Lam Quang My- „przypomina mi dzieciństwo i las”
Lam Quang My, czyli Jasny piękny las, spotkał się z czytelnikami w środę 23 marca w Saloniku Artystycznym KBP. Wietnamski poeta i tłumacz nie tylko odpowiadał na pytania publiczności ale również wyśpiewał kilka swych utworów.

Pusty peron
Jestem pustym peronem
Ty jesteś pociągiem
Kiedy nadjeżdżasz – ja lśnię w twoich światłach
Pociąg odchodzi – peron w pustce tonie
Lam Ouang My a właściwie Nguyen Dinh Dung urodził się w małej miejscowości Nghệ w północnym Wietnamie. Pseudonim swój wybrał dlatego, że- przypominał mi dzieciństwo i las który miałem niedaleko swojego rodzinnego domu.
Poeta, studiował na Politechnice Gdańskiej. Jest doktorem nauk fizycznych, pracował również w PAN-ie. Tłumaczy polską literaturę na wietnamski i wietnamską na polski. Jego publikacje pojawiały się m. in. w pismach „Poezja dzisiaj”, „Literacka Polska”, „Temat”, „Enigma”, „Złote myśli”, „Warsaw Tales”(New Europe Writers Ink), „Znad Wilii”. Jest członkiem Związku Literatów Wietnamskich i Związku Literatów Polskich.
Jak pisał Jan Tulik- Lam Quang My jest znakomitym i skutecznym ambasadorem naszej kultury w Wietnamie, i na odwrót: dzięki niemu poznajemy wielką, oryginalną tradycję Wietnamu (ale i szerzej – Dalekiego Wschodu z wielowiekowymi wzajemnymi wpływami, zwłaszcza z Chin). Wraz z polskim poetą Pawłem Kubiakiem przetłumaczyli i wydali po polsku „Antologię poezji wietnamskiej od XI do XIX w.”
Lam Quang My, jest honorowym obywatelem gminy Krasne- zawsze szczególnie byłem mile widziany w tamtych okolicach. Odpowiadał poeta.
W 2006 roku poeta otrzymał nagrodę na przeglądzie Światowe Dni Poezji UNESCO 2006.
O poezji Lam Quang My, Aleksandra Rudalska pisała następująco- Wiersze Lam Quang My są proste i ascetyczne. Zdają się mieć źródło w kontemplacji krajobrazu, w skierowaniu uwagi na szczegół, wreszcie w zmianie proporcji oglądu. Bo w tym co znajome, ukrywają tajemnicę inności, a w tym co odległe, rozpoznają bliskość. Budowane na estetyce kontrastu, łączą siłę i delikatność, a piękno z okrucieństwem. (…) Wietnamskie i polskie wiersze współistnieją obok siebie. Przypominają tytułowe echo, przenoszące tę samą myśl w różne przestrzenie języka…
Przemek Polański
Foto: Nina Przybylska
Źródło: Enigma – Ludzie, Sztuka, Myśli



















