Najważniejsze »

Dr Tomasz Soliński drugim zastępcą Prezydenta Krosna

16/05/2012 – 09:50 | 9 komentarzy

Tomasz Soliński jest doktorem nauk ekonomicznych ma 36 lat, jest żonaty, ma jednego syna. Na stanowisku prezydenta ma zająć się m.in. sprawami zwiazanymi z pozyskiwaniem środków zewnętrznych, infrastrukturą drogową i budową strefy ekonomicznej. Do jego obowiązków będzie należeć również promocja …

Czytaj całość »
Policyjne

Krośnieńskie informacje policyjne oraz najważniejsze informacje wojewódzkie.

Sport

Informacje sportowe, zapowiedzi, programy imprez sportowych, relacje ze spotkań.

Salon Oświeconych

Spotkania z ciekawymi osobistościami z kręgu polityki, sztuki i muzyki.

Wideo

Wszystkie materiały w których użyto nagrań wideo. Relacje oraz wywiady.

Komunikaty

Komunikaty urzędów, instytucji, firm i organizacji.

Strona główna » BLOG, NAJCIEKAWSZE, Przemek Polański

Ateizm- Apostazja- Agorafobia

Opublikowane przez w dniu 17/06/2010 – 12:2473 komentarzy

„Przyglądam się rzeczywistości ale nie emocjonują mnie polityczne, kościelne i moralne rozgrywki. Jednocześnie do wyborów chadzam regularnie i z jakimkolwiek anarchizmem mam tyle wspólnego, co prosię z telefonem satelitarnym. Nie naśladuję Kisielewskiego i Jego „Abecadła…” ani tym bardziej „Alfabetu” J. M. Rokity. Bawi mnie żonglerka słowna i przysłowiowy „kij w mrowisku”. Nie interesuje mnie „kiedyś”, interesuje mnie „tu i teraz” i patrzenie w przyszłość. Nie zamierzam robić sobie promocji własnej „niezbyt sympatycznej gęby” i nie kandyduję do jakiegokolwiek publicznego urzędu. O sobie tyle. „Koń jaki jest każdy widzi”, kierując się zdaniem z pierwszej polskiej encyklopedii Chmielowskiego. Alfabet będzie nieuporządkowany a doborem haseł kieruję się tylko podług własnego „widzimisię”. W felietonach występuję jako osoba prywatna i wszelkie aluzje do serwisu będą chybione, nieuzasadnione i z pewnością wywołają u mnie paroksyzm śmiechu. Zapraszam do lektury i dyskusji.”

Ateizm- odrzucenie teizmu, kierowanie się poglądem, że jakikolwiek bóg lub bogowie nie istnieją. Określeniem owym obdarzano osoby, które „wierzyły w fałszywych bogów” lub nie wierzyły w bogów wcale. W Polsce ateizm szczególnie nasila się w momencie, kiedy instytucja Kościoła zrazi do siebie jednostkę swoimi doktrynami, postępowaniem lub dogmatem uznawanym przez ateistę za anachronizm. Ateizm utożsamiany jest zwykle z antyklerykałem i bywa tak, że niewierzących traktuje się jako walczących z religią. Sami ateiści w momencie weryfikacji swoich poglądów, nie zawsze umiejętnie potrafią wytłumaczyć dlaczego nie wierzą a ich negatywne doświadczenia z religią, są związane zazwyczaj z przedstawicielem Kościoła, z którym ateista miał kiedyś do czynienia.

W Polsce ujawnianie się z ateizmem nie jest zbyt modne z czysto prozaicznych powodów. Ostracyzm towarzyski, społeczny, nagminne pukanie się w głowę, nachalność niektórych wierzących w celu usilnego nawrócenia lub chęć chronienia rodziny, często są powodem nieujawniania się ateisty z jego poglądami. Niewierzących w Polsce kojarzy się głównie z antychrystami, satanistami, piewcami legalnej aborcji, in vitro itd. W Artykule 25 Konstytucji RP jest napisane, że „Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione” oraz „Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.” Jednak Trybunał w Strasburgu kilka dni temu orzekł, że brak etyki w szkołach jest „złamaniem zakazu dyskryminacji, oraz gwarancji wolności myśli, sumienia i wyznania”. Ergo dziecko ateisty/ów prawdopodobnie będzie chadzać na religię aby nie zostać narażone na…

Ateiści często apelują o przeniesienie religii ze szkół z powrotem do sal katechetycznych, jak to było jeszcze w latach 80- tych XX wieku i ściągnięcie przedmiotów kultu religijnego ze szkół i urzędów. Praktykami tymi nie zaskarbiają sobie zbyt wielkiej sympatii w społeczeństwie.

Apostazją kiedyś „nazywano odstępstwo od wiary chrześcijańskiej z jednoczesnym przejściem na inną religię. Obecnie w myśl prawa kanonicznego, apostazja polega na publicznym i całkowitym, jasnym lub wynikającym z postępowania odrzuceniu przez ochrzczonego wiary rzymskokatolickiej i odłączenie się od „wspólnoty kościoła”. Formalizacji tego aktu dokonuje się najczęściej przez złożenie pisemnego oświadczenia przez apostatę i dokonanie właściwego wpisu do księgi chrztu przez stronę kościelną”- czytamy na stronie apostazja.pl. Aktu apostazji dokonują zazwyczaj osoby, które chcą zmienić wyznanie lub trwale zerwać z jakąkolwiek wspólnotą kościelną. Wystarczy wybrać się do swojej parafii, zarządać dokumentu chrztu, przyprowadzić dwóch świadków apostazji i złożyć stosowne pismo w dwóch egzemplarzach. Praktyki takie zwykle są ganione przez rodzinę apostaty, środowisko otaczające odstępcę a on sam świadków niejednokrotnie szuka z mizernym skutkiem.

Agorafobia to często nieuzasadniony lęk przed otwartymi przestrzeniami, wyjściem z domu, kontaktem z tłumem i samotnymi podróżami. Na zaburzenie owe cierpi mniej więcej ok. 7% kobiet i ok. 3,5% mężczyzn. Agorafobia objawia się zwykle lękiem, prowadzącym niejednokrotnie do paniki. Bolesław Prus vel Aleksander Głowacki poturbowany swego czasu na dziedzińcu Uniwersytetu Warszawskiego, do końca swojego żywota bał się otwartych przestrzeni. Zapyta szanowny czytelnik „A jaki związek ma to pojęcie z dwoma poprzednimi?”. I tu pobawię się w metaforykę i czystą przekorę. Jak wspomniałem wcześniej „ateizm szczególnie nasila się w momencie, kiedy instytucja Kościoła zrazi do siebie jednostkę swoimi doktrynami, postępowaniem lub dogmatem uznawanym przez ateistę za anachronizm [...]. Ostracyzm towarzyski, społeczny, nagminne pukanie się w głowę, nachalność niektórych wierzących w celu usilnego nawrócenia lub chęć chronienia rodziny, często są powodem nieujawniania się ateisty z jego poglądami”. Niewierzący,podobnie jak w opisywanym z Prusem przykładzie , raz otrzyma „strzał” i raczej nie przydrepta już do wrót Kościoła. Pozostawiony sam sobie, nie mający zwykle oparcia w wierzących, ateista szuka identyfikacji z jakąkolwiek grupą społeczną i zwykle jego kręta ścieżka prowadzą ku apostazji.

c.d.n.

Przemek Polański

pp@neon.info.pl

73 komentarzy »

  • Celt pisze:

    mmm….pan Lachy chyba nigdy w dużym mieście nie był to mu napisze jak ono naprawde wygląda ;) więc – lubimy rzeczy egzotyczne – dlatego śnieg ściągamy sobie z Kolumbii i mamy go cały rok;) leży na ulicach bo tak lubimy,rzecz jasna rozpylamy go z samolotów; ostatnio jeden pilot się machnął i rozsypał dostawe nad Częstochową (stąd ten artykuł o dziwnych smugach za samolotami;) jak jest zimno to bezdomni palą sobie krzyże żeby się rozgrzać, zaś ulubionym /jedynym/ zajęciem matematyków na każdym szczeblu jest takie układanie zadań żeby na końcu obligatoryjnie było „= 666″ ;) lubimy zwierzęta-zwłaszcza czarne koty; koty o innym kolorze nasze dzieci obdzierają z brzydkiej skórki nucąc pod nosem „hava nagila” ;)
    Wspominasz lachy o dzieciach ulicy; owszem – problem ten dotyczy dzieci meneli – lecz proszę nie mów mi że w Krośnie nie ma takich ludzi; jest przecież osławiona „rodzinka”; a jak miasto jest większe – zgodnie z prawem statystyki – ma więcej takich rodzinek.
    TY chyba chciałeś pod „dzieci ulicy” wciągnąć dzieci ludzi pracujących….rozumiem; pracujemy po 8-10-12godz, a dzieci mają wtedy „luzy”…no ale uwierz mi – nie wszystkie rodziny są niewydolne wychowawczo; mam sąsiadów -i nie uwierzysz ale oni po pracy mają czas i CHĘĆ zająć się córką,bawić się z nią i ją WYCHOWYWAĆ na swój obraz i podobieństwo.
    Ale wiem że są i ludzie chorzy na pracocholizm…ale wszędzie są „zboczeńcy”. Może nie widzisz tego -ale Krosno i inne miasta „emigranckie” ma problem półsierot emigranckich;dzieci wychowanych przez jednego rodzica lub dziadków/ciotki podczas gdy drugi rodzic/oboje rodzice pracują daleko od domu i dziecka. Każde miasto/kazda syt, ma swój urok i specyfike ;)
    Wiem Co ci się Lachy nie podoba ! nie widzimy w każdym Żyda, no ale…jak mam widzieć jak wiem że Żydem jest pan Bau z bloku obok…ten miły sąsiad co zawsze odkłania sie ;)
    TY masz na pewno lepszą percepcje Słowaka niż Łodziak; bo znasz;stykasz się z wieloma ludźmi tej nacji i stąd nie śmieszy Cie ich język i wiesz że wśród nich spotkasz dusza-ludzi ale i mendy;)
    Większe miasto pozwala poznać wielu innych „odmieńców”; a jak coś poznasz – to się nie boisz, a do tego…jak posłuchasz innych racji rozważasz swoje .
    TY sobie żyjesz w bezpiecznym bunkrze swego katolicyzmu…a teraz sobie wyobraź że zrobie Ci okna;pokaże inny świat; możesz ALE NIE MUSISZ do niego wychodzić; możesz otworzyć okno na powiew świerzej idei, ale jak kochasz swojski smrodek…. no to nie jest dla mnie problem; siedź i sie kiś,,,, tylko nie miej durnych pretensji że innym Twoja woń nie odpowiada ;) jeden kocha zapach kadzidła -drugi łąki po deszczu.
    ZROZUM TO KOLEGO LACHY….LUDZIE SĄ RÓŻNI;jak nie chcesz- nie wychodź do nich, a co najważniejsze -NIE BĄDŹ AGRESYWNY, BO TO AGRESJA NAPĘDZA AGRESJE.
    Wiesz…przez ludzi jak TY człowiek ma ochote powiedzieć „a ja to wszystko pxxxx” i…rozumiem Kacpra który w innym temacie gasił mój optymizm ; ludzie jak Ty są jak wampiry – wysysacie resztki siły , chęci i energii.

  • Malina pisze:

    Celcie, nie denerwuj się i nie załamuj, szkoda się wysilać, niech sobie chłopina żyje w tym ciasnym światku. Coś w nim jest jednak, coś egzotycznego? a może zbytnio zaufał przekazom rydzykowego radyja.To jego życie, skoro tak lubi to jego sprawa. Jak dla mnie, to dyskusja bez niego byłaby mniej ciekawa. Warto poznawać poglądy innych ludzi, prowadzić z nimi spory, to też ważna nauka.

  • arti pisze:

    Co wy się tak do tego lachy uczepiliście.Huzia wszyscy na jednego.Uszanujcie jego poglądy.Grono was jest to uszanujcie trochę że ktoś ma inne zdanie.Zreszta sami cały czas tak piszecie żeby szanowac.Jestem wierzacy i z poglądami autora się nie zgadzam i sam się zastanawiam skąd ma jakieś wyssane pomysły.Ale staram się uszanowac chociaż głupoty pisze.

  • Żona szewca pisze:

    nie wiadomo co to ty piszesz arti, jak nie potrafisz czytac ze zrozumieniem to nie praw moralizatorskich kazań, wg mnie zapowiada się cenny poznawczo leksykon

  • prowokator pisze:

    ale lachy nie ma poglądów.ON gada szablonami

  • arti pisze:

    nie prawie tylko szanujmy się wzajemnie.Każdy ma prawo do poglądów swoich nie?

  • dobrotliwy jon pisze:

    prowokator ty to dopiero piszesz szablonami. Jak zwykle wszystkich prowokujesz i gnojsz. Popukaj sie do glowy.

  • karolek pisze:

    Panie P je…. sie w czache

  • rumiankowy pisze:

    Co sie czepiasz prowokatora, jak sam nick wskazuje ma prowokować. Gnojenia w jego wpisach nie widzę. Twoje też do zbyt kulturalnych nie należą.

  • dobrotliwy jon pisze:

    Jest rumiankowy! Sadzac po stylu to albo prowokator albo jakis uczen.

  • lemoniadowy Joe pisze:

    Dobrotliwy parafianin wszczął śledztwo i szuka wroga klasowego. Następny nawiedzony?

  • dobrotliwy jon pisze:

    taaaa…. lemoniadowy gaz ci uciekl

  • kacper pisze:

    Dobrotliwy, wymyśl sobie temat o włażeniu do d…. PiSowi!! I kontynuuj go do tego momentu, aż zostaniesz … prezydentem

  • jentel pisze:

    masz jaja nie wiem jeszcze jakie ale masz Przemku

  • lachy pisze:

    fakty i mity

  • kacper pisze:

    Faktem jest to, że taki Lachy pragnie mieć Jarosława prezydentem.
    A mitem to, że tak się stanie.

  • lachy pisze:

    jeden z użytkowników forum dał pomysł na spotkanie, jak to nazywa zlot.Myślę, że dla niektórych wojna się jeszcze nie skończyła i ciągle trzeba im wroga teraz sobie wybrali że będą walczyć ze złym kościołem, złymi księżmi i wogóle ze złą religią. Panowie są problemy większe, zróbcie coś dla kogoś i nie czytajcie tyle gazet i nie oglądajcie telewizji

  • kacper pisze:

    Nie oglądajcie telewizji??? Bo niby ty mi tego zabronisz?

  • Malina pisze:

    Lachy, a o jakich Ty innych problemach piszesz? Nazwij je chłopie, bo z gazet i telewizji nie wiem o co Ci chodzi – nic te media nie podały.

  • Tadeusz gajewski pisze:

    Panie lachy. Ja tam chętnie spotkam się z userem o nicku celt, bo to inteligentny człowiek, z ktorym mamy wspólne pasje czyli historię. Chętnie też pogadam z innymi ludźmi. Internet i anonimowość sprzyja kłótniom. Spotkanie w realu tonuje takie zapędy, przeżyłem to wielokrotnie. Z osobami, z którymi w necie toczyłem boje, w realu prowadziłem ciekawe dyskusje.
    Niestety, żeby przyjść na takie spotkanie to trzeba mieć przysłowiowe jaja, tam już nie będzie anonimowości. Czy masz pan odwagę stanąć twarzą w twarz a nie pluć zza węgła anonimowości? serdecznie zapraszam. Podnieś chłopie przyłbicę i pokaż otwartą dłoń. Wtedy Twoje poglądy nabiorą wiarygodności, nie bój się nikt Cię nie pobije ani ci nie naubliża.

  • lachy pisze:

    nie wiem co to jest ale jeżeli ktos źle znowu mnie odebrał to przepreaszam.Kacper nie zakazuję nikomu telewizji oglądać to tylko tak w cudzysłowiu. Problemy chyba jasne są takie jak szpital, brak pracy dla młodych, drożyzna w sklepach.W waszych wypowiedziach odnosi się wrażenie, że kiedyś się czegoś nasłuchaliście albo macie z kościołem jakieś złe wspomnienia.Spotkanie na razie widać na forum zainteresowanie spotkaniem.Jedna albo dwie osoby sie wypowiadają a nazw jest kilkanaście

  • Malina pisze:

    Panie Lachy,
    Problemy, o których Pan napisał rozwiązywać powinna władza lokalna, i centralna. Nasz wpływ na jej działania odbywa się poprzez głosowanie, dyskusje na forach i w zasadzie tyle.
    Szpital – reforma służby zdrowia w zasadzie jest konieczna od początku wprowadzenia tzw. wielkiej reformy rządu Buzka w 1998 roku i żaden rząd nic nie poprawił, i nie poprawi – dopóki będzie eskalowała ta nieprawdopodobnie idiotyczna walka PO-PIS. Aby szpitale dobrze funkcjonowały konieczne są niestety bardzo niepopularne decyzje, zatem ten rząd który je podejmie po prostu zniknie z mapy politycznej.
    Brak pracy dla młodych – a czy dla starszych jest? . Fakt jest wiele determinantów rozwoju rynku pracy – szeroko pojęta infrastruktura komunikacyjna, potencjał kadrowy, naukowy, techniczny a przede wszystkim ekonomiczny. Jak ściągać lub tworzyć ten potencjał – to rola czynników rządowych i politycznych.

    Drożyzna – im dłużnej będziemy wierzyć, że ktoś nam coś da, tym dłużej będziemy twierdzić, że jest drożyzna.
    Przecież o taki ustrój walczył i kościół. To rynek decyduje o zapotrzebowaniu na pracę. A to, że akurat u nas kapitalizm osiągnął tak drapieżny poziom (taki jaki miał miejsce jakieś 50 lat temu w USA), to czyja to wina?
    Mnie akurat wkurza to, że kościół wchodzi w rolę polityczno-rządową, tyle tylko, że nie merytorycznie, ale populistycznie. Jak dla mnie, to również walka o wpływy i to niestety niemoralna, bo wykorzystująca głęboką wiarę naszego społeczeństwa.
    Panie Lachy, wiedza to źródło naszej świadomości i dojrzałości. Aby móc cokolwiek oceniać, trzeba poznać poglądy i osiągnięcia tych, którzy chcą sprawować rządy. Jakże porównać kandydatów bez oglądania telewizji i czytania gazet? W obecnej rzeczywistości, nie wyobrażam sobie zdobywania tej wiedzy bez mediów.

  • kacper pisze:

    A jeszcze nawiążę do Twojego, Lachowskiego stwierdzenia:
    „Jedna albo dwie osoby sie wypowiadają a nazw jest kilkanaście”
    Pamiętaj !
    TAKICH DWÓCH JAK NAS TRZECH, TO NIE MA ANI JEDNEGO

Dodaj komentarz!

Dodaj swój komentarz, lub trackback ze swojej strony. Możesz również subskrybować komentarze przez RSS.

Pamiętaj! Myśl co piszesz. Nie jesteś. Nie spamuj.

Pamiętaj! Myśl co piszesz. Nie jesteś anonimowy.

Nie masz swojego avatara?. Aby uzyskać własny globalnie uznawany avatar, zarejestruj się Tutaj.