Stypa w BWA
W czwartek 30 grudnia w Galerii Sztuki BWA odbyło się pożegnanie z budynkiem przy ul. Blich 2. Placówka tymczasowo znalazła się w progach RCKP przy Kolejowej 1.
Wczoraj i dziś
Na Stypie obecni byli m. in. prezydent Krosna Piotr Przytocki, radni, artyści i przyjaciele. Spotkaliśmy się w tym miejscu dlatego, że ten budynek rozpocznie nową kartę w swojej historii. BWA kończy tutaj działalność, wcześniej jednak w tym miejscu była jatka i dlatego postanowiliśmy aby na stypie obecne były wędliny, które każdy może sobie na grillu usmażyć- sprawy techniczne wyjaśniał otwierając spotkanie Łukasz Zajdel redaktor naczelny Krośnieńskiego Serwisu Informacyjnego Neon. Do chwili obecnej w BWA odbyło się ponad 400 wystaw, z których każda była szczególna. Byli to twórcy polscy i zagraniczni. 31 grudnia budynek przekazany jest we władanie innej placówce kulturalnej. Jestem przekonana, że w tych salach będą się działy rzeczy wielkie i lepsze do takich, które dotychczas się tu odbywały. Tylko w takim przypadku, możemy bez żalu oddać budynek- mówiła na spotkaniu Maria Jurkowska, dyrektor BWA. Artysta rzeźbiarz Maciej Syrek wspomniał tych, którzy mieli swoje wystawy w BWA, bywali jako przyjaciele i goście a dzisiaj nie ma ich już wśród żywych- Nie przyjdzie na pewno na Stypę Stanisław Kochanek, choć kto wie… Nie przyjdzie też Władysław Niepokój, Bolesław Grzegorczyk, Wacek Bąk czy też zmarły niedawno Grzegorz Grzebieniowski. Prezydent Piotr Przytocki, któremu Aldona Sroka przekazała biale rękawiczki, tak podsumował wydarzenie- W tych niecodziennych warunkach, w niespotykanym charakterze tej imprezy, trudno mówić wesołej, chociaż padały wypowiedzi żartobliwe, to również przychylę sie do głosu, iż nie ma się co smucić. Jak dobrze wiecie ta instytucja przechodziła różne koleje losu i urodziła się w bólach dzięki artystom i teraz przynosi korzyści. Kolejne etapy funkcjonowania tej galerii, prowokowały do coraz bardziej ambitnych przedsięwzięć i działań, tak jak ta dzisiejsza wspaniała impreza.
Czy Wisłok to krośnieńska Sekwana
Na jednej ze ścian dawnej sali wystawienniczej zawisły plakaty dokumentujące kilkudziesięcioletnie funkcjonowanie BWA na Blichu. Na innej każdy mógł wpisać kondolencje, życzenia, namalować cokolwiek wg własnej inwencji lub po prostu zaznaczyć swoją obecność na Stypie. Obecność i osobiste zaangażowanie w imprezę wielu artystów, muzyków, malarzy, fotografów, sprawiły, że wielu mówiło o Stypie, jako o wydarzeniu rodem z cyganerii artystycznej Paryża końca XIX wieku. Przy dźwiękach paroles de chanson française, Wołodia Romaniw z drabiny malował portret Marii Jurkowskiej a indywidualnych toastów na cześć instytucji nie było końca.
Jutro
Obecnie Galeria Sztuki BWA mieści się tymczasowo na parterze w budynku Regionalnego Centrum Kultur Pogranicza przy Kolejowej 1. Tymczasowo, bo pomysłów na lokalizację jest kilka. Mówi się o kamienicy w Rynku 5, w miejscu gdzie obecnie jest restauracja. Wspomina się także o Poliklinice przy ul. Portiusa. Zastępca Prezydenta Bronisław Baran wpadł na pomysł aby galeria mieściła się w starym budynku dworca głównego PKP. Wielu jednak uważa, że miejsce BWA jest w centrum. Zawsze będę walczyła aby BWA wróciło do rynku- mówi Anna Dubiel, przewodnicząca Komisji Kultury, Sportu i Turystyki w Radzie Miejskiej. Jak potoczą się dalsze losy krośnieńskiego BWA zobaczymy. Na razie w RCKP do 21 stycznia czynna jest wystawa XI Biennale Plastyki Krośnieńskiej. Organizatorami Stypy była Galeria Sztuki BWA oraz Krośnieński Serwis Informacyjny NEON
pp
Foto: Łukasz Zajdel
26 komentarzy »
Dodaj komentarz!



































Mocna impreza. Byłem. Trzeba uczciwie powiedzieć, że takiej dobrej imprezy w BWA jeszcze nie było :P Łza się w oku kręci ale będzie dobrze.
Świetny pomysł z kiełbaską :) Pozdrawiam Pablo z Wenecji
już się wypowiadalem na temat bohomazow na zabytkowej ścianie zabytkowego budynku.tak tak super impreza widac kiełbaski, faceta z wybitym zębem gratuluje smaku i gustu
cytuję „Obecność i osobiste zaangażowanie w imprezę wielu artystów, muzyków, malarzy, fotografów, sprawiły, że wielu mówiło o Stypie, jako o wydarzeniu rodem z cyganerii artystycznej Paryża końca XIX wieku. P”nie powala kompletnie
RH+ – to tzw małpi czynnik. Posiadają go wszystkie małpy oraz kilkadziesiąt procent ludzi. Widocznie osoba nazywająca się tym czynnikiem pochodzi bezpośrednio od małpy, skoro tak swietna impreza, w której brałem udział nie przypadła mu do gustu. Stypa była wielką improwizacją. Takiej imprezy w Krośnie najstarsi mieszkańcy nie pamiętają. Facet z wybitym zębem czyli pan Stach był jednym z mocniejszych punktów programu. Pomijając wybity ząb, ten gość gdy siadł do pianina zrobił taki klimat że kopara opadała. Gdzie Ty gościu widziałeś bazgranie po zabytkowych murach? Te tynki lada moment zostaną skute bo rusza przebudowa. Kiełbaski były nawiązaniem do pierwotnej roli tego budynku czyli hali targowej z jatkami mięsnymi.
Żle się dzieje Panie Tadzinku z krośnieńską kulturą… Oj źle
Skoro nawet szampan czy inne wino wew plastiku podawali :((((
A ma tam być Centrum Szkła:((( Picie w plastiku nie ma NIC wspólnego z tanią jatką.
Źle się dzieje Panie Tadzinku z kulturą….
Podwójna żenada. 1 Nie wiadomo nic gdzie siedziba bwa będzie miala w przyszłości miejsce. Prezydent jakoś unika odpowiedzi na te pytania i pewnie skończy się tak, że kolejna ekipa radnych juz bez prezydenta będzie miala orzech twardy do rozgryzienia. 2 Jeżeli ten niby super klimat pożegnania z budynkiem objawial się piciem z plastików, waleniem w fortepian niczym to nie ma się czym chwalić
Jak się komu pić chce to i z odcisku końskiego kopyta się napije, ważne żeby towarzystwo zacne było. Nie ulegajmy presji drobnomieszczaństwa. Ja piłem stare szlachetne blendowane whisky z plastikowego kubka i korona mi z głowy nie spadła.Życie jest krótkie a sztuka długowieczna – ars longa vita brewis. Forma jest ważna w sztukach nowoczesnych, jednak przerost formy nad treścią jest czasem zgubny w skutkach. Jak ktoś słucha discopolo i zachwyca się kupionym na targu jeleniem na rykowisku albo niebieskookim Chrystusem o blond wlosach (czy ktoś widział takiego Żyda?), to mu nawet kryształowy kielich grubo rżnięty z KHS nie pomoże, będzie prostakiem i tyle.
A cóż to z pisu nie było nikogo na stypie, dlaczego?
może czeka nas następna podobna uroczystośc w pewnej instytucji, kto wiem czy będzie jednak improwizowana…zarząd województwa dokonuje analizy we wszystkich placówkach kultury, mówi się o odwołaniu Tejkowskiego z teatru i innych, wicemarszałek z Sojuszu Lewicy już wysłała zapytania o opinię na temat poszczególnych dyrektorów, jak sytuacja się potoczy w naszych placówkach podległych np muzea czas pokaże… co stanie się z emerytami, co z upolitycznieniem na skalę nie spotykaną…stypa
Pan panie Czesiu niedoinformowany. Był na stypie pan Ruben Bardanaszwili, kandydat na radnego z PiS. Jednak impreza była apolityczna jak i ogół środowiska związanego ze sztuką szeroko pojętą. Czystka w Krośnie przydala by się tylko w jednej instytucji, która jest wybitnie upolityczniona czyli w Muzeum Okręgowym. To jednak instytucja podległa marszałkowi województwa. Miejskie instytucje w politykę sie nie bawią i raczej gromadzą wokół siebie środowisko ludzi o diametralnie różnych poglądach, jednak nikt na imprezach o polityce nie gada, tematem ubocznym są raczej wdzięki pań artystek z uwzględnieniem szczególnym pani Madzi czy innych pań. I tak niech już zostanie.
Panie Tadzinku, to, że był kandydat nie oznacza, że była wierchuszki , członkowie partii, zgadzam się, ale nie tylko muzeum w Krośnie, a Żarnowiec co to np. dyrektor ochoczo podpisywał listy poparcia Kaczo
ps a w Muzeum Podkarpackim to zawsze na wystawach te same osoby dlaczego?
A któż to słyszał, że cyganeria artystyczną z opowieści np. Boya piła z wykwintnych garnuchów trunki wyborne. Ci ludzie zazwyczaj byli zwyklymi bidokami, których nie stać bylo na herbatę w tanim lokaliku a co dopiero sączenie absyntu z pucharów drogocennych. Nie mylić wyobrażeń o Olimpie z realnych funkcjonowaniem artysty cygana. Co do tzw. bohomazów na ścianie i świętego oburzenia, to wystarczy przytoczyć Jamę Michalika i rysunki Frycza na ścianach. Rh+ wg ciebie to każdy tzw. artysta winien mieć protezę złotą, chodzić w otoczeniu aniołów a poezją oddychać, przemawiać i defekować. Wybacz ale takich bzdur to uczy tylko i wyłącznie marny belfer z kiepskiej szkoły średniej. Jedyna rada, bywać trochę w świecie bo ten kto w d…e był to i gó…o widział.
Wg mnie najlepszym miejscem na BWA jest stara huta. Ktoś w ogóle wie co się tam teraz dzieje?
Dajcie już pokój tej świętej starej hucie. Przestańcie już z tym, bo po pierwsze primo, to trzeba by z dziesięć milionów złotych jak nie więcej aby kupić tę nieruchomość od syndyka masy upadłościowej, po drugie primo już widzę ten wrzask opozycji gdyby rada podjęła kroki w celu zakupu tej nieruchomości. Po trzecie primo to fajnie się gada co by było fajne a gorzej z prawną realizacją projektu, dokumentacją, pozwoleniami, zdobyciem środków.
Iskra – próżne Twoje tłumaczenie. Idę o zakład o dobrą flachę i kilka plastikowych kubków, że ci co tak stypę krytykują, nigdy nie byli na wystawie, w domu mają nawieszane reprodukcje czy inne lanszafciki po pięć złotych sztuka, poezję ostatnio czytali w szkole i na rozkaz a o muzyce pojęcie mają ograniczone do Dody i Michała Wiśniewskiego.
Już widzę oczyma wyobraźni jak Rada Miejska przegłosuje zaciągnięcie zobowiązania na remont i adaptację pomieszczenń Huty nr 1 w celu stworzenia tamże Centrum Dziedzictwa Szkła. Wybory A.D. 2014; Pan T. oskarża w publicznej debacie ubiegającego się po raz czwarty PP o zadłużenie Krosna a Pan K. powtornie, nieudolnie starajcy się o stanowisko prezydenta tłumaczy, że lepiej byloby zrobić wspaniale ścieżki rowerowe. Apropos, jakoś już nie kole nikogo w oczy Park Rozrywki czy przygody na Zawodziu. Święty Piotr z kieleckiej dziedziny radnym nie został i umilkł.
No cóż….
Widzę że utworzyły się tu dwa obozy. Jeden to Piewcy i Koneserzy Kultury a pozostali to wyznawcy Disco polo i jelenia na rykowisku.
Oj, Panie Tadzinek, nieczęsto mi się zdarza z się z Tobą nie zgadzam – ale teraz właśnie ten fakt następuje. Nie masz prawa dzielić ludzi według powyższej kategorii. Dla jednych kultura, to wysoka znajomość zasad i kanw wszystkich, lub tylko nielicznych dziedzin sztuki. Dla innych kultura, to tzw. słuchanie „proszę bąszę” czyli lizanie cukierka przez bibułkę – aby się nie pobrudzić. A wszyscy przecież widzą że ten człowiek jest „kulturny”, bo liże cukierek. Ten gatunek „kulturoznawcy” jest czystym snobem. On pójdzie na koncert muzyki współczesnej, gdzie „artysta” będzie rżnął fortepian piłą mechaniczną. Dla niego ta czynność będzie wizją artysty.
I wreszcie trzeci gatunek „kulurnika”. To właśnie ci ludzie jak to określił Pan Tadzinek, wyznawcy disco polo i Jezusa Niebieskookiego. Oni zamykają się we własnym świecie kultury emitowanej tylko dla nich.
Po co to piszę?
Otóż po to, aby Pan Tadzinek raczył zauważyć, że są ludzie spoza bywalców wielkich salonów sztuki, a pomimo wszystko nie każdego z nich trzeba nazwać drugim gatunkiem Kulturnika. Ten, któremu podoba się Doda i Wiśniewski też ma prawo wypowiedzieć się o obrazie Wielkiego Artysty czy Pięknej Pani Madzi.
Jednak Wielkie Salony też mają jakieś obowiązki dla kultury. Takim „obowiązkiem” (zauważ, że piszę to w cudzysłowiu) Wielkiego Salonu jest picie JAKIEGOKOLWIEK trunku w szkle a nie w plastiku. To właśnie ten przysłowiowy plastik stwarza fakt, że Wielki Salon robi się „sceną” disco polo
bwa tylko w rynku miało szansę na istnienie i działanie. Czego nikt nie bronił instytucj kiedy zaczęto mówic o CDS?!!!! To gdzie jest obecnie bwa to parodia, chodzi sie z góry na dół i właściwie nie wiadomo gdzie zaczyna się bwa a gdzie rckp. Wedlug mnie najlepszą lokalizacją jest huta na Grodzkiej w Krośnie. Te wspaniałe hale nie moga po prostu być zamienione na hipermarket
Tak, hale się nadają, tylko skąd na to pieniądze, zejdź czlowieku na ziemię.
Kacper, ja nikogo nie dzielę, wyrażam swoje zdanie i mam do niego prawo tak jak i ty. Kubek plastikowy nie jest tak istotnym elementem, by szaty rozrywać.
A właśnie że jest dla mnie istotnym elementem.
To jest tak mniej więcej, jak trampki do eleganckiego garnituru :))
Znam wielu artystów, obracam się od lat w tym towarzystwie i trampki w zestawieniu z garniturem w ogóle mnie nie zadziwiają. Z pewnością jest to istotne wśród urzędników, przedsiębiorców itp. Środowisko artystyczne jest w tej kwestii bardzo liberalne. stypa TO NIE BYŁ OFICJALNY BANKIET. To było zjawisko nieoficjalne, luźne, niezobowiązujące.
Z opowieści naocznych świadków znam przebieg wesela najwybitniejszego poety ziemi krośnieńskiej – Jana Zycha. Było to w małym krakowskim mieszkaniu, gośćmi byli najwybitniejsi poeci tamtego czasu czyli grupa Muszyna z Harasymowiczem i Nowakiem na czele, siedzieli w kucki i pili wódkę, a jak brakło chleba to ktoś skoczył do baru dworcowego dokupić, grali na gitarach, śpiewali, improwizowali poezję. Zych nie był prostakiem, miał doktorat z iberystyki i magistra filologii polskiej, wykładał na UJ, jednak potrafił się bawić, podobnie jak inne postacie z tego środowiska, dziś pomnikowi osobnicy o których dzieci uczą się w szkole. Im musztardówka nie przeszkadzała, a wtedy to było to samo co dziś plastikowy kubek. wolę pić z musztardówki w takim lub podobnym towarzystwie niż z markowego szkła na bankiecie ze snobami odzianymi przez Armaniego czy Bossa.
Czyli artysta ekstrawagancki i charyzmatyczny jest bardziej artystą od zwykłego artysty?
Nie, ale robisz problemy z drobiazgów typu kubek plastikowy albo trampki. To są nieistotne szczegóły, które ludziom o poglądach drobnomieszczańskich przesłaniają istotę sprawy.
Czyli wystarczy mieć długie włosy aby już być rockmenem czy nawet „metalem”???
Kacper, nie poznaję cię, coś ty się najadł, że takie głupoty wypisujesz.
kiedy u nas czy pani wicemarszałek stanie na wysokości zadania
http://www.tvp.pl/rzeszow/aktualnosci/spoleczne/roszady-kadrowe-w-podkarpackich-placowkach-kulturalnych/3753499
Te wypowiedzi czesto tutaj nie dotycza meritum sprawy,a oscyluja wokol.
Uwazam,ze o losach /dotyczy lokalizacji/ BWA powinni wypowiadac sie fachowcy,artysci oraz przekonywac Rade Miasta co do zasadnosci poszczegolnych rozwiazan.
Jest sprawa priorytetowa,aby BWA istnialo samodzielnie ,bo to jedyna w miescie i najblizszej okolicy profesjonalna galeria.I istnialo w przyzwoitych warunkach dot. glownej dziedziny.
Owszem,sa w miescie inne galerie czy tez galeryjki-kazda z nich ma swoja atmosfere,dorobek i swoisty image,ale w nich moga wystawiac wszyscy,rowniez amatorzy.,a w BWA tylko profesjonalisci.To podnosi prestiz miasta,a przeciez o to nam wszystkim chodzi rowniez.
Od poczatku projektowania CDS najlepszym miejscem bylaby Huta nr 1/tradycja,wizerunek itp/,ale niestety,widac takiej mozliwosci nie bylo.
A zatem teraz wypada tylko myslec i dzialan strategicznie o wyborze docelowym siedziby dla BWA.I mysle,ze musza byc mocne argumenty i realne mozliwosci.Ale trzeba temat spopularyzowac i wybrac to,co najlepsze dla nas wszystkich.
Ja wierze w rozsadek i logike .
A co do stypy,to bez sensu tutaj polemizowac.To bylo ciekawe spotkanie,akcentujace pewien okres dzialania.Bylam ,zatem moge z utopsji wypowiadac sie o tym i mysle,ze zupelnie w tej sytuacji nie jest wazne,ze z „plastiku”,ale to,ze ludzie zwiazani z tym miejscem byli razem,a przeciez liczy sie rowniez,ze Pan Prez.P.Przytocki byl tez wsrod nas.
Jezeli komukolwiek zalezy na sytuacji kultury w miescie,to powinien konstruktywnie sie wypowiadac i wnosic nowe lementy,a nie czepiac sie szczegolow.
Wiele miast zazdrosci nam atmosfery dobrej w segmencie kultury w Krosnie ,wiec tak trzymajmy dalej,a nie” dzielmy sie”.
Pozdrawiam