Wojna totalna
Zachowanie neutralności w życiu człowieka to nie tylko przywilej ale i męczące stanie w miejscu. To zawieszenie w próżni, bez szansy na podjęcie jakichkolwiek działań. To życie obserwatora miotającego się pomiędzy walczącymi stronami i bojącego się swoją neutralność w jakikolwiek sposób naruszyć.
Neutralność powoduje zanik chęci do podjęcia walki a co za tym idzie powoduje niechęć do stawiania sobie nowych wyzwań, zadawania pytań i szukania na nie odpowiedzi.
Neutralność wreszcie to stagnacja i zatrzymanie się miejscu.
Czasy kiedy neutralność była stanem pozwalającym na spokojne funkcjonowanie i leniwą nijakość – odchodzą powoli w przeszłość. Dzisiaj nie można być neutralnym nawet w takim mieście jakim jest Krosno.
To konflikt nakręca koniunkturę, to konflikt sprawia, że możesz określić i zrealizować swoje cele życiowe, to konflikt nadaje świadomości pasję i chęć działania. A zatem mając do wyboru neutralność lub konflikt – wybieram dzisiaj konflikt. Wojnę totalną, na której nie będzie brało się jeńców, wojnę na wyniszczenie, pas spalonej ziemi.
To konflikt na słowa, na opinie, na erystyczne sztuczki i uniki. Wojna w której pióro będzie ciąć niczym samurajski miecz, przebijać umysły i kłębić myśli i powodować ataki gniewu i frustracji.
Tematy znajdą się same – w końcu tak podzielonego społeczeństwa nie ma chyba nigdzie w całej Europie.
Niedługo początek…
Wojciech M. Kozub
















