„Lisi Alfabet”- 10 kwietnia…

Czy ktoś pamięta jeszcze co się zdarzyło 10 kwietnia? Czy spazmy po tym wydarzeniu są nadal aktualne, czy już laga dawno zawisła na drzwiach do pomieszczenia, gdzie słoń na ucho nadepnął? Czy katastrofa, która się wydarzyła tego dnia, nadal niektórym spędza sen z powiek, czy temat najczarniejszy z najczarniejszych już jest zapomniany? 10 kwietnia wszystko się skończyło… Obie półkule stanęły na baczność w niemym okrzyku, bo i słuchać nie było kogo… Aparaty telefoniczne rozdzwoniły się i zamilkły jednocześnie, bowiem sieć nie wytrzymała natłoku informacji, płynących od zrozpaczonych ludzi. Jedni mówili o największej katastrofie po II Wojnie Światowej, inni twierdzili że sprawca całego wydarzenia nie żył od kilku lat. Wielu nie potrafi otrząsnąć się z tego faktu do dnia dzisiejszego a wielu dziennikarzy nadal prowadzi śledztwo czy rzeczywiście musiało dojść do katastrofy. Wzajemnych oskarżeń wciąż nie ma końca… Rezydencja domniemanego sprawcy została pono obrzucona kamieniami…

Katastrofa była nieunikniona. Od dłuższego czasu nim nastąpiła, pojawiały się sygnały o tragedii. Relacje pomiędzy uczestnikami zdarzenia od wielu lat budziły zastrzeżenia. Kilka miesięcy przed 10 kwietnia potrafili co prawda zmusić się i zrealizować wspólny projekt ale od dawna wiadomo było, że każdy pójdzie w swoja stronę… W dniu informacji o katastrofie, nie było już co zbierać… Ekipa niezwykle utalentowanych ludzi przestała istnieć… Ich projekty z ostatnich czterech lat działalności są kamieniem milowym w każdym aspekcie rzeczywistości. .. Trudno sobie wyobrazić cokolwiek bez tej ekipy, która twardo odcisnęła się we świadomości publicznej… Zostały tylko wspomnienia, często bardzo gorzkie. 10 kwietnia 1970 roku nastąpiło oficjalne zakończenie kariery Beatlesów. Równe osiem lat wcześniej na skutek powikłań po pobiciu zmarł eksBeatles, pomysłodawca nazwy zespołu, Stuart Sutcliffe.

Praktycznym końcem Beatlesów było odejście od zespołu we wrześniu 1969 roku, Johna Lennona. Informacji nie udostępniono wówczas opinii publicznej. Stało się to w okolicach wydania „Abbey Road” (26 września 1969). Niemniej fani bardziej kojarzą, iż to Paul McCartney 10 kwietnia 1970 roku ogłosił publicznie swoje odejście od The Beatles. Dla całego świata czwórka z Liverpoolu zaistniała w 1962 roku, w momencie wydania albumu „Please, please me” (39 miejsce na liście albumów wszechczasów w katalogu Rolling Stone) ale w rzeczywistości Beatlesi istnieli od 1957 roku jako The Quarrymen. Nazwę The Beatles wymyślili pono John Lennon i grający na gitarze basowej Stuart Sutcliffe , którzy w kwietniu 1960 roku taką nazwę zaproponowali McCartneyowi. Stuart Sutcliffe zmarł na guza mózgu …10 kwietnia 1962 roku.

Niesłusznie nazywani pierwszym boysbandem, Beatlesi przez cały okres działalności wydali ogółem 13 albumów. Od albumu „Revolver” (3 miejsce w katalogu Rolling Stone na liście albumów wszechczasów) nastąpił olbrzymi skok jakościowy. Cytując Rossa Bensona „Beatlesi stali się maniakami dźwięku”. W wielu piosenkach użyto brzmienia gitar elektrycznych, kontrastujących z folk rockowym brzmieniem starszego o rok „Rubber Soul” (1965). To właśnie na albumie „Revolver” znajduje się „Eleanor Rigby” – pierwsza piosenka zespołu rockowego zagrana wyłącznie przy akompaniamencie instrumentów wykorzystywanych dotychczas w muzyce klasycznej. Natomiast w „I’m Only Sleeping” można usłyszeć jeden z pierwszych przykładów dźwięku puszczonego od tyłu … Nawiasem mówiąc Wojciech Mann w swojej książce „Rock Mann” pisze o Eleonor jako o jednym z pięciu najbardziej dołujących kawałków wszechczasów. Kamieniem milowym okazał się wydany 1 czerwca 1967 roku „Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band” (1 miejsce w Rolling Stone w kategorii album wszechczasów), który jest jednym z najlepszych przykładów tzw. Albumu konceptualnego, tzw. Rockowej opery. Nie jestem znawcą muzyki, ale śmiem twierdzić, że album „Dark side of the moon” (1973) wiele zawdzięcza Sierżantowi Pieprzowi i Orkiestrze Złamanych Serc. Poza kawałkami tj. “With a Little Help from My Friends”, “When I’m Sixty-Four”, “Lucy in the Sky with Diamonds” czy rewelacyjne “Within You Without You”, wybija się psychodeliczne “Lovely Rita”, gdzie muzycy “spędzili ponad godzinę wydając różne fajne hałasy przy pomocy metalowego grzebienia I papieru do pakowania. Prawdziwą udręką było złożenie potem tego wszystkiego w jedną całość- Martin (producent- muzyk nazywany często piątym Beatlesem- przyp. PP) do dzisiaj wspomina cuda, jakich dokonywał przy pomocy aparatury- nie tak przecież doskonałej, jak dzisiejsza”- pisze Ross Benson. Jednak Beatlesowskim opus magnum jest, pochodzący z tej płyty utwór „A Day in the Life”, gdzie nastąpiła eksplozja talentu spółki Lennon- McCartney. W wielu ankietach piosenka uznana została za dzieło muzyczne wszechczasów. Koniec piosenki to 18 taktów narastającego finału czterdziestoosobowej orkiestry, w której każdy z muzyków sesyjnych zatrudnionych do niej, mógł grać, co chce i jak chce, od dźwięków najcichszych do najgłośniejszych, zakończonych finałowym akordem fortepianu, którego dźwięk wybrzmiewa przez 42 sekundy. Cała czwórka Beatlesów, z Georgem Martinem włącznie w finale uderzyła w klawisze trzech fortepianów. Technicy pracujący przy nagraniu, do oporu podkręcili czułość mikrofonów, aby uchwycić ostatnie wibracje milknącego dźwięku. W rezultacie można usłyszeć, jak jeden z muzyków podnosi się z krzesła a w tle słychać szum studyjnych wentylatorów. McCartney stwierdził, że zespół nigdy nie zrobił niczego dla psów i nagrano dźwięk 20 000 Hz, przy którym czworonogi wściekle wyją słysząc to nagranie.
Nagranie albumu „Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band” było właściwie początkiem końca Beatlesów. 27 sierpnia 1967 umiera Brian Epstain, wieloletni menager zespołu. Do momentu rozpadu 10 kwietnia 1970 roku, czwórka z Liverpoolu nagrywa jeszcze idiotyczny film „Magical Mistery Tour”, dwupłytowy album „The Beatles” (1968) zwany też „Białym Albumem” ze względu na kolor okładki. „Yellow Submarine” (styczeń 1969), na którym znajdują się piosenki do filmu animowanego o tym samym tytule, który został nakręcony rok wcześniej. Od kwietnia do sierpnia nagrywają nostalgiczny ale niezwykle ciekawy „Abbey Road”, z którego pochodzi mało znana piosenka „Octopus’ Garden” skomponowana i zaśpiewana przez Ringo Starra. Już po oficjalnym rozpadzie, 8 maja 1970 roku wydany zostaje ostatni w oficjalnej dyskografii album zespołu.

Czy pamięć o tych wydarzeniach tkwi jeszcze w jakimś melomanie? Czy są jeszcze fani ze smutkiem wspominający rozpad „fabulous four”.Połowa składu Beatlesów odeszła już do krainy wiecznych łowów (Lennon 8.12.1980 i Harrison 29.11.2001) ale pozostała dwójka ma się dobrze i właśnie wydała (rzecz jasna osobno) kolejne albumy. W styczniu 2012 miała premierę nowa płyta Ringo Starra „Ringo 2012” (nota bene Ringo był jedynym Beatlesem, który odwiedził Polskę. Działo się to w 15 czerwca 2011 roku) a w lutym „Kisses on the Bottom” Paula McCartneya. Oba albumy diametralnie różnią się od siebie, podobnie jak w przeszłości różniły się ścieżki muzyczne czwórki z Liverpoolu. Płyty sprzedają się jak świeże bułeczki, co świadczy że 10 kwietnia nadal ostro tkwi w świadomości ludzi na całym świecie…

Przemek Polański

pp@neon.info.pl

“Przyglądam się rzeczywistości ale nie emocjonują mnie polityczne, kościelne i moralne rozgrywki. Jednocześnie do wyborów chadzam regularnie i z jakimkolwiek anarchizmem mam tyle wspólnego, co prosię z telefonem satelitarnym. Nie naśladuję Kisielewskiego i Jego „Abecadła…” ani tym bardziej „Alfabetu” J. M. Rokity. Bawi mnie żonglerka słowna i przysłowiowy „kij w mrowisku”. Nie interesuje mnie „kiedyś”, interesuje mnie „tu i teraz” i patrzenie w przyszłość. Nie zamierzam robić sobie promocji własnej „niezbyt sympatycznej gęby” i nie kandyduję do jakiegokolwiek publicznego urzędu. O sobie tyle. „Koń jaki jest każdy widzi”, kierując się zdaniem z pierwszej polskiej encyklopedii Chmielowskiego. Alfabet jest nieuporządkowany a doborem haseł kieruję się tylko podług własnego „widzimisię”. W felietonach występuję jako osoba prywatna i wszelkie aluzje do serwisu będą chybione, nieuzasadnione i z pewnością wywołają u mnie paroksyzm śmiechu. Zapraszam do lektury i dyskusji.” 

27 komentarzy
Wyraź swoją opinię
  1. analfabeta_polityczny napisał(a):

    Panie Polański pana język i nienawiść przypominają chorego psychicznie osobnika jakim jest – http://www.tomaszpodlaski.pl .

  2. analfabeta_polityczny napisał(a):

    Mam pytanie czy pan Polański popiera te oto poglądy zaprezentowane na tym filmie : http://www.youtube.com/verify_age?next_url=/watch%3Fv%3DAyzRTt-cgZ8%26list%3DUUGk1iZWnFoLaob2B9RoT7hA%26index%3D4%26feature%3Dplcp

    Czy aż tak nienawidzi PIS jak ten jegomość ??

  3. analfabeta_polityczny napisał(a):

    Czy lewackie bojówki w Krośnie są też tak nawiedzone jak ten oto pan : http://www.youtube.com/user/prokuratornarodowy

    Czy też tak pałają nienawiścią ??

  4. kawa czy herbata napisał(a):

    Uwaga! Jakiś troll na forum wrzuca chamskie linki.

  5. analfabeta_polityczny napisał(a):

    Nie troll tylko mam pytanie czy lewackie bojówki o osoby nienawidzące PIS popierają wyżej wymienionego Tomasz Podlaskiego – jego światopogląd.

  6. analfabeta_polityczny napisał(a):

    Linki są ciekawostką do jakiego stopnia mogą upaść ludzie i nawiedzić się i nienawidzić innej osoby o odmiennych przekonaniach. Tylko z reguły do takiego stanu doprowadzają się osoby o lewicowych poglądach i oraz ludzie nie wierzący .

  7. kawa czy herbata napisał(a):

    człowieniu? Ale gdzie ty tu widzisz nienawiśc? coś ci się nie pomyliło?

  8. kawa czy herbata napisał(a):

    Na razie to widzę jakiegoś zacofanego ufoludka, który się wpisuje każdorazowo pod tym co Przemek wpisze i rzuca w niego mięchem. Piszesz człowieniu tak Linki są ciekawostką do jakiego stopnia mogą upaść ludzie i nawiedzić się i nienawidzić innej osoby o odmiennych przekonaniach. Tylko z reguły do takiego stanu doprowadzają się osoby o lewicowych poglądach i oraz ludzie nie wierzący .” a twój język nie odbiega od tego co sam piszesz,porównujesz Przemka do osobnika chorego psychicznie. W ogóle to wrzucasz to jednego worka wszystkich jakby to każdy głosujący na sld miał być od razu chory z nienawiści.Kto cię skrzywdził? Ksiądz czy sekretarz partii?

  9. Maria napisał(a):

    Bardzo ciekawy wspomnieniowy artykuł. Dziękuję za wspomnienie. Raczej w latach tamtych latach nie słuchaliśmy Beatlesów nie było ich po prostu w polskim radio. Pierwszy raz się o nich dowiedziałam przy okazji Czerwonych gitar.Jeden z moich znajomych, którego matka i ojciec wyjechali wcześniej do RFN miał płytę Beatlesów i inaczej nie mówił o Czerwonych gitarach jak polscy bitlesi. Dopiero zainteresowałam siebie i swoje dzieci beatlesami po 89 ,jak zaczeły się pojawiać kasety z nagraniami. Ulubiona nasza piosenka Help. pani

  10. Niejadek Kociejajski napisał(a):

    Beatlesów słuchaliśmy jeszcze za Gomułki. Za pomocą lampowego radia, kilku metrów drutu i umiejętności starszych kolegów łapaliśmy radio Luxemburg. A tam już była uczta dla ucha.W latach siedemdziesiątych już było łatwiej. Zaczął pojawiać się sprzęt i sprowadzane z zachodu płyty. Przegrywało się to na magnetofony. To były niezapomniane lata.

    Co do tego gościa co tu pisze nie na temat i obraźliwie, to należałoby zmoderować. Wyskoczył jak Filip z konopi ze swoją nienawiścią. A może konopi popalił czy innych prochów się nałykał.

    Oprócz rocznicy rozpadu Beatlesów, dziś przypada też rocznica Hołdu Pruskiego, ważna rocznica upamiętniająca dawną potęgę Polski.

  11. plezia napisał(a):

    *anal–fabeta-polityczny……a coż znów złego w tym artykule Pana Polańskiego? widać że data 10.04 kojarzy się wielu tylko z jednym…jakiejś zajadłości i prześladowania partii pt. P i S w artykule nie zauważyłem. Skąd więc taki wniosek? Czytać ze zrozumieniem!!!!
    ale najlepiej wylać żółc na kogoś ot tak….dla zasady bo 10.04 datą świeta jest i pisać w tym dniu o czymkolwiek innym jest zbrodnia.

    Lisie staniesz za to pod pręgierzem :D

  12. trepy napisał(a):

    no pisze nie na temat i w dodatku głupio

  13. ksoz napisał(a):

    10 kwietnia 1912 roku Titanic wypłynął z portu w Southampton do Nowego Jorku itd.

  14. empe napisał(a):

    Niejadek toś Ty jako pacholę słuchał już Luxemburga? Jak Gomułka odchodził toś Ty miał z 8 lat ;) Dzieci to kiedyś jednak szybciej dorastały…

  15. Niejadek Kociejajski napisał(a):

    Dzieci obracały się wśród starszych, siłą rzeczy obserwowały co starsi robią, więc i Luxemburga była możliwość posłuchać. W tamtych czasach socjokultura i jedność społeczna to nie były puste słowa.

  16. kacper napisał(a):

    A mnie się ta data zupełnie z czymś inny kojarzy … I na pewno nie ze Smoleńskiem

  17. analfabeta_polityczny napisał(a):

    Co język tego prostaka chorego psychicznie jakim jest Tomasz Podlaski niekiedy nie przypomina waszego języka lewicowych sympatyków na tym portalu ?? Krzywe hasła o religi i kościele . Przecież to jest chore bo doprowadzicie się do poziomu rynsztoka jaki prezentuje Tomasz Podlaski .

  18. analfabeta_polityczny napisał(a):

    Po co ten artykuł ?? Napisany został aby ośmieszyć rocznicę katastrofy Smoleńskiej ??

    Czy początek artykułu to nie aluzja do komisji Macierewicza i PIS’u ?? cytuję tekst :

    „Czy katastrofa, która się wydarzyła tego dnia, nadal niektórym spędza sen z powiek, czy temat najczarniejszy z najczarniejszych już jest zapomniany? 10 kwietnia wszystko się skończyło… Obie półkule stanęły na baczność w niemym okrzyku, bo i słuchać nie było kogo… Aparaty telefoniczne rozdzwoniły się i zamilkły jednocześnie, bowiem sieć nie wytrzymała natłoku informacji, płynących od zrozpaczonych ludzi. Jedni mówili o największej katastrofie po II Wojnie Światowej, inni twierdzili że sprawca całego wydarzenia nie żył od kilku lat. Wielu nie potrafi otrząsnąć się z tego faktu do dnia dzisiejszego a wielu dziennikarzy nadal prowadzi śledztwo czy rzeczywiście musiało dojść do katastrofy. ”

    W moim przekonaniu tekst dotyczy katastrofy Smoleńskiej w aluzyjnej formie później tekst odnosi się do grajków typu Beatles i podobne jakby to miała być ważna sprawa , ważniejsza niż tragedia narodowa sprzed 2 lat .

    Skończcie z tym językiem naprawdę. Bo później chore psychicznie twory powstają jak Tomasz Podlaski z nienawiścią do PIS na maksa i do PO.

  19. analfabeta_polityczny napisał(a):

    Widzę że pan Polański odciął się od nienawiści do PIS i usunął prześmiewcze zdjęcia z profilu Facebook. Widać że odciął się od formy nienawiści do PIS po zobaczeniu chorego psychicznie osobnika jakim jest Tomasz Podlaski. Dotarło wreszcie do niego do czego doprowadza język i aluzje wobec PIS do jakiego stopnia można upaść z nawiedzenia.

  20. analfabeta_polityczny napisał(a):

    Wy też lewicowe osobniki nie zapominajacie się w pisaniu chyba że chcecie być porównywami do chorego psychicznie osobnika jakim jest Tomasz Podlaski .

  21. piśmienny napisał(a):

    Człowieku, Twój styl wypowiedzi odzwierciedla Twoją ułomność intelektualną. To świetny artykuł o legendarnej kapeli, dla wielu muzyka beatlesów jest bliska. Twoja nienawiść razi tak samo jak prezentowany w Twoich linkach osobnik. Jesteś taką samą skrajnością ziejącą nienawiścią. Lecz się.

  22. Ringofan napisał(a):

    Zastanawiam się czy taki serwis jak neon, w sumie apolityczny, ma obowiązek pisać o tym czego oczekują lokalne struktury pewnej partii, która z lotniczej katastrofy uczyniła sobie sposób na przetrwanie.
    O czym by nie napisał redaktor Polański, to zawsze jakiś cudak zwyzywa go, opluje, poniży i na koniec zarzuci właśnie Polańskiemu nienawiść do tego czy tamtego.
    Zastanawiam się, co ten osobnik chce tym osiągnąć, przecież każdy kto czyta te wpisy od razu widzi kto tu sieje nienawiść.
    Dlaczego Polański i Zajdel to tolerują? To jest chyba największa zagadka tego serwisu informacyjnego. Na innych lokalnych stronach wystarczy odbiec od tematu i już jest czerwono, o ubliżaniu ipersonalnych wycieczkach to już mowy nie ma.

  23. lennon napisał(a):

    największą zagadką serwisu jest osoba przemka polńskiego. poznałem go jakiś czas temu i po pięciu minutach już wiedziałem- ten facet żyje filmem,teatrem i muzyką. jakbyście go na ulicy zaczepili i zaczeęli rozmawiać o jakiejś z tych dziedzin to nie skończylibyście do rana. najzabawniejsze są opinie jakichś dziwolągów że polański to lewak albo antyklerykał i pisu przede wszystkim nienawidzi. śmieszne i myśle że jak on to czyta te wpisy ubliżające toteż się śmieje. a dzięki za wspomnienie

  24. white napisał(a):

    Ty analfabeta jak już piszesz to doczytaj najpierw co piszesz. The Beatles to nie „grajkowie” tylko muzycy bez, których dzisiejsza muzyka nie istnieje. Ciekawy jestem co słuchasz? Zośka izbę zamiatała i jesteś szalona? Cienki bolek z ciebie

  25. BBB napisał(a):

    Świetny artykuł, pomysł.
    Nie każcie mi wierzyć, że wszystko jest ukartowane, zaplanowane, że musiał być zamach. Niedbalstwo 2010 pogłębia się i prątkuje.
    Gwiazdy z Liverpoolu świecą nam wciąż blaskiem talentów, sukcesów, pięknych muzycznych dokonań. Najlepsze jest to, że 10 kwietnia nie skończył się świat !

  26. Artur Biedroń napisał(a):

    Witam.Kolejne forum ukazujące podział,nienawiść i wzajemne opluwanie się Polaków. Bo jesteśmy Polakami. Podzieleni przez zabory, wojny,a aktualnie przez partie polityczne. Kiedyś Polacy ukrywali się w lasach by walczyć o swoją rację z wrogiem, teraz ukrywamy się za „nikiem” by oczernić i zrównać z błotem rodaka.
    Ciekawe czy na codzień niektórzy z nas też tak rozmawiają z innymi ludźmi jak tu na forum.

    Pozdrawiam.

  27. Artur Biedroń napisał(a):

    A co do artykułu, bardzo fajny pomysł. Oczywiście wszyscy pamietamy o tragedii w Smoleńsku i śmierci ludzi ważnych dla Polski, ale nie możemy zapominać o śmierci ludzi, którzy zrobili coś ważnego dla całego Świata.

Komentuj


Przeczytaj poprzedni wpis:
Krośnianin zarobił 24 punkty… za złamanie przepisów

Mandat w wysokości 1 000 zł wystawili policjanci kierowcy golfa, za szaleńczą jazdę po drodze krajowej nr 9 w Iskrzyni....

Zamknij