Werstler
Werstler- Józef Werstler urodził się w 1925 roku. W czasie II Wojny Światowej Żołnierz AK. W latach 1956- 62 był dyrektorem krośnieńskiej huty, która od tamtego czasu nosiła nazwę Krośnieńskie Huty Szkła. Współtwórca kompleksu hut przy ulicy Tysiąclecia w Krośnie. Jak sam wspomina. „Inwestycja powstawała w miejscu, gdzie działkę miała rodzina Władysława Gomółki. No cóż, aby zbudować hutę, trzeba było kogoś wywłaszczyć. Śmiali się znajomi wtedy, że jeżeli zadarłem z towarzyszem Wiesławem, to pewnie kariery nie zrobię. Jak widać mam się całkiem dobrze”.
Za „czasów Werstlera” powstał Ośrodek Hut Szkła w Tylawie, którego finansowym zalążkiem była tzw. trzynasta pensja wypracowana przez pracowników huty. Pracownicy dostali pieniądze w formie wypłaty a część owej sumy przeznaczono na akcję socjalną. Udało się załatwić u sołtysa kawałek ziemi i wybudować cztery domki, które były początkiem późniejszego „dużego’ ośrodka. Wielu krośnian bywało w domkach tylawskich, bywałem tam i ja w latach 80- tych. Dzisiaj, kiedy szwendam się po okolicznych terenach i spozieram w stronę ośrodka, który „czasy świetności ma już za sobą” to trochę mnie zalewa… No sami wiecie co. Takie same mam uczucie jak patrzę na park przy Piastowskiej , dawne zabudowania Huty nr 1 i pałac Kaczkowskich.
Ośrodek KHS w Tylawie (kiedyś!)
W latach 50- tych Werstler wraz z ówczesnym posłem Ziemi Krośnieńskiej a późniejszym premierem Piotrem Jaroszewiczem, doprowadzili do budowy stacji Krosno- Miasto. Inicjatorami tej akcji byli jeszcze Panowie Bal, Basza i Pan Jan Dzida. Kiedyś hutnicy pracujący w Hucie nr 1, na tzw. jedynce, musieli wyskakiwać z pociągów, ponieważ nie było tam stacji ale dajmy się wypowiedzieć Józefowi Werstlerowi „Proszę sobie wyobrazić zwalniający pociąg i wyskakujących z niego ludzi, nieopodal miejsca, gdzie obecnie stoi budynek Komendy Policji. Niejednokrotnie, podczas takich wyczynów dochodziło do przykrych zdarzeń, bowiem niejeden z wyskakujących źle obliczywszy odległość, lądował niespodziewanie w rowie z wodą. Stacja Krosno- Miasto była więc dużym ułatwieniem dla pracowników huty”.
Wielu z Was kojarzy świetnie logotyp KHS- u; Hutnik dmuchający w piszczel. Z Pińska Werstler przywiózł dużą rzeźbę hutnika wydmuchującego przy pomocy piszczeli szkło. Pracownicy huty, na podstawie tej rzeźby zrobili szklanych pracowników, którzy wcale nie tak dawno witali przyjeżdżających do zakładu. Oryginał, wypożyczony z huty, znajduje się obecnie w zbiorach Muzeum Rzemiosła.
Werstler odwiedził Krosno w 2008 roku z okazji Europejskich Dni Kultury, w ramach których w Piwnicy PodCieniami zorganizowano spotkanie na finisażu wystawy „Mistrzowie Szklanego Rzemiosła”. Przybyli wówczas byli pracownicy huty, ich dzieci wnuki i prawnuki. Na spotkaniu byli m. in. Anna Dubiel, Adam Munzberger, Stanisław Wyżykowski, nieżyjący już niestety Stanisław Inglot i wszyscy Ci, którzy pamiętali, że mają „szklane korzenie”. Werstler powiedział wówczas coś, co utwierdziło mój szacunek dla szkła „Szkło jest jak piękna kobieta, uwielbia pieszczoty”.
“Przyglądam się rzeczywistości ale nie emocjonują mnie polityczne, kościelne i moralne rozgrywki. Jednocześnie do wyborów chadzam regularnie i z jakimkolwiek anarchizmem mam tyle wspólnego, co prosię z telefonem satelitarnym. Nie naśladuję Kisielewskiego i Jego „Abecadła…” ani tym bardziej „Alfabetu” J. M. Rokity. Bawi mnie żonglerka słowna i przysłowiowy „kij w mrowisku”. Nie interesuje mnie „kiedyś”, interesuje mnie „tu i teraz” i patrzenie w przyszłość. Nie zamierzam robić sobie promocji własnej „niezbyt sympatycznej gęby” i nie kandyduję do jakiegokolwiek publicznego urzędu. O sobie tyle. „Koń jaki jest każdy widzi”, kierując się zdaniem z pierwszej polskiej encyklopedii Chmielowskiego. Alfabet będzie nieuporządkowany a doborem haseł kieruję się tylko podług własnego „widzimisię”. W felietonach występuję jako osoba prywatna i wszelkie aluzje do serwisu będą chybione, nieuzasadnione i z pewnością wywołają u mnie paroksyzm śmiechu. Zapraszam do lektury i dyskusji.”
Przemek Polański
pp@neon.info.pl
Archiwum Alfabetu
Kaczyński- Komorowski- Kompromitacja


















