Mijają 3 lata. Ku pamięci Witka Kiełtyki
Mijają właśnie 3 lata od tragicznego wypadku, w wyniku którego życie stracił Witold Vitek Kiełtyka, perkusista krośnieńskiego zespołu DECAPITATED.
Witek Kiełtyka podczas koncertu na 10 rocznicę powstania Decapitated. 16 grudnia 2006 Klub Jama, Krosno, Rynek.
Przypomnijmy: 29 października 2007 roku podczas trasy koncertowej obejmującej Rosję i Białoruś, bus wiozący muzyków zderza się z ciężarówką przewożącą drewno. Adrian Kowanek i Witold Kiełtyka doznają poważnych urazów głowy i w stanie ciężkim zostają przewiezieni do szpitala w Nowozybkowie w Rosji. Pomimo podjętych działań lekarzy, Witek umiera w dniu 2 listopada 2007 roku w wieku 23 lat, zostawiając żonę i córeczkę. Adrian do dzisiaj przechodzi rehabilitację.
Odchodzi od nas człowiek nietuzinkowy, dla wielu kolega i przyjaciel. Człowiek, który ujmował wszystkich swoim poczuciem humoru, wspaniałym podejściem do życia i rzeczywistości. Odchodzi także genialny muzyk, perkusyjny wirtuoz, poszukujący ciągle nowszych i ciekawszych rozwiązań i aranżacji. Jego perkusyjne petardy i nieludzko wręcz precyzyjna gra stawiały go zawsze w czołówce najlepszych bębniarzy młodego pokolenia na świecie. Ta właśnie niesamowita precyzja w połączeniu z gitarową wirtuozerią Jego brata – Wacława Vogga Kiełtyki, dała początek fenomenowi DECAPITATED i pchnęła rozwój death metalu na nowe, progresywne tory. Muzyka DECAPITATED zmienia na zawsze gatunek i wprawia w osłupienie fanów i krytyków muzycznych na całym świecie, swoją dojrzałością i nowym podejściem do kompozycji i aranżacji.
16 grudnia 2006 Klub Jama, Krosno. 10 lat Decapitated.
Płyty DECAPITATED sprzedawane są w każdym liczącym się sklepie muzycznym na całym świecie a sam zespół podróżuje i gra koncerty w każdym możliwym zakątku globu. Pomimo sukcesu, Witek pozostaje cały czas takim samym skromnym, wiecznie uśmiechniętym i szanującym innych człowiekiem.
Do tragicznego wydarzenia dochodzi w momencie, kiedy zespół ma już ugruntowaną pozycję w świecie muzyki a jego kariera nabiera tempa, m.in. poprzez podpisanie nowego kontraktu płytowego z jednym z największych wydawców szeroko pojętej muzyki metalowej w Europie.
Na ostatnią drogę Witka przychodzą tłumy Jego znajomych, kolegów i przyjaciół, muzyków i ludzi związanych ze światem muzyki. Bolesnym ciosem dla wszystkich są szokujące i zupełnie niepotrzebne słowa, które padają podczas nabożeństwa żałobnego z ust człowieka, którego powinnością jest nieść pomoc a nie oskarżenia.
Świat muzyki traci jednego ze swoich najlepszych perkusistów a zespół zawiesza działalność.
Dzisiaj już wiemy, że DECAPITATED w nowym składzie znowu zachwyca fanów na całym świecie swoją muzyką, że w następnym roku będzie nowa płyta. Ale pamiętamy także o Witku, szczególnie podczas kolejnego odtwarzania płyt DECA i Jego perkusyjnych kanonad, które radują serca każdego, kto ceni sobie piękno metalu.
Jest jeszcze jedna rzecz, o której siłą rzeczy muszę napisać. Witka i Jego muzykę potrafił docenić cały świat a do tej pory nie potrafiło Go docenić Krosno, z którego był tak dumny.
W. Kozub
foto: Łukasz Zajdel


















Krosno docenia tylko księży, świętych, błogosławionych, pisowskich polityków. Krosno nie potrafiło docenić Stanisława Kochanka czy Jana Zycha, to nie liczyłbym że doceni muzyka grającego, trudną, niszową, kontrowersyjną muzykę, pomimo iż czynił on to na najwyższym światowym poziomie.
Piękny tekst
Byłem na tym koncercie. To był najwspanialszy koncert na jakim byłem. Trzeba iść zapalić świeczkę Witkowi. Kwatera 46, rząd 9d.
R.I.P. PRZYJACIELU
Brawa za pamięć Wojtku.
Witek na szczęście wciąż żyje na płytach swojego zespołu.
A pewnie też w sercach najbliższych
Jak zwykle neon nie zawiódł, dzieki za tych kilka słów przypomnienia, na pewno zapale swieczke dla Witka.
Dreptak, ty masz jakąś pisofobie?
Świetny artykuł o Witku a ty tu pokazujesz swoje fobie.
Nie miejsce to i czas.
Uszanuj zmarłych.
Po prostu przestań mącić i robić nie potrzebne problemy !
Tipitopku.
Chciałeś pokazać swoją inteligencję, tak jak to zrobił Twój kolega na innym temacie. Zdecydowanie jednak ci się nie udało. Nic wielkiego…. Pomyliłeś tylko znaczenie słowa „fobia”
Fobia, to słowo mniej więcej znaczące tyle co „strach” i „lęk”. Więc jeśli Dreptak ma wg. Ciebie fobię na pisanie ….??? No przemyśl jeszcze raz co napisałeś.
Ps. Dreptak ma „pisofobię” !!! Ale w znaczeniu PiSofobię… To też przemyśl :(((
Ps. Podobnie jak ja mam PiSofobię….
3 lata mija dzisiaj. . . :( [ ' ] [ ' ] [ ' ]
Zapamiętam go jako bardzo dobrego muzyka, a zarazem sympatycznego człowieka.
A koncert z 1999 roku w Olsztyne na Thrash em All był jednym z najlepszych występów Decapitated