Wybory prezydenckie w Krośnie wygrał Piotr Przytocki
Piotr Przytocki po raz trzeci wygrał wybory prezydenckie w Krośnie. Kandydat Samorządnego Krosna już w I turze otrzymał 76.62% głosów.
Tak wysoka wygrana obecnego prezydenta świadczy, że głosowało na niego 13657 mieszkańców Krosna. Kandydat Prawa i Sprawiedliwości otrzymał 16.35% czyli 2915 głosów a Marek Tenerowicz, którego kandydaturę wystawił Komitet Wyborczy Mieszkańców Miasta Krosna otrzymał 7,02%, co oznacza 1252 głosów mieszkańców Krosna.
Piotr Przytocki jako pierwszy postanowił startować w wyborach samorządowych w 2010 roku. Na konferencji Platformy Obywatelskiej 7 września b.r. prezydent oficjalnie zaprezentował swoją kandydaturę.
Krośnieńskie Prawo i Sprawiedliwość Pawła Krzanowskiego przedstawiło 12 października a Stowarzyszenie Mieszkańców Miasta Krosna Marka Tenerowicza zaprezentowało 27 października.
red
10 komentarzy »
Dodaj komentarz!



















no to dalej brniemy w długiiiiii
Sam jesteś dług. Brawo!!! Miał być czas na zmiany a wygrał czas na działanie:)
A w neonie tylko Krzanowski i Tenerowicz na zdjęciach z wyborów.
Zapomnieli dać Twoje zdjęcie …. Bidoczysko :(((
Trzeba sobie postawić pytanie czy w tych wyborach wogóle był kandydat konkretny? Pan Krzanowski może tak ale jeszcze niedoświadczony, Pan Tenerowicz za późno i pomimo zdecydowanego programu nie miał szans. Piotr Przytocki znowu z ekipą będzie cieszył oczy krośnian, tylko żeby nam to wyszło na dobre. Trochę się boję.Zadłużenie wzrasta, niby inwestycje, plany, a wyraźnych perspektyw brak. No chyba że wykształceni mają pracować w spożywczaku albo wybrać się do Jasionki i polecieć na wyspy. Teraz będziemy patrzeć na ręce ze zdwojoną uwagą.
Pan Tenerowicz to folklor a pan Krzanowski chyba nie wiedział gdzie się pchal, nieobyty kulturalnie, taki sobie synuś tatusia bez dorobku społecznego mimo czterdziestki prawie na karku. Dziwię się, że w ogole się zgodził kandydować, chyba parcie na władzę oślepiło go.
Myślę, że mylisz się Dreptaku. Co prawda nie wiem skąd wziął się Pan Krzanowski, ale podziwiam za odwagę, Poszedł na fali PIS-owskiej w naszym regionie i sporo jednak tych głosów zebrał. Za 4 lata może być realnym mocnym konkurentem, bo jeśli faktycznie zależy mu na naszym mieście, a nie tylko na wypromowaniu rodzinnej firmy, to ma szansę na wdrażanie ciekawych pomysłów (bo kilka miał), a wszyscy kandydaci deklarowali chęć i wolę szerokiej współpracy z każdym dla dobra naszego miasta (przynajmniej w Salonie Oświeconych).
Ma więc szansę nauczyć się czegoś, a i wykazać. Niech więc pokaże co potrafi.
Fajnie, bo martwiłam się pisowską perspektywą
Masz rację Lachy, musimy się tego nauczyć. Patrzeć z uwagą i oceniać na bieżąco, a przed kolejnymi wyborami tylko podsumować wszystkie za i przeciw. Ot taki rachunek sumienia świadomego wyborcy.
A za cztery lata, Polska (Krosno) będzie Mistrzem Świata:)))
Więcej optymizmu Panie i Panowie :))