Fatum jakieś … KSM Krosno – Kolejarz Opole mecz przerwany
Nad krośnieńskim torem czarne chmury kolejny raz nie pozwoliły ukończyć meczu. Poprzednim razem (2 maja) mecz z Kolejarzem Opole nie odbył się z powodu intensywnych opadów.
Jeszcze z dwa biegi i możemy iść do domu – zaklinał deszcz w trakcie spotkania Wojciech Zych sekretarz Krośnieńskiego Stowarzyszenia Motorowego KSM Krosno. Niestety pogoda nie wytrzymała. Tym razem odbyło się 6 biegów i znowu deszcz pokrzyżował plany.
Fatum jakieś ciąży nad tym torem . Tor jak na krośnieńską nawierzchnię jest przygotowany bardzo dobrze. Natomiast kałuże, które stoją nie pozwalają na odbycie meczu. Zawodnik, który wjedzie w taką kałuże powoduje, że zawodnik za nim traci widoczność i mimo iż gogle pozwalają na kilkukrotne oczyszczenie ich to jest to bardzo niebezpieczne a poza tym taka jazda nie ma nic wspólnego z rywalizacją i walką na torze. Wygrywa ten kto pierwszy wystartuje a nie o to chodzi w sporcie żużlowym – tak tłumaczył swoją decyzję Jan Banasiak sędzia zawodów.
Mecz odbędzie się 13 czerwca w niedzielę.
Przebieg meczu wyglądał następująco:
Kolejarz Opole 17:
1. Adam Pawliczek 3+1 (1,2*)
2. Mariusz Franków 0 (0,-)
3. Michał Mitko 0 (0,d)
4. Igor Kononow 8 (2,3,3)
5. Ricky Kling 3 (3)
6. Marcin Piekarski 3 (3,0)
7. Christian Ago 0 (0)
KSM Krosno 19:
9. Paweł Staszek 3 (3)
10. Grzegorz Knapp 2+1 (2*)
11. Kenneth Hansen 3 (3,0)
12. Jan Jaros 2 (1,1)
13. Mads Korneliussen 3 (2,1)
14. Mateusz Szostek 1+1 (1*,-,-)
15. Patrick Noergaard 5+1 (2,1*,2)
red.




















