„Zamykanie ust”- Casus ks. Adam Boniecki

„…ksiądz Adam Boniecki decyzją władz zgromadzenia Księży Marianów ma zakaz wypowiadania się w mediach i publicznych wystąpień, do czasu gdy zbierze się rada prowincji i zdecyduje o jego dalszym losie” czytamy pod datą 2 listopada informację na blogu Szymona Hołowni z programu Religia.TV. Dla niewtajemniczonych przypomnę, że ks. Boniecki był m.in. katechetą licealnym w Grudziądzu, współpracował z duszpasterstwem akademickim na KUL-u i w kościele św. Anny w Krakowie. Od 1964 związany z Tygodnikiem Powszechnym. W 1979 na życzenie Jana Pawła II przygotowywał polskie wydanie dziennika L’Osservatore Romano i został redaktorem naczelnym pisma (1979-1991). Po powrocie do Tygodnika Powszechnego w 1991 r. został jego asystentem kościelnym, a po śmierci Jerzego Turowicza (1999) redaktorem naczelnym pisma. Od września 2007 r. współpracuje ze stacją Religia.tv. Od lipca 2011 mieszka we wspólnocie Księży Marianów w dzielnicy Stegny w Warszawie. Jest autorem licznych publikacji i książek, m.in. Rozmów niedokończonych, Notesu rzymskiego i Kalendarium życia Karola Wojtyły.

Kwestią sporną, decydującą o zamknięciu ust księdzu Bonieckiemu okazała się Jego wypowiedź w programie „Kropka nad i” Moniki Olejnik w TVN. Kapłan wypowiadał się m. in. w następujący sposób „Czy w polskim Sejmie powinien wisieć krzyż, czy nie? Uważam, że obie odpowiedzi są poprawne” i dalej „Janusz Palikot bardzo ryzykuje stawiając na ten antyklerykalny elektorat. Antyklerykalizm nie jest bowiem zjawiskiem narodowym i masowym w Polsce. Trudno mi powiedzieć, że to jest nieszczęście, że to jest złe. Wiemy jaki on ma styl uprawiania polityki – trochę na zasadzie enfant terrible, który szokuje. Ale nie powiedziałbym, że to jest zło dla polityki […]na Janusza Palikota głosowało wielu ludzi, którzy tak właśnie czują. – On powiedział głośno to, co oni czują. Więc niech to się wszystko toczy, bo przechodzimy rozmaite etapy kształtowania demokracji”. Po tej wypowiedzi (31 października) księdzu Bonieckiemu zakazano wypowiedzi w mediach.

Ks. Adam Boniecki przed Domem Arcybiskupów Krakowskich w dniu śmierci Jana Pawła II

Wspomniany we wstępie redaktor Hołownia, tak podsumowuje tę decyzję „Nie rozumiem jak jego przełożeni, żyjąc w tym samym co ja kraju (ba, oglądając ten sam TVN24; kara dla księdza Adama pojawiła się zaraz po tym jak wystąpił u Moniki Olejnik), mogą być aż tak ślepi na to, co dzieje się tuż za granicą ich podwórka. Jaką krzywdę robią polskiemu Kościołowi zamykając usta komuś, kto robił rzeczy, na które nikt z nas nie ma zwykle czasu, ochoty albo cierpliwości – gadał z lokatorami „dziedzińca pogan”, próbując zrobić wszystko co się da, żeby od Kościoła nie odeszli”. W podobnym duchu wypowiadał się 3 listopada ks. Kazimierz Sowa „Nie rozumiem tej decyzji, jestem nią zaskoczony. Ks. Adam Boniecki został potraktowany po sztubacku, jak uczeń […]77-letni człowiek, który ma na swoim koncie wiele ciekawych dokonań, został potraktowany po sztubacku, jak uczeń, którejś z klas podstawówki czy gimnazjum, którego za złe zachowanie wysyła się do kąta […]Traktuję wypowiedzi, które się pojawiają w debacie publicznej, nie jako wypowiedzi, które mają charakter doktrynalny. Ks. Boniecki nie ocenił od strony religijnej Ruchu Palikota, tylko wyraził przekonanie, że skoro pojawiła się taka siła polityczna, to jakoś prowokuje ona do myślenia. Można oczywiście obrazić się na cały świat, mieć klapki na oczach i uznawać, że jest inaczej”– komentuje decyzję o uciszeniu ks. Bonieckiego ks. Kazimierz Sowa.

Nie była to pierwsza kontrowersyjna wypowiedź byłego naczelnego Tygodnika Powszechnego. We wrześniu jego stanowisko ws Adama „Nergala” Darskiego również spotkało się z głosami krytycznymi płynący z łona KK. „On bierze to na siebie, ale to w ogóle nie jest jego odpowiedzialność. Nergal prezentuje pewien satanizm, ale media zrobiły z niego szatana. Nie jest też satanistą, bo musiałby wierzyć w szatana. On się od tego odżegnuje rękami i nogami”– mówił we wrześniu w mediach ks. Boniecki.

Od kilku tygodni przez polskie media przetacza się dyskusja, wywołana niespodziewanym wejściem Ruchu Palikota do sejmu. Nagłówki typu „Kościół będzie mniejszością”, „Jak przespać religię”, „Duchowy supermarket”, „Podzielimy się podatkiem z kościołem”, „Jak kościół sobie Palikota wyhodował” itd. świadczą, że istnieje potrzeba dyskusji nt Kościoła, nie tylko w Polsce. Bazując na wypowiedziach Szymona Hołowni i ks. Kazimierza Sowy, a także celując w casus ks. Bonieckiego, można odnieść wrażenie, iż demokracja w Kościele Katolickim albo nigdy nie istniała, albo jest mocno zagrożona. Dla mnie ks. Adam Boniecki współpracował a potem był naczelnym pisma (Tygodnik Powszechny), które na swoich łamach skupiało w jednym rzędzie katolików, protestantów, ateistów, agnostyków a przede wszystkim ludzi kultury i inteligencji, której ostatnimi czasy jakby mniej. Twórcy pisma i sam Boniecki potrafili stanąć ponad podziałami i wspólnie robić coś dobrego. Czy uważacie, że decyzja o Jego uciszeniu była słuszna i jak myślicie jakie będą jej skutki?

Przemek Polański
pp@neon.info.pl

Foto: Mariusz Kubik

“Przyglądam się rzeczywistości ale nie emocjonują mnie polityczne, kościelne i moralne rozgrywki. Jednocześnie do wyborów chadzam regularnie i z jakimkolwiek anarchizmem mam tyle wspólnego, co prosię z telefonem satelitarnym. Nie naśladuję Kisielewskiego i Jego „Abecadła…” ani tym bardziej „Alfabetu” J. M. Rokity. Bawi mnie żonglerka słowna i przysłowiowy „kij w mrowisku”. Nie interesuje mnie „kiedyś”, interesuje mnie „tu i teraz” i patrzenie w przyszłość. Nie zamierzam robić sobie promocji własnej „niezbyt sympatycznej gęby” i nie kandyduję do jakiegokolwiek publicznego urzędu. O sobie tyle. „Koń jaki jest każdy widzi”, kierując się zdaniem z pierwszej polskiej encyklopedii Chmielowskiego. Alfabet będzie nieuporządkowany a doborem haseł kieruję się tylko podług własnego „widzimisię”. W felietonach występuję jako osoba prywatna i wszelkie aluzje do serwisu będą chybione, nieuzasadnione i z pewnością wywołają u mnie paroksyzm śmiechu. Zapraszam do lektury i dyskusji.”

161 komentarzy
Wyraź swoją opinię
  1. historyk napisał(a):

    Tacy są ci ultra katolicy, historii nie znają, dzieów religii też nie znają, pisma nie czytali, ale pouczac lubią. Kościół niech przeprosi Jezusa za to że bez jego pozwolenia zlikwidował szabas i zaczął świętować niedzielę, że zmienił przykazania, ze nazywa ojcem papieza, choc ponoc tylko jeden ojciec jest w niebie, ze wyswięcał zbrodniarzy, ze trzyma ciemny lud w kłamstwie i ciemnocie, ze czci i koronuje obrazki i inne złote cielce, ze nie rozróznia co cesarskie, ze stał sie ostoją prózniaków chroniących zboczenców.

  2. kacper napisał(a):

    Ale my cały czas mówimy o kimś (o czymś) kto już jest w agonii.

  3. normalny napisał(a):

    ciemni jesteście i zaciekli

  4. kacper napisał(a):

    Ciemni jesteśmy. Zaprawdę powiadam Ci – ciemni jesteśmy !!!!!!!!
    Za to ty – nasłoneczniony i rozpalony nienawiścią !!!!!!!!!!!

  5. normalny napisał(a):

    A co powiesz kacper i tobie podobni na coś takiego, że morderca ks. Popiełuszki Grzegorz Piotrowski pisze pod pseudonimami dla gazety posła Romana Kotlińskiego „Fakty i Mity” – informuje „Rzeczpospolita”, powołując się na byłych pracowników gazety. Kotliński jest posłem Ruchu Palikota. Piotrowski używa dwóch kobiecych pseudonimów: Dominika Nagel i Anna Tarczyńska. Zajmuje się dokładnie tym samym, czym zajmował się jako funkcjonariusz SB – zwalczaniem Kościoła. Teksty Piotrowskiego o Kościele ociekają nienawiścią do duchownych. Dobrych sobie Palikot dobrał wspólpracowników nic dodać

  6. kacper napisał(a):

    Podobnież jak ortodoksyjny pan prezes :)

  7. KOŁODZIEJ napisał(a):

    No to się kacperku po raz kolejny popisałeś. W nocy jak się budzisz zlany potem to kogo najpierw widzisz? Dreher się kłania

  8. terapeuta napisał(a):

    i znowu terapia…:D

  9. kibic napisał(a):

    zgadzam się z tobą terapia i to szybko dla całej drużyny dreptaków i kacprów. palikoty! mamy na was młoty!

  10. historyk napisał(a):

    Obawiam się, że nie macie młotów, sami zaś jesteście młotami, takimi tępymi narzędziami w rękach smutnego mlaskacza.

  11. kacper napisał(a):

    I niestety też, zmniejszają się Wasze szeregi. Zarówno te na Wiejskiej w Warszawie, jak i te zaciężne w sejmikach i w niedzielnych spotkaniach w kościołach. Historycznie rzecz biorąc – przechodzicie do historii :)))

Komentuj


Przeczytaj poprzedni wpis:
Na pokładzie Boeinga 767 byli muzycy krośnieńskiego zespołu

W samolocie, który we wtorek lądował awaryjnie na lotnisku w Warszawie, byli członkowie krośnieńskiego death metalowego zespołu Decapitated. Muzycy wracali...

Zamknij