„Wiódł ślepy kulawego”- Pijany woził pijanego
Pijany syn bez dokumentów, wiózł pijanego ojca. Nie wiadomo jak skończyłaby się przejażdżka, gdyby nie interwencja policji.
Przedwczoraj, wieczorem, we Wrocance w gminie Miejsce Piastowe, wracającemu do domu rowerzyście zajechał nagle drogę renault scenic, którym jechało dwóch mężczyzn. Pomiędzy uczestnikami zajścia doszło do kłótni, w trakcie której rowerzysta zorientował się, że kierowca auta i jego pasażer są pod wpływem alkoholu. Nie przejmując się ich agresywnym zachowaniem, mężczyzna niezwłocznie powiadomił o zdarzeniu Policję i wezwał na pomoc swojego syna.
Skierowani na miejsce policjanci ustalili, że samochodem kierował 30-letni krośnianin, zaś pasażerem auta był jego 58-letni ojciec. Okazało się, że obaj mężczyźni rzeczywiście są pijani. Przeprowadzone badanie wykazało w ich organizmach po około 2,4 promila alkoholu. Policjanci ustalili, że auto jest własnością ojca, a kierujący nim syn nie przy sobie żadnych dokumentów. Dla zabezpieczenia prawidłowego toku dalszego postępowania w tej sprawie, 30-latek został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie- relacjonuje rzecznik KMP Marek Cecuła.
Wczoraj usłyszał zarzut kierowania samochodem, będąc w stanie nietrzeźwości, za co grozi grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2 oraz zakaz prowadzenia pojazdów na okres od roku do 10 lat. Mężczyzna odpowie również za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym i brak przy sobie wymaganych przez prawo dokumentów.
Do sądu trafi też sprawa jego ojca, który odpowie za udostępnienie auta osobie, będącej pod wpływem alkoholu. Za ten czyn kodeks wykroczeń przewiduje karę grzywny.
kmp
5 komentarzy »
Dodaj komentarz!


















Dla mnie osobiście NIC by nie stało na przeszkodzie gdyby za jazdę po pijaku konfiskowane były auta
A pieszym łażącym po ulicach konfiskować buty, też sprawiają zagrożenie.
Ja tam jestem za pałowaniem i kastrowaniem.
Po flaszkę jechali… bo brakło… ;-) Nie byłoby tego gdyby wódka była tańsza…. ;-)
Gdyby była tańsza, to tak by się naprali, że by nie dali rady kluczem do stacyjki trafić.
Jestem za a nawet …. przeciw:)))