Awanturował się w przychodni „na oczach” dzieci
Do policyjnego aresztu trafił pijany mężczyzna, który wywołał burdę w poczekalni przed gabinetem lekarskim. Awanturnika zatrzymano po interwencji policjantki, która nawet w czasie wolnym, nie pozostała obojętna wobec jego chuligańskiego zachowania. Mimo woli, gorszące sceny obejrzały również małe dzieci, oczekujące na przyjęcie przez pediatrę.
Do awantury doszło wczoraj po południu, na terenie jednej z przychodni lekarskich w Krośnie. Mężczyźnie, który ją wywołał, nie spodobał się zbyt długi, jego zdaniem, czas oczekiwania jego znajomej na przyjęcie przez lekarza. Dając wyraz swojemu niezadowoleniu, zaczął używać słów wulgarnych, kierując je przy tym do będących w poczekalni pacjentów.
Wśród nich znajdowała się, będąca po służbie policjantka KMP w Krośnie. Nasza koleżanka nie pozostała obojętna wobec gorszącego zachowania mężczyzny, tym bardziej, że na poczekalni znajdowało się także kilkoro małych dzieci z rodzicami. Ponieważ awanturnik nie miał najmniejszego zamiaru się uspokoić, policjantka zadzwoniła do dyżurnego, który skierował na miejsce umundurowany patrol- mówi Marek Cecuła z Policji w Krośnie
Funkcjonariusze ustalili, że awanturującym się mężczyzną jest 30-letni Eryk C., bez stałego miejsca zameldowania. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości wykazało w jego organizmie blisko 0,8 promila alkoholu. Okazało się przy tym, że 30-latek pił piwo przed budynkiem przychodni, a puste puszki wyrzucił na trawnik.
Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie. Z uwagi na brak stałego miejsca pobytu na terenie naszego kraju, za zakłócenie porządku publicznego i zaśmiecanie terenu, Eryk C. odpowie przed sądem w postępowaniu przyśpieszonym. Grozi mu kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
Źródło: KMP


















