Świetny koncert SDM
Autor: Redakcja pon, 20 Mar 2017 09:08 | Kategorie: Kultura, NAJCIEKAWSZE | Dyskusja : 0 komentarzy

Atmosfera to najlepsze określenie koncertu trwającego ponad dwie godziny i zakończonego kilkoma bisami. Takie było spotkanie Starego Dobrego Małżeństwa z publicznością, która szczelnie wypełniła salę widowiskową Regionalnego Centrum Kultur Pogranicza.

W pierwszej kolejności widzowie usłyszeli utwory nowsze, świeższe, tym samym mniej rozpoznawalne, niż te których przywykli słuchać. I nie jest to minus, lecz wielki plus samego koncertu. W warstwie stylistycznej przede wszystkim. Krok w tył i uproszczenie formy do kilku instrumentów pozwoliło zespołowi na zrobienie wielkiego kroku w przód. Może zabrzmi to banalnie, ale w prostocie drzemie niezwykła siła zespołu, który zbłąkanych naprowadza na właściwe szlaki, a znających drogę niesie przez bezkresne szczyty połonin. Dowodem jest niezwykłe solo Bolesława Pietraszkiewicza na gitarze w „stachurowym” utworze „Nie brookliński most”, które rozpostarło niesamowitą przestrzeń muzyczną nad odbiorcami. Zasłuchani byli wszyscy. Bez wyjątku. A dźwięki ciszę przeszywały, by słowo nieść, by radość nieść, by być i szczęściem epatować. Pięknie było. Wspaniale w zasłuchanej w tekst i dźwięki sali. Tuż po wyczerpującej rozgrywce między artystami a publicznością obydwie strony spotkały się, by porozmawiać, podzielićsię wrażeniami, otrzymać autograf czy zrobić sobie zdjęcie. I choć widzowie nie odpuszczali, to sceniczne wygi wytrwały do końca. Trwały, aż po szlaku kres.

Tekst i foto: Paweł Fiejdasz

Komentuj


Przeczytaj poprzedni wpis:
„Twarze tajfunu”. Krośnieńskie Spotkania z Podróżnikami

W marcu w ramach Krośnieńskich spotkań z podróżnikami gościć będziemy Małgorzatę Szumską z prelekcją „Twarze Tajfunu, o poszukiwaniu szczęścia na...

Zamknij