ciągami pieszymi, skoordynowanie. To by dało efekty. Niestety, Powiaty, Ziemski i Grodzki prześcigają się w podlizywaniu proboszczom i biskupom przed wyborami w ustanawianiu religijnych patronów. To turystów nie przyciągnie ani nie ułatwi wypoczynku mieszkańcom.

  • Jacek pisze:

    Widzę że pan prezydent to szanuje tylko siebie. Jak można się dziwić, że ludzie plują na wiosnę na drogi skoro te drogi są naprawdę najgorsze w okolicy! U panów wójtów, z których pan prezydent raczy się nabijać na wioskach są dziś lepsze drogi. Krosno to nie tylko czerwony dywanik w RCKP i hala sportowa. To też problemy zwykłych ludzi, z którymi pan Przytocki dawno już stracił kontakt! No dziwne. Ludzie narzekają na drogi. A pana prezydeta za 2 miesiące odwiozą do wariatkowa. TO jakaś kpina a nie wywiad!!!

  • prowokator pisze:

    A to stado baranów i innych jak długo będzie się jeszcze pasło przy tym dobrym pasterzu? Morze ten kierdel czas przewietrzyć i te orły nieloty i inne Sokoły(owskie) odesłać skąd przyszły? Może jakieś nowe rozdanie, bez cienkiego Piwka? i innych ryszatych?

  • A.Lorenc pisze:

    Narzekać to każdy Polak lubi. Szczególnie jak ze wsi

  • barti pisze:

    czuję, że zaraz zrobi się tutaj przedwyborcza nagonka, zrobiona przez różnych hejterów…:(
    A sama tresc wywiadu przejdzie niezauważona.

  • ATEO Ateusz pisze:

    W Dusznikach zatrzymali ofensywę klerykalizmy a u nas?
    ***Rada miasta Duszniki-Zdrój na Dolnym Śląsku przyjęła uchwałę nadającą miastu patronat Św. Piotra. Większość członków rady miejskiej głosowała za przyjęciem, ale głosowanie zbojkotowało pięć osób.Po przegłosowaniu uchwały radny Bolek zapowiedział, że zaskarży ją do wojewody dolnośląskiego i zrobił to. Lewicowi radni otrzymali rozstrzygnięcie nadzorcze w którym wojewoda uchyla uchwałę z bardzo mocnym uzasadnieniem i powołaniem się na konstytucję RP. W skali kraju oznacza to, że każda podobna uchwała w przyszłości będzie mogła zostać uchylona – a wykładnia prawna wojewody dolnośląskiego nie powinna być zignorowana przez żadnego innego wojewodę. W praktyce daje to także możliwość zaskarżania do sądów administracyjnych już podjętych w poprzednich latach uchwał o patronatach z prawie stuprocentową szansą na wygraną. ***
    Czy u nas były konsultacje w społeczne w sprawie Pelczara lub innej patronki?
    Szto diełat?

  • prowokator pisze:

    Nikt nikogo nie pytał ani w sprawie patronatu obrazka matki Murkowej ani w sprawie tego despoty Pelczara. Tak jak nikt nie pyta nadając ulice i stawiając pomniki i dając patronaty obrońcy pedofilów w sutannach, wielbicielowi kremówek z Wadowic.
    Nasze władze w swoim poddaństwie klerowi nie przebierają w środkach.

  • ATEO Ateusz pisze:

    Trzeba coś zrobić! nie wiem, może lista społeczna, protest do wojewody powołać się na Konstytucje RP, która gwarantuje rozdział kościoła od państwa, powołać się na przykład w Dusznikach, trzeba się zorganizować. Zatrzymajmy klerykalizm!

  • Malina pisze:

    Przepraszam, ale co wspólnego z klerykalizmem ma Prezydent Przytocki?
    Przypomnijcie sobie co poprzedni wyprawiał, jak spełnił zawodowe ambicje, co za jego kadencji tak pieczołowicie odremontowywano – dziedzictwo kultury powiecie, tak! ale poza tym nic więcej.
    Ja mam tylko jedno „ale” do obecnego Prezydenta, że o pomysły nie pytał współmieszkańców, nie nawiązał innej więzi niż tylko poprzez bezradnych radnych.

  • prowokator pisze:

    poprzedni podświetlał kościoły i jeździł do Rzymu. Obecny chodzi na pasku owcy w wilczej skórze, albo odwrotnie…

  • ATEO Ateusz pisze:

    Patron pelczar… a kto był pomysłodawcą patronki matki? jakie stowarzyszenie co się mieni w nazwie miłośników, co to ostatnio tylko o klasztorach, kościołach, Matce Boskiej kresowej, markiewiczu prelekcje urządza itd itd wszyscy wiemy o które chodzi! Malino …cała nadzieją w organie wojewódzkim czy stanie na wysokości zadania? konstytucja RP najwyższym dobrem, najważniejszym aktem prawnym należy przestrzegać…eh strach się bać

  • Malina pisze:

    Jednak do efektów pracy P.Prezydenta chyba nikt nie innych uwag poza dziurawymi drogami, bo tematem wiodącym jest klerykalny patron. jak dla mnie to może być „Myszka Miki”, byleby mnie i moim dzieciom żyło się coraz łatwiej, a nie trudniej, by stać mnie było na to by żyć w tym mieście – czyli bym miała gdzie zarobkować, bym miała dostęp do usług ułatwiających życie, by dzieci mogły kształcić się na poziomie ułatwiającym start na uczelni o jakiej marzą, byśmy mogli dokonywać wyboru spędzania wolnego od pracy czasu.
    Czego jeszcze oczekuję? by urzędnicy zgodnie ze swoją rolą nie utrudniali mi życia, by informowali mnie w sposób kompetentny i mnie nie szkodzący, by nie czekali na potyczki ze mną ale służyli radą w moim najlepszym interesie – przecież na ich utrzymanie pracuję, oni zarabiają nierzadko więcej ode mnie, a zachowują się jakby za karę tam pracowali. Nie twierdzę, że wszyscy, ale niestety takie czasami „tepoty” tam siedzą, tak siedzą bo o pracy na rzecz społeczeństwa to mowy być nie może. Ktoś wyżej napisał o koniecznym przewietrzeniu, jestem za, byle nie zmienić na młode wilczki.

  • fado pisze:

    Brawo za te podlizywanie,brawo za czerwony dywanik , brawo za zatrzymanie ofensywy klerykalizmu !!!!!!

  • Powiatowy pisze:

    Co powiat zrobił w kwestii ograniczenia skutków bezrobocia, czy podjął starania o przyciągnięcie inwestorów, czy pomaga władzom Krosna? co z rozwojem turystyki? nie mylić z patronem Pelczarem gdzie jest powiat?

  • prowokator pisze:

    Starostwo powiatowe zajmuje się Pelczarem a Miasto MB Murkową. Zamiast działać wspólnie dla rozwoju społeczeństwa lokalnego. Podział na powiaty ziemskie i grodzkie to porażka. To są naczynia połączone z pozatykanymi rurkami.

  • Powiatowy pisze:

    fado—– dla kogo te brawa twoj patron powiatu itd itd itd
    a właściwie do czego nam są w Polsce potrzebne powiaty???

  • kacper pisze:

    Bardzo dobre pytanie!
    Do czego w Polsce potrzebne są powiaty? A zwłaszcza ich patroni?

  • Malina pisze:

    „Chciałbym pociągnąć dalej tematy które są rozgrzebane, które wymagają jeszcze mocnego przyłożenia się żeby wyszły”
    Ciekawa jestem jakie to tematy? Czy można dopytać Pana Prezydenta?

  • Powiatowy pisze:

    Do czego w Polsce potrzebne są powiaty? A zwłaszcza ich patroni? ponawiam i ja to pytanie

  • Malina pisze:

    Powiaty są „potrzebne” do zagospodarowania rożnej maści urzędasów, którzy nic innego nie potrafią poza byciem urzędasami.

  • Malina pisze:

    a patroni są potrzebni urzędasom, by mieli się czym zająć

  • Powiatowy pisze:

    Powiaty wg mnie powinny być zlikwidowane, a ich kompetencje przekazane samorządom gminnym, jeśli chodzi o patron mam nadzieję, że przykład z Dusznik zadziała ożywczo i inspirująco, Konstytucja wszak rzecz święta!
    liczymy na wojewódzkie władze??

  • lachy pisze:

    Zabrakło tylu spraw.A przedszkola,a poszukujący pracy,osiedlowe bandy.Lotnisko tyle lat było i tyle a teraz zamknięte.Samoloty latały a teraz cicho bo nie lataja.Straż miejska pilnuje żeby nie chodzić przez pas lotniska a nic sie tam nie robi. Mandatami tylko strasza.Jacek kpina nie wywiad.

  • prowokator pisze:

    I dobrze, że nie latają, tyle spokoju, Osiedlowymi bandami niech się parafia zajmie, tyle ma do roboty. Skąd wiesz, że się nic nie robi, skoro nie byłeś tam (bo straż miejska pilnuje). Poszukujący pracy, zamiast łazić po urzędach niech się roboty czepią. Każdy odpowiada za siebie i jak nie ma pracy, to jest w 90% jego wina. Wszyscy się nauczyli rękę wyciągać i wołać, że im się coś należy. Przedszkola? Kiedyś był model rodziny wielopokoleniowej i podwórko, do przedszkola mało kto chodził, teraz bez przedszkola dramat. To są kwestie systemu a nie miasta. Miasto nie rozwiąże wszystkich problemów i bolączek..
    Wystarczy zerwać konkordat i przestać dotować związki wyznaniowe, to na przedszkola kasa się znajdzie i wiele innych zagadnień. Przestać utrzymywać armię nierobów w czarnych sukienkach.

  • eciepecie pisze:

    jakby to powiedzieć?Kampania się rozpoczeła?A gdzie kiełbasa?

  • Malina pisze:

    Kiełbasy obecnie w sklepach pod dostatkiem, więc chyba nie miałaby wpływu na decyzje wyborcze

  • LBarti pisze:

    Ehh brak mi słów na wasze p***.
    W całej kadencji jeszcze żaden prezydent nie zrobił tyle dla Krosna co Przytocki. A wiochami w powiecie niech sie zajmie wójt gminy albo sołtys od tego jest. I niech sie uczą od Przytockiego w pozyskiwaniu środków nie tylko z UE.
    I nikt mi nie zaprzeczy ze za jego kadencji Krosno sie zmienia pozytywnie, rozbudowuje, coś sie dzieje, widać to gołym okiem.!! A problem z praca jest w każdym mieście w polsce i tego sam Przytocki nie zmieni..!!! Tym to niech sie zajmie rząd Polski i najlepiej polak z mentalnościa aby tylko wiecznie narzekac, wszytko krytykować i pierdziec w stołki…
    Cześć!

  • Ale to wielka strata , że Piotr P nie kandyduje na Prezydenta RP .
    Mieli byśmy spokój w mieście a Kraj ?
    Robi mi się mdło jak czytam te bzdety o sukcesach Miasta . To tylko
    PR jak w przypadku Platformy .
    A co do LBarti ? No wiesz . Wieśniak to nie pochodzenie a stan ducha . Zobacz sobie do dowodu osobistego , może Ty MIASTOWY urodziłeś się w Draganowej ?

  • Malina pisze:

    A Pan Tadeusz M, to kogo chciałby widzieć w roli Prezydenta Krosna? Może jakiegoś uciemiężonego „styropiana”?

  • jasło nie płakało pisze:

    Redaktor Ewa Wawro artykuł pt Burmistrz Jasła dostała absolutorium. Przeważył jeden głos, radny prawie spóźnił sie na pogrzeb ojca!

  • jasło nie płakało pisze:

    ludzie PiS rządzi w Jaśle to prowokacja!

  • Master pisze:

    a co się dziwicie mają patrona, PiS nawet tutaj włazi z buciorami.No i zaczęła się kampania…PiS na Neonie!
    panie Majchrowski może pan złoży taką propozycję kandydowania pani burmistrz Jasła Marii Kurowskiej?

  • iskra pisze:

    Panie Tadeuszu M. bardzo cenię sobie jak ktoś otwarcie się wypowiada w związku z oceną czyichś dokonań lub uchybień. Prosiłabym jednak o uściślenie o jaki spokój Panu Szanownemu w Krośnie chodzi w przypadku absencji Prezydenta Piotra Przytockiego. Faktem jest, że „sukcesy” wypisywane na pewnym lokalnym, wręcz urzędniczym portalu nie znajdują w 100% odniesienia do rzeczywistości ale to Nasze Krosno lepiej wygląda niż 10 lat temu za panowania wiadomo kogo. Proszę troszeczkę uściślić Swoją wypowiedź.Jest Pan znany z dobitności swojego języka. Chcę teraz poznać Jego precyzję.Z góry dziękuję.

  • iskra pisze:

    Master, Pan (Jacek) Majchrowski to prezydent Krakowa a Pan Tadeusz ma na nazwisko Majchrowicz. Proszę nie mylić.

  • Master pisze:

    Najśmieszniejsze jest to, że powyższym tekście nie ma ani słowa o wyborach Prezydenta RP
    ,a mimo to sympatyk PiS znalazł w nim dowód na to, że tutaj chodzi o wybory Prezydenta RP…

  • lachy pisze:

    Znowu jest nagonka na człowieka.Tadeusz Majchrowicz to działacz społeczny jakch nie znajdziecie w regionie.Jeżeli kandydowałby na prezydenta Krosna to oddaje mu swój głos od razu.Tu nie ma czasu na słowa tu trzeba działać.Akurat ja się nie wstydzę,że na PIS głosowałem jak i moja rodzina.Chcieli coś zrobić,korupcje skrócić,dobrze dla Polski działać.Ale nie dali im niestety bo sie nie podobała dyscyplina. O Polsko troche trzeba popracowac a nie tylko narzekać. Szansa jednak jest na horyzoncie.Jedyny dobry kandydat na prezydenta

  • Tadeusz Gajewski pisze:

    Jedyny dobry? Chodzi ci o prezydenta Polski czy Krosna? Na prezydenta Polski rzeczywiście jest dobry kandydat, poznałem go osobiście jak był w Krośnie, To marszałek Komorowski. Człowiek z klasą. W Krośnie jak na razie nie widać realnej siły zdolnej pokonać Piotra Przytockiego.

  • lachy pisze:

    Na prezydenta Krosna widzę Pana Tadeusza Majchrowicza jako człowieka społecznika i na poziomie.po za tym to szef Solidarności a więc ma bardzo dobre opinie.Jeśli o prezydenta Polski to chciałbym na tym stanowisku widzieć Jarosława Kaczyńskiego.Zdolność dyplomatyczna na wysokim poziomie,walka z korupcją to jego siła.Jeszcze zdecydowanie.

  • Master pisze:

    Barbara Blida, dr G., Lepper wicepremierem, Giertych wicepremierem, nagrania, donosy, prowokacje itd itd oto obraz IV RP

  • Tadeusz Gajewski pisze:

    Na szczęście typy pana Lachy nie mają szans. Ani pan Majchrowicz w Krośnie nie ma szans ani Kaczyński w Warszawie. I chwała Bogu.

  • iskra pisze:

    Panie Szanowny Lachy. A co Pan ma na myśli, sugerując się pochodzeniem związkowym Szanownego Pana Tadeusza M.? Tak samo nie rozumiem do końca Pańskiego stanowiska wobec „prezesa”, kiedy Pan pisze „Zdolność dyplomatyczna na wysokim poziomie,walka z korupcją to jego siła.Jeszcze zdecydowanie.”.Myślę,że o najważniejszych walorach „prezesa” Pan tutaj nie wspomniał.Zdecydowanie Panie Master dyskusja zboczyła, ach jakie to niejednoznaczne stwierdzenie, z torów lokalnych na ogólnopolskie.

  • Master pisze:

    iskro Boża i co z tego, że nie rozumiesz., nie rozumiesz ? nie pisz!
    nie wiedzieć czemu wg ciebie dyskusja zboczyła na poboczne, nieprzyjemne tory, akurat nie „zboczone” tematy (cokolwiek to znaczy) cóż głodnemu chleb… a przecież właśnie niektórzy chcą ożywić trupa IV RP…

  • iskra pisze:

    Master, „polska język bogata język a w dodatku niezwykle wieloznaczna”. Nie napisałem „nieprzyjemne”. Polityka już tak jest znana, że zdziwić nas chyba już nic nie jest w stanie.Głośno a może barwnie zastanawiam się na fenomenem „małych społeczności”, który jednocześnie ma zasięg ogólnopolski. Master, nie lubię bawełny i …daleko mi do PIS- u. A Szanowny Pan lachy milczy a tylko pragnę wiedzieć, dlaczego zapomniał a niewątpliwych przymiotach Szanownego „prezesa”.

  • iskra pisze:

    A zboczeń posiadamy wiele. Ja na ten przykład z wykształcenia jestem filmoznawcą i namiętnie (uwaga kolejna pułapka) oglądam celuloidowe produkty (jak Sasza gołe przewody w ruskim porno). Inni ślinią się gdy widzą słodycze, hodują chomiki, rybki, psy i koty. O zboczeniach seksualnych nie wspomnę.

  • Master pisze:

    iskra napisała, a ja w małym szoku…o czym pani iskro, pani napisała? jaki to ma związek z tematem???
    PS „Ja na ten przykład” “polska język bogata język …to prawda

  • iskra pisze:

    O przyrodzie

  • Tadeusz Gajewski pisze:

    Pochodzenie związkowe nie jest atutem, to raczej wada nie do przezwyciężenia. Tutaj nie trzeba pieniacza, tutaj trzeba gospodarza.

  • Malina pisze:

    Pan Tadeusz M. owszem społecznikiem jest , ale od wielu lat to niesklasyfikowane zajęcie zawodowe działaczy związkowo-partyjnych, bo co do Solidarności nie mam złudzeń to odłam partyjny.

  • Drogi imienniku . Daj spokój , zakpiłem z tym Prezydentem , bo już tak
    kadzicie Przytockiemu jak na ” krosno 24 ” a pewnie tak cudownie nie jest .
    A co do pieniactwa . Zapraszam do biura i pogadamy , być może
    zmienisz zdanie .
    PS. Znam swoje miejsce w szyku , więc bez obawy . Dla mnie Przytocki
    może rządzić Krosnem do emerytury , jeśli tak będą chcieli wyborcy .
    Ja szanuję demokratyczne rozstrzygnięcia .

  • Tadeusz Gajewski pisze:

    Panie Tadeuszu, co do pieniactwa, to było ogólnie, raczej w kierunku partyjnych pieniaczy, a co do tego, że czym innym jest praca związkowa a czym innym gospodarzenie miastem to fakt, który trudno obalić.
    Jeśli idzie o kadzenie… Jestem jak najdalszy od tego choć nie ukrywam, znam osobiście i prezydenta miasta od wielu lat, z czasów gdy on sam nawet nie myślal że kiedykolwiek nim będzie, jednak widząc realia krośnieńskie to jak na razie nie widzę kogoś kto by z nim wygrał. Osobiście powiem, że jak znajdzie się lepszy od Przytockiego, to poprę go, na razie nie widzę.
    Jednak w radzie trzeba trochę przewietrzyć, to jest konieczne, wśród niektórych urzędników też.

Dodaj komentarz!

Dodaj swój komentarz, lub trackback ze swojej strony. Możesz również subskrybować komentarze przez RSS.

Pamiętaj! Myśl co piszesz. Nie jesteś. Nie spamuj.

Pamiętaj! Myśl co piszesz. Nie jesteś anonimowy.

Nie masz swojego avatara?. Aby uzyskać własny globalnie uznawany avatar, zarejestruj się Tutaj.